POLSA zleca kolejne studium

6

11 marca 2016 r. Polska Agencja Kosmiczna podpisała umowę z firmą Astri Polska na opracowanie studium wykonalności projektu: „Architektura systemu świadomości w obszarze kosmosu w Polsce, ze szczególnym uwzględnieniem podsystemu obserwacji i śledzenia obiektów kosmicznych”.

Umowa z Astri Polska została podpisana 11 marca 2016 r. przez płk Marka Malawskiego, dyrektora Departamentu Projektów Obronnych Polskiej Agencji Kosmicznej oraz przez Marie Catherine-Palau i Jacka Mandas reprezentujących firmę Astri Polska. Umowę zawarto w obecności prezesa Polskiej Agencji Kosmicznej profesora Marka Banaszkiewicza i wiceprezesa ds. obronnych Lecha Majewskiego. Opracowanie powinno być gotowe w połowie czerwca 2016 r.

Systemy satelitarne są coraz bardziej narażone na różne zagrożenia. Ryzyka te mogą się wiązać z rozmaitymi czynnikami: atakami realizowanymi przy pomocy broni antysatelitarnej, zagłuszaniami i fałszowaniem przekazywanych sygnałów, cyberatakami, promieniowaniem elektromagnetycznym Słońca czy kolizjami z innymi obiektami.

Studium wykonalności określi możliwości i warunki realizacji architektury systemu świadomości w obszarze kosmosu (Space Domain Awareness – SDA, Space Situational Awareness – SSA) ze szczególnym uwzględnieniem podsystemu obserwacji i śledzenia obiektów kosmicznych (Space Surveillance and Tracking – SST) dla potrzeb sił zbrojnych, służb bezpieczeństwa, zarządzania kryzysowego oraz gospodarki Polski.

Analiza pozwoli odpowiedzieć na pytanie, czy projekt ten jest wykonalny i przedstawi analizę alternatywnych wariantów jego realizacji. W szczególności powinny zostać opisane możliwości realizacji architektury systemu współpracującego z systemami innych państw i organizacji międzynarodowych oraz możliwe scenariusze osiągnięcia jego pełnej operacyjności. Studium powinno też określić zakres zadań naukowych wspierających budowę systemu, które mogłyby być realizowane w ramach programów i projektów Polskiej Agencji Kosmicznej i innych instytucji, oraz opisać zakres zadań związanych z wytworzeniem komponentów niezbędnych do budowy systemu.

Przekaż dalej

6 komentarzy

  1. Jacy kosmici w Polsie pracują to ja nie rozumiem 🙂
    Ludzie już pół wieku bawią się takimi technologiami, a ci kosmici robią studium wykonalności.
    Byli zahibernowani czy co? Satelity w dzisiejszych czasach po prostu się zamawia i kupuje!

    Naprawdę wolałbym, żeby ta kasa poszła na świątynie opatrzności bożej, albo na ich prywatne konta, ale żeby dali sobie spokój i nie robili takiej siary…

  2. Czyli to studium ma określić, czy jest możliwe opracowanie typowego satelity obserwacyjnego. Brawo Polsa!
    Jak zwykle pierwsi…
    Dodam, że studium wykonuje firma, której głównym udziałowcem jest Airbus (!)…

    Polsa udowodniła niniejszym, że jest w lidze na równi z Ministerstwem głupich kroków…
    Ciekawe czy ujawnią rachunek… to dopiero będzie skecz…

    • Andrzej Kotarski na

      Parę sprostowań do wypowiedzi powyżej:
      1. Studium ma odpowiedzieć wstępnie, czy jest możliwym opracowanie naziemnego systemu obserwacji przestrzeni kosmicznej pod kątem wykrywania różnych satelitów czy śmieci kosmicznych zagrażających tym satelitom w Polsce. Właściwe studium wykonalności ma być wykonane po wspomnianym powyżej wstępnym studium wykonalności. Nie jest ono związane z satelitami obserwacyjnymi, bo ich temat jest poruszony w innych pracach studyjnych.
      2. Temat satelity obserwacyjnego Ziemi optoelektronicznego został poruszony w studium wykonalności zleconym w 2014 roku przez NCBiR, zaś POLSA zleciła wstępne studium wykonalności dotyczące satelity radarowego.
      3. Wstępne i właściwe studia wykonalności są normą w krajach prowadzącymi działalność kosmiczną ze względu na konieczność uzasadnienia potrzeby na systemy kosmiczne lub naziemne związane z tymi pierwszymi i pozwalają wybrać te, które są warte finansowania z pieniędzy podatników i ich budowa jest skorelowana z rzeczywistymi potrzebami użytkowników. Zapobiegają marnotrawieniu pieniędzy publicznych.
      Tyle w tym temacie.

      • Niebardzo rozumiem pierwsze zdanie z pkt1. Chodzi o polskie satelity czy o satelity w Polsce, ale wtedy co to znaczy w Polsce? Czy te, które przelatują nad terytorium naszego kraju? Dla mnie to jakiś bełkot. I do tego wstępne studium wykonalności do właściwego studium wykonalności… Bareja już pisze scenarusz.
        Jestem ostatnią osobą, która ma zamiar kpić z polskiego przemysłu kosmicznego, od początku aneksji Polski do ESA trzymam kciuki za jego rozwój ale jak mam czytć takie artykuły, które niby mają go promować to chyba wolę obejrzeć archiwalne odcinki “Nie do wiary”.