Udany manewr sondy Juno w kierunku Jowisza

10

Sonda Juno, należąca do NASA, wykonała 3 lutego udany manewr korekty trajektorii lotu w drodze ku Jowiszowi. Za niespełna pół roku osiągnie ona swój cel.

Ostatni manewr jest pierwszym, z dwóch planowanych manewrów sondy korygujących trajektorię jej lotu. Rozpoczął się on o godz. 19.38 czasu CEST. Przebywająca w stanie hibernacji sonda na 35 minut odpaliła silniczki, zmieniając prędkość o ok. 0,3 m/s. Zużyła na ten cel około 0,56 kg paliwa. Juno znajdowała się wtedy w odległości blisko 82 mln km od Jowisza i 425 mln km od Ziemi. Kolejne uruchomienie silników przewidywane jest na 31 maja tego roku.

Sonda Juno (Jupiter Polar Orbiter) jest orbiterem Jowisza, przeznaczonym do badań jego magnetosfery. Statek kosmiczny okrąży gazowego olbrzyma w sumie 33 razy, poruszając się w średniej odległości około 5000 km nad jego wierzchnią warstwą chmur w atmosferze. Potem nastąpi deorbitacja sondy i spalenie w gazowej atmosferze planety.

Juno jest pierwszym statkiem kosmicznym wysłanym do Jowisza, w którym zastosowano panele słoneczne do produkcji energii elektrycznej. Nazwa sondy wywodzi się ze starożytnej mitologii, zgodnie z którą bóg Jowisz, chcąc ukryć swą naturę, otoczył się kłębami chmur i gazu. Jego żona, bogini Juno, była w stanie przeniknąć przez te obłoki i odkryć jego prawdziwe oblicze.

Misja Juno rozpoczęła się 5 sierpnia 2011 roku, w pierwszym dniu trwania okna startowego. Sonda została wyniesiona w przestrzeń kosmiczną przez rakietę Atlas V w wersji 551, z Przylądka Canaveral.

Przekaż dalej

10 komentarzy

  1. fajnie że udało się wam odkryć prawdę co do manewru sondy i paliwa które zostało zużyte ale problem leży gdzie indziej- w tym że do planet zewnętrznych nadal używa sie manewrów hohmana. tak mozna latać do księżyca , góra do planet na sąsiednich orbitach ale nie do planet zewnętrznych. w tym tempie zanim wyślemy sondę do neptuna nasza cywilizacja umrze ze starości. dlaczego oni wogóle nie testują nowych napędów dla sond? jest tyle opcji. dlaczego nie ma realnych planów zastosowania aerocapturingu ani nawet aerobreakingu w sondach kosmicznych?
    albo przynajmniej niech wysyłają te sondy tak jak New Horizons skoro nie chcą stosować nowoczesnych napędów. jak to jest że ta sonda leciała do jowisza “zaledwie” rok a juno wlecze się 5 lat i pewnie pół roku będzie wchodzić na orbitę polarną. żal dupe ściska.

    • Wojciech Kasprzak na

      Prawdę powiedziawszy jest w tej chwili jeden liczący się projekt silnika elektrycznego: VASIMR. Co boli to to że jego głównym pomysłodawcą i projektantem jest Franklin Chang Diaz, były astronauta NASA, który musi promować swój pomysł z zewnątrz, jako CEO prywatnej firmy Ad Astra. VASIMR nie jest napędem idealnym. Bardzo wysoki impuls właściwy przypłaca (rzędu 10000s), jak we wszystkich silnikach jonowych, minimalnymi siłami ciągu i dużą masą (głównie magnesy i radiatory do nich). Jeśli sie nie mylę wersja prototypowa ma masę ok. 10 ton. W obecnym klimacie polityczno – ekologicznym jest to napęd bez jasno zdefiniowanej przyszłości.
      Powód jest jeden – VASIMR jest idealnie przystosowany do statków korzystających z wysokiej mocy reaktorów jądrowych. A to se ne da jak na dziś dzień. Zarówno ze względu na zaawansowanie techniczne tej koncepcji (deska kreślarska i jakieś tajemnicze sowieckie prototypy) jak i konserwatyzm NASA i ESA.

  2. Głupi Jaś na

    Przyjmując obliczenia Wojtka co do wielkości dv w kierunku prostopadłym wychodzi na to, że w chwili manewru sonda miała prędkość 3931,56 m/s wtedy zmiana jej o 48,57 m/s w kierunku prostopadłym, do kierunku lotu zmienia wartość sumaryczną do 3931,86 m/s (a^2 + b^2 = c^2).

  3. Głupi Jaś na

    @ “56kg paliwa na zmianę wektora prędkości o 1km/h? Zalatuje jakąś bzdurą…” – nie bzdura jeżeli silnik działał w kierunku prostopadłym lub prawie prostopadłym do trajektorii – nastąpi wówczas jedynie korekta kierunku, a nie prędkości

    • Wojciech Kasprzak na

      Prawie na pewno – to był manewr korekcyjny. Pewnie sekwencja była : pierwsze odpalenie silnika, sprawdzenie położenia i prędkości, dodatkowe odpalenie silnika, wszystko w ciągu 35 minut.

  4. Wojciech Kasprzak na

    Jak się przyjrzeć w uproszczeniu: Masa sondy 3625kg (nie wiadomo ile do tej pory zużyła paliwa więc wszystko zależy od tego), silnik Leros 1b: ciąg T=645N (to się zgadza), Impuls I=318s. To wszystko z Wikipedii. Zakładając g=9.81m/s2. Zużycie paliwa dm/dt=T/(g*I)=645/(9.81*318)=0.2kg/s. Tym samym zużycie 56kg zajmie 56/0.2=280s a nie 35 minut.
    Średnie przyśpieszenie podczas manewru a=T/(6325-56*0.5)kg=0.179m/s2. Z tego dv=(0.179m/s2)*280s=50m/s w pierwszym przybliżeniu. Z Ciołkowskiego dv=g*I*ln(3625/(3625-56))=9.81*318*ln(1.0157)=48.57m/s czyli blisko pierwszego wyniku. W każdym razie nie 0.3m/s
    Słowem, albo manewr był bardzo dziwny albo coś a artykule jest nie tak.

  5. 56kg paliwa na zmianę wektora prędkości o 1km/h? Zalatuje jakąś bzdurą…

    • Oczywiście, to błąd. Sonda zużyła podczas tego manewru ok. 0,6 kg paliwa.

      • Maciej Mickiewicz na

        Zgadza się, przepraszamy za pomyłkę (która została oczywiście poprawiona), a jednocześnie dziękujemy za godne uwagi, inżynieryjne podejście do tematu i pokazanie szczegółowych obliczeń.