Dwa tysiące znanych egzoplanet!

0

Katalog znanych i potwierdzonych planet pozasłonecznych przekroczył dwa tysiące “obcych światów”.

Ostatnie lata to fascynujący czas ważnych odkryć naukowych. Jeszcze w latach 90. XX wieku nie było wiadomo na ile powszechne są inne układy planetarne we Wszechświecie. W tamtej dekadzie – od historycznego odkrycia układu planetarnego wokół pulsara PSR 1257+12 – zazwyczaj wykrywano „dziwactwa”, którymi zwykle były masywne egzoplanety krążące bardzo blisko swych gwiazd. Te egzoplanety nazwano „gorącymi Jowiszami”.

Wizja pierścieni wokół J1407b przesłaniających gwiazdę układu / Credits - Rob Miller

Artystyczna wizja gigantycznych pierścieni wokół J1407b przesłaniających gwiazdę układu / Credits – Rob Miller

Po „gorących Jowiszach” przyszedł czas na „gorące Neptuny”, czyli mniej masywne egzoplanety, lecz wciąż gazowe giganty. Z czasem zaczęto odkrywać planety pozasłoneczne bardziej przypominające te, które znamy z naszego Układu Słonecznego – wpierw odpowiedniki Jowiszów i Saturnów, a wreszcie od kilku lat – także skaliste obiekty. Pojawiła się nawet nowa klasa egzoplanet, które nazwano „super-Ziemiami”. Są to egzoplanety masywniejsze od Ziemi, lecz mniej masywne od Neptuna. Warunki panujące na wielu z tych obiektów typu „super-Ziemia” wciąż są nieznane – mogą to być albo małe gazowe giganty, pozbawione stałej powierzchni, albo planety pokryte głębokim na przynajmniej kilkadziesiąt kilometrów oceanem, lub też zbliżone wyglądem do naszej planety. Wiadomo jednak, że niektóre z tych obiektów typu “super-Ziemia” mają bardzo dużą gęstość, czasem wyższą od gęstości żelaza. Tymczasem z drugiej strony pojawił się problem w definicji granicy pomiędzy obiektem planetarnym a gwiazdowym, m.in. z uwagi na równoległe odkrycia chłodnych brązowych karłów o temperaturach zaledwie około 200 – 300 K.

Teleskop Kosmiczny Kepler / Credits: NASA-JPL, domena publiczna

Teleskop Kosmiczny Kepler / Credits: NASA-JPL, domena publiczna

Największy postęp w dziedzinie egzoplanet dokonał się jednak w ostatnich latach, w szczególności w 2014 roku. Dużą część w tym postępie to zasługa misji Kepler, która pomiędzy 2009 a 2013 rokiem obserwowała obszar nieba na granicy gwiazdozbioru Łabędzia, Smoka i Lutni. W 2014 roku NASA poinformowała jednocześnie o odkryciu 715 planet pozasłonecznych z danych misji Kepler.

Porównanie znanych układów planetarnych wykrytych przez misję Kepler z Układem Słonecznym. Zdecydowana większość odkrytych egzoplanet (z uwagi na technikę detekcji teleskopu Kepler) krąży bardzo blisko swych gwiazd / Credits – Ethan Kruse

Po rekordowym 2014 roku, w którym odkryto łącznie 904 egzoplanety, w 2015 roku nastąpił spadek w ilości odkryć. Z pewnością bezpośredni wpływ na te statystyki ma kosmiczny teleskop Kepler, który aktualnie realizuje misję rozszerzoną K2, w której odkrycia są rzadsze. Wciąż jednak astronomowie z całego świata informowali o nowych odkryciach.

Na początku tego roku katalog znanych i potwierdzonych egzoplanet zawierał 1859 obiektów. W grudniu ta liczba przekroczyła 2000 planet pozasłonecznych. Aktualnie (stan na 8 grudnia 2015) katalog znanych i potwierdzonych egzoplanet obejmuje 2014 pozycji.

Tak duża ilość egzoplanet oznacza także częste i duże zmiany w katalogach potwierdzonych planet pozasłonecznych, “kontrowersyjnych” i takich, które wciąż czekają na potwierdzenie (tzw. kandydatów). Bardzo często się zdarza, że najważniejsze katalogi planet pozasłonecznych zarządzane przez inne grupy naukowców nie zgadzają się ze sobą. Często dochodzi także do aktualizacji katalogów o wcześniej odkryte egzoplanety, których w momencie detekcji nie udało się potwierdzić z dużą pewnością. Zazwyczaj te aktualizacje wzbogacają listę potwierdzonych egzoplanet, czasem zdarzają się jednak sytuacje, gdy dany obiekt jest usuwany z tej listy. Przykładem może być niedawne usunięcie egzoplanety krążącej wokół jednej z gwiazd Alfy Centauri.

Grafika przedstwiająca małą oceaniczną egzoplanetę z niewielką ilością chmur / Credits - K. Kanawka, Kosmonauta.net

Grafika przedstwiająca małą oceaniczną egzoplanetę z niewielką ilością chmur / Credits – K. Kanawka, Kosmonauta.net

Dzięki nowym odkryciom egzoplanet, w szczególności tych mniejszych obiektów, coraz lepiej poznajemy także procesy formujące układy planetarne. Co więcej, możliwe jest porównanie naszego Układu Słonecznego do innych. Możliwe jest także lepsze określenie warunków panujących na skalistych egzoplanetach, w tym tych krążących w “miniaturowych układach planetarnych” wokół czerwonych karłów.

Wciąż trwa poszukiwanie “drugiej Ziemi” – jak na razie żadna ze znanych egzoplanet nie zasługuje w pełni na to miano, choć jeden obiekt można uznać za “większego i starszego kuzyna Ziemi“. Znamy już kilku kandydatów na “drugą Wenus” oraz “drugiego Marsa”. Wiele zatem wskazuje na to, że w ciągu kilku lat poznamy kandydata, który będzie spełniać “techniczne” warunki dużego podobieństwa do Ziemi.  W tym samym czasie poznamy inne fascynujące obiekty: super-masywne skaliste planety, małe gazowe giganty, być może pierwsze egzoksiężyce, a także “typowe” planety, podobne do Jowisza czy Neptuna z naszego Układu Słonecznego. Być może dojdzie także do kolejnych, bardzo zaskakujących odkryć, takich jak KIC 8462852, wokół której niektórzy doszukiwali się śladów działalności obcej cywilizacji.

CHEOPS - wizja artystyczna / Credit: ESA

CHEOPS – wizja artystyczna / Credit: ESA

Poszukiwanie egzoplanet jest obecnie jedną z najbardziej dynamicznie rozwijających się dziedzin astronomii. Wiele wskazuje na to, że obecna “egzoplanetarna złota era” szybko się nie zakończy: zatwierdzono już kolejne obserwatoria kosmiczne dedykowane planetom pozasłonecznym. Wśród nich na uwagę zasługuje europejska misja CHEOPS (CHaracterising ExOPlanets Satellite), której start zaplanowano na grudzień 2017 roku. CHEOPS będzie obserwować jasne pobliskie gwiazdy, o których wiadomo, że mają układ planetarny. Jednym z głównych celów CHEOPS-a jest określenie promieni planet o masach, które poznano już w wyniku badań prowadzonych z obserwatoriów naziemnych. Pozwoli to zmierzyć ich rozmiar i gęstość, i tym samym sklasyfikować je jako planety skaliste, gazowe lub innego typu.

(EPE, PFA)

Przekaż dalej

Komentarze są wyłączone.