Start rakiety Falcon 9 z satelitą Jason 3

17

Pierwszy w 2016 roku start rakiety Falcon 9!

Przekaż dalej

17 komentarzy

  1. Widać ,że potrzebuje coś na kształt “kosza”,który gdy stopień już stoi zacieśnia się by nie pozwolić upaść na bok.

  2. Bardzo podoba mi się “show” jaki towarzyszy startom SpaceX. Pokazane elementarne parametry, start, kolejne separacje. Brakuje tylko “globusika 3d” z pokazaną docelową orbitą oraz manewrów korekcyjnych w drodze na orbitę.

  3. A czy to nie może lądować w wodzie?To przecież może zamortyzować lądowanie.Fakt,zamoczy się(stres termiczny dyszy)ale może coś takie spróbować.Wiem ,powiecie że SpaceX wie co robi.Ale czy w warunkach morskich jest jakaś inna alternatywa?Chyba że żyroskopowana platforma,tylko ze pewnie niemała.

    • Nie może. Ciśnienie wody rozwaliłoby zbiorniki paliwa dodatkowo słona woda uszkodziłaby elektronikę, delikatne turbopompy itd. z rakiety zostałoby mniej niż teraz.
      Obecnie lądowania na barce prawie działa muszą tylko dopracować oprogramowanie oraz kilka rzeczy bo teraz podobno nie wysunęła się jedna z nóg rakiety.

  4. Czyli po raz kolejny nieudane lądowanie na barce. Czynnikiem praktycznie zawsze występującym w takiej sytuacji jest falowanie. Lądowanie na niestabilnym podłożu.
    Pojawiła się , niby żartem , propozycja lądowania na poduszkach. Na Marsie poduszkowe lądowanie się sprawdziło.
    Zastanawiam się , czy byłyby jakieś większe ograniczenia inżynieryjne , żeby np. na kilka metrów przed przyziemieniem zainicjować miękkie lądowanie na materiale do tego dostosowanym.
    Ta skorupa pierwszego stopnia nie powinna być zbyt ciężka. Kwestia tylko odpowiedniego przyhamowania ogniem przed ostatecznym zetknięciem z materiałem absorbującym energię zderzenia.

    • Tylko trzeba pamiętać, że tam jest silnik plujący ogniem na kilkadziesiąt metrów. Barkę polewają wodą żeby ją schłodzić, a co dopiero jakieś poduszki.

  5. Swoją drogą czy ktoś zauważył i potrafi wyjaśnić co to za spektakl zaczął się 3 minuty przed końcem streamu SpaceX (oglądać przy pełnym ekranie)? Najpierw pojawił się obiekt poruszający się ze stałą prędkością i z pulsującym jednostajnie światłem a za chwilę pojawił się kolejny obiekt z czasem zwiększający swoją jasność i prędkość? https://www.youtube.com/watch?v=vkz_lclGXNg

  6. Cóż, jak widać lądowanie na wodzie to nie przelewki. Nieźle kołysało… Najważniejsze, że ładunek bezpiecznie dostarczony 🙂

    Już odliczam dni do następnego startu i próby lądowania 😉

  7. Ci paparazzi przy Falconie , wydaje się , nie są za bardzo oddaleni od rakiety. Falcon 9 v1.1 , mimo swych 68 metrów wysokości nie przedstawia się zbyt imponująco rozmiarowo. Może wynieść na LEO 13,5 tony.
    Masa Jasona-3 to tylko 510 kg. Po co taka potężna rakieta w stosunku do w miarę niedużego ładunku ?
    Czy tak dużo paliwa potrzeba na powrót “first stage” ?
    Podobno przez operację odzysku pierwszego stopnia bardzo obniżona jest masa ładunku wynoszonego na orbitę.
    Jak to przedstawia się w parametrach wagowych tzn. jaka jest waga samego “first stage” oraz masa paliwa wymagana do kontrolowanego powrotu tego stopnia na Ziemię ?

    Ponadto chciałbym wiedzieć, czy rakieta musi być zawsze do pełna zatankowana czy też zależy to od orbity docelowej ładunku oraz jego masy.

      • Co do paparazzi, to tylko efekt optyczny, gdyż fotograf użył teleobiektywu o bardzo małym kącie FoV. Uzyskano efekt, który najłatwiej tłumaczy się niepoprawnym terminem “kompresji perspektywy” tzn. bardzo dalekie obiekty zostały przyciągnięte do fotografowanego obiektu (czyli tych paparazzi ;))Ale to tylko takie uproszczenie.

        Poniżej spróbuje odpowiedzieć w mało profesjonalny i w dużym uproszczeniu sposób na pytanie po co taka duża rakieta. Te 13.5 tony na LEO to na jaką konkretnie orbitę? Bo LEO to rożne orbity do 2000km. A satelita ma trafić na orbitę o parametrach 1336km i inklinacji 66 stopni. Z chwilą startu Falcon będzie poruszać się po trajektorii (bo to jeszcze nie jest orbita) o inklinacji około 27 stopni. Oznacza to ze drugi stopień rakiety, ma za zadanie skorygowanie inklinacji i ustalenie zadanej orbity (peryhelium i aphelium orbity na 1336km), wymaga to paru manewrów orbitalnych, które polegają na tym ze w określonych miejscach orbity odpala się silnik drugiego członu na zadaną ilość czasu. Do wykonania manewrów zużywa się oczywiście paliwo, a spalanie paliwa powoduje zmianę prędkości rakiety. Mówimy o jednostce delta V, które mówi o tym o ile dany pojazd może zmienić swoją prędkość (przyśpieszyć lub zwolnić). Do wykonania zadanej misji, należny zaplanować ile potrzebujemy delta V aby umieść ładunek tam gdzie chcemy. Ilość delta V, którą dysponujemy zależy między innymi od masy statku którą chcemy rozpędzać/hamować, ilości paliwa i sprawności silników itd. Ale najpierw ten drugi człon rakiety który ma swoją masę, masę paliwa i ładunek, trzeba wynieść poza atmosferę ziemską. Do tego służy ta “potężna” rakieta czyli pierwszy człon rakiety, gdyż trzeba przezwyciężyć grawitację i opory powietrza, wynieść drugi człon ponad atmosferę i jeszcze uzyskać możliwie dużą prędkość orbitalną.

        Tak, do powrotu pierwszego członu rakiety na ziemi potrzebujemy mieć delta V i nie możemy tego delta V wykorzystać przy wynoszeniu drugiego członu “na orbitę” a więc siłą rzeczy musimy wynosić mniejszy ładunek.

        • Taa… dodać do tego by należało, że więcej się zużywa paliwa w związku z “niekorzystną” orbitą, niż lądowaniem… zresztą wystarczy poszukać trochę w necie na temat lokalizacji wyrzutni startowych, są tam, z reguły podane, możliwe do obsłużenie, dla danego stanowiska, parametry (deklinacje) orbit… to właśnie dlatego Amerykanie, czy Rosjanie dysponują kilkoma kompleksami, a na przykład Europa czasami korzysta z uprzejmości innych państw i organizacji.

    • “Masa Jasona-3 to tylko 510 kg. Po co taka potężna rakieta w stosunku do w miarę niedużego ładunku ?”

      Pewnie falcon był najtańszą amerykańską rakietą.

  8. Już się niecierpliwię. Swoją drogą, od poprzedniego startu minął już niemal miesiąc… ale ten czas ucieka.

    • Dokładnie, ja ostatni start byłem na morzu a teraz będę miał okazję zobaczyć relację wideo, to zawsze inaczej. Nie mogę się doczekać 🙂