Początek prac nad polską strategią kosmiczną

4

Pierwsza edycja Forum Sektora Kosmicznego zmusiła do dyskusji na temat rozwoju sektora kosmicznego w Polsce. Jak stwierdził prezes Polskiej Agencji Kosmicznej prof. Marek Banaszkiewicz – Polska musi zbudować własny program kosmiczny do połowy roku.

Forum Sektora Kosmicznego 2016 to bardzo ciekawe i ważne wydarzenie, którego adresatami byli przedsiębiorcy, przedstawiciele instytutów naukowo-badawczych i administracji, związani z sektorem publicznym. Mieli oni okazję zaprezentować swoje produkty i usługi podczas równocześnie odbywającej się wystawy. Był także czas do dyskusji na temat przyszłości polskiego programu dla sektora kosmicznego.

Inauguracja Forum Sektora Kosmicznego 2016 w Warszawie / Credit: Kosmonauta.net

Inauguracja Forum Sektora Kosmicznego 2016 w Warszawie / Credit: Kosmonauta.net

Konferencji towarzyszyła wystawa ponad 30 podmiotów z polskiej branży technologicznej, realizujących działania w sektorze kosmicznym. Wśród wystawców byli producenci elektroniki, elementów robotycznych, rakiet oraz oprogramowania korzystającego z danych satelitarnych. Wystawa cieszyła się dużym zainteresowaniem wśród uczestników, w tym gości zagranicznych.

Pod koniec tego roku odbędzie się spotkanie Rady Ministerialnej Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA), ważnego organu decyzyjnego tej instytucji. Podczas spotkania zostaną podjęte strategiczne decyzje w kwestii rozwoju europejskich programów kosmicznych. Z tego względu Polska do połowy roku powinna dysponować przynajmniej zrębami programu kosmicznego.

Jak stwierdzono podczas konferencji, sama ESA zaleciła państwom członkowskim pracę nad krajowymi programami, aby na jesieni przeprowadzić kluczowe konsultacje w sprawie europejskiej strategii kosmicznej.

Jeśli nie będziemy mieli strategii na ten moment, to nie będziemy mogli się określić na forum europejskim. Proces negocjacyjny dochodzenia do ostatecznych ustaleń zaczyna się jednak wcześniej. Te pół roku to okres, w którym toczą się negocjacje. Im później wystąpimy z naszą strategią, tym trudniejsze będą dla nas negocjacje, bo tam już niektóre pola będą zajęte – wskazał prof. Banaszkiewicz.

Za przygotowanie polskiego programu odpowiadać będzie Departament Innowacyjności w Ministerstwie Rozwoju, na razie jednak nie są znane informacje na temat etapu prac czy założeń programu kosmicznego. W razie gdyby Polska nie zdążyła na czas przygotować szczegółowej strategii, powinna przynajmniej przedstawić jej ogólne założenia.

Jednak jak twierdzi wiceminister rozwoju Adam Hamryszczak, Polska zamierza mieć czynny udział podczas rozmów na temat europejskiego programu kosmicznego i chce przyczyniać się do wypracowania wspólnego stanowiska na forum. Dlatego przedstawiciele przemysłu kosmicznego zostali już zaproszeni do Ministerstwa, aby dzielić się swoimi uwagami w zakresie preferowanych kierunków rozwoju sektora.

Warto zauważyć, że na chwile obecną działalność w ramach sektora kosmicznego należy do kompetencji Ministerstwa Rozwoju, Ministerstwa Nauki i Obrony. Polska Agencja Kosmiczna, której celem nadrzędnym jest wspieranie polskiego przemysłu kosmicznego i łączenie świata biznesu i nauki, również dysponuje kompetencjami w zakresie współpracy z ESA.

Jeżeli polski sektor kosmiczny chce dogonić inne kraje, musi nabrać większego tempa. W tym celu została stworzona Polska Agencja Kosmiczna. (…) Mamy 16 ustawowych zadań, ale te najważniejsze to takie, by harmonizować działanie całego sektora kosmicznego. Agencja powstała w momencie, kiedy ten sektor zaczął się tworzyć. Jestem pod wrażeniem, jak szybko polskie firmy potrafiły dostosować się do poziomu ESA i ten dystans nadgonić, ale przed nami jeszcze wiele wyzwań. Przede wszystkim firmy z polskiego sektora kosmicznego to małe firmy. Największe z nich liczą 50 osób. Europejskie firmy, giganci, liczą sobie nawet kilka tysięcy osób. Polskie firmy mają być partnerem dla tych największych – mówi prof. Marek Banaszkiewicz, prezes Polskiej Agencji Kosmicznej.

Przed polskim sektorem kosmicznym – zarówno organizacjami rządowymi, instytutami naukowymi, przemysłem oraz Związkiem Pracodawców Sektora Kosmicznego (ZPSK) stoi teraz duże wyzwanie: dokończenie rozpoczętych prac. Podczas Forum Sektora Kosmicznego, ZPSK przedstawił swoje rekomendacje dotyczące strategii rozwoju krajowego sektora kosmicznego, narodowego programu oraz udziału w programach opcjonalnych ESA. Związek zaleca m.in. podniesienie polskiej składki na programy opcjonalne, co powinno pozwolić na rozwój nowych technologii w kraju i ich coraz większy udział w europejskich projektach i na rynku kosmicznym.

Priorytetową kwestią jest także edukacja – Polska w najbliższych latach powinna kształcić coraz więcej osób zdolnych pracować w firmach sektora kosmicznego. Kluczowe jest to, aby pracownicy mieli odpowiednie warunki do rozwoju w naszym kraju. To zadanie należy do wyzwań stojących przed polskim sektorem kosmicznym, o którym można napisać, że w ostatnich latach zrobił duży postęp, ale największa próba nadal przed nim.

(opracowanie własne, PAP)

Przekaż dalej

4 komentarze

  1. Polsa wykazała się strategią przy wyborze swojego loga. Panie Prezesie mniemy nadzieję, że dobra zmiana dosięgnie i Pana. Kolejna przechowalnia i synekura dla znajomych królika.

  2. Idą pełną parą 🙂
    Zatrudnili już chyba dyrektora do ds. sieci komputerowych (był taki konkurs). Zamówili już chyba ten drogi program do śledzenia orbit. No i domknęli wreszcie temat logo… za drugim podejściem 🙂
    Teraz już nic, tylko zrobić przetarg na przelot badawczy do układu Alfa Centauri 🙂
    Czy ktoś naprawdę poważnie czyta o Polskiej Agencji Kosmicznej?
    Przecież ten wałek nie kwalifikuje się nawet na żart…

  3. Uważam, że powinniśmy się jako kraj mocniej skupić na systemach autonomicznych. To przyszłość wielu dziedzin i rozwój tutaj zaowocuje postępem w innych gałęziach gospodarki. Opracowując takie metody bralibyśmy udział w najbardziej spektakularnych wydarzeniach i okryciach.

  4. Autor miesza dwa osobne tematy – Radę Ministerialną Europejskiej Agencji Kosmicznej, która jest organizacją międzynarodową niezależną od Unii Europejskiej (chociaż większość ludzi słysząc “europejska” myśli “unijna”, ale to nie to samo) i prace nad Strategią Kosmiczną UE prowadzone przez Komisję Europejską. Problem polega na tym, że KE i ESA za bardzo się nie kochają i pomimo apeli państw członkowskich nie chcą stworzyć jednej wspólnej strategii… Że zwykli dziennikarze to mylą to rozumiem, ale Kosmonauta ma być portalem branżowym czyli fachowym…