ALMA odkrywa nowe obiekty w Układzie Słonecznym?

15

Obserwatorium ALMA mogło wykryć nieznane wcześniej obiekty w Układzie Słonecznym lub jego pobliżu. Jest możliwe, że jednym z nich jest super-Ziemia lub nawet brązowy karzeł.  

Atacama Large Millimeter/submillimeter Array (ALMA) to obserwatorium astronomiczne zlokalizowane na wysokości ponad 5000 metrów w Chile. Docelowo ALMA będzie składać się z 66 anten, wspólnie wykonujących obserwacje na częstotliwościach pomiędzy 84 a 720 GHz.

Wizja artystyczna ukończonego kompleksu ALMA, składającego się domyślnie z 66 radioteleskopów. Warto zauważyć, iż poszczególne anteny będzie można rozmieszczać wedle potrzeby (widoczny na grafice transporter z przenoszonym urządzeniem), zmieniając tym samym rozdzielczość układu / Credits: ALMA (ESO/NAOJ/NRAO)/L. Calçada (ESO)

Wizja artystyczna ukończonego kompleksu ALMA, składającego się domyślnie z 66 radioteleskopów. Warto zauważyć, iż poszczególne anteny będzie można rozmieszczać wedle potrzeby (widoczny na grafice transporter z przenoszonym urządzeniem), zmieniając tym samym rozdzielczość układu / Credits: ALMA (ESO/NAOJ/NRAO)/L. Calçada (ESO)

Aktualnie ALMA jest na końcowych etapach konstrukcji i od 2013 roku wykonuje obserwacje astronomiczne. Niektóre z niedawno opublikowanych wyników dotyczą detekcji chłodnych obiektów w otoczeniu Układu Słonecznego. Dwie publikacje naukowe zostały przygotowane przez międzynarodowy zespół naukowców pod przewodnictwem Chalmers University of Technology z Onsala w Szwecji.

W pierwszej z publikacji naukowcy informują o detekcji chłodnego obiektu, znajdującego się w pobliżu dwóch gwiazd układu Alfa Centauri (składniki A i B). Może to być nowy składnik układu (wówczas otrzymałby nazwę Alfa Centauri D), może to być także obiekt znajdujący się znacznie bliżej, być może nawet w Układzie Słonecznym. Tym obiektem może być:

  • planeta karłowata krążąca w odległości około 100 jednostek astronomicznych od Słońca,
  • super-Ziemia o promieniu około 1,5 raza większym od promienia Ziemi, krążąca w średniej odległości około 300 jednostek astronomicznych od Słońca,
  • lub znajdujący się znacznie dalej (20 tysięcy jednostek astronomicznych, czyli około 0,3 roku świetlnego) chłodny brązowy karzeł.

W drugiej publikacji ten sam zespół informuje o detekcji nieznanego wcześniej chłodnego obiektu w Układzie Słonecznym. Z uwagi na ograniczenia ALMA, aktualnie nie jest możliwe określenie odległości do niego i w konsekwencji rzeczywistych rozmiarów. Wiadomo jednak, że jest to obiekt znajdujący się w zewnętrznym Układzie Słonecznym lub dalej, poza grawitacyjnym wpływem Słońca. Jeśli obiekt krąży wokół Słońca w okolicy około 10-25 jednostek astronomicznych, wówczas jest to duża planetoida o średnicy 200-900 km. Byłby to jeden z największych znanych obecnie obiektów z grupy Centaura. Jeśli obiekt znajdowałby się znacznie dalej, w odległości około 2500 jednostek astronomicznych, wówczas prawdopodobnie byłby wielkości Neptuna. Dalsze obserwacje są potrzebne, by dokładnie określić ruch oraz paralaksę tych obiektów.

Warto tu dodać, że dzięki misji WISE wiadomo już, że w Układzie Słonecznym i jego otoczeniu nie ma nieznanych planet wielkości Jowisza przynajmniej do odległości 82 tysięcy jednostek astronomicznych, Saturna do odległości 28 tysięcy jednostek astronomicznych ani brązowego karła rozmiarów Jowisza do odległości około 26 tysięcy jednostek astronomicznych.

Jest bardzo prawdopodobne, że w zewnętrznym Układzie Słonecznym skrywają się nieznane jeszcze obiekty. Nie wiadomo jednak, czy wśród nich znajdują się większe obiekty o rozmiarach planet. Odkrycie takiego obiektu z pewnością zmieniłoby nasze postrzeganie Układu Słonecznego oraz procesów, które go uformowały.

(Arxiv)

Przekaż dalej

15 komentarzy

  1. Masło maślane. Może jest tu a może tam, w sumie to nie wiadomo czy w ogóle. Najbardziej zniesmacza precyzja, “albo w naszym układzie albo w Alfa Centauri”. Wszak to jedynie 4,3 roku świetlnego odległości 🙂

  2. w życiu nie widziałem dziwaczniejszego artykułu. matko co za precyzja. oni sa chyba niepoważni. skoro nie wiedzą czy obiekt znajduje się w naszym układzie słonecznym czy w innym to niech sie najpierw dowiedzą a potem niech publikują. dla mnie to jest totalna kompromitacja i wręcz jawna kpina.
    a ta druga publikacja, no co za żenada semantyczno-logiczna. wybitne. kuźwa nawet bez teleskopu mogę powiedzieć że poza orbitą neptuna jest albo duża asteroida albo jakiś większy obiekt albo oba albo nic nie ma. jak nie są w stanie odróżnić asteroidy od gazowego olbrzyma to niech sie nie wypowiadają.
    skoro wg WISE nie ma planety wielkości saturna do odległości prawie 30 AU to jakim cudem mialaby być planeta wielkości neptuna 10 razy bliżej.
    może poprostu zanim znowu opublikują coś równie żenującego niech najpierw sprawdzą czy jakaś mucha im nie narobiła na obiektyw.

      • dobrze no wyścig wiścigiem ale bez przesadyzmu. są chyba jakieś granice żenady i przezwoitości których nie powinno sie przekraczać. równie dobrze mógłbym powiedzieć że poza orbitą plutona są 2 duże obiekty i jeśli ktokolwiek to potwierdzi miałbym prawo przypisać sobie odkrycie każdego z tych 2 obiektów między plutonem a alfą centauri. to jest jakaś psychoza.
        za takie “doniesienia” naukowe ktoś powinien im zasadzić porządnego kopa w d. może wtedy by zmądrzeli i 2 razy by sie zastanowili zanim zaczną siać niezdrowy zamęt.

  3. A planet karłowatych i może tych większych powinno być więcej, bo jakoś trudno mi pojąć ,że w tym obszarze jest pustka prawie doskonała.

  4. Bardzo ciekawa nowinka. Od jakiegoś czasu astronomów dręczy już sprawa klifu Kuipera, który sugeruje, że coś sporego jeszcze ukrywa się na zimnych rubieżach Układu Słonecznego. Superziemia byłaby rzeczywiście rewolucją w postrzeganiu naszego systemu, ale i planeta wielkości Marsa (bliżej) to bardzo ciekawa możliwość. A do granic dominacji grawitacyjnej Słońca jeszcze baardzo daleka droga.

  5. Przypuszczam że Układ dziesiętny w Matematyce jest nie przypadkowy i w naszym Układzie Słonecznym Planet musi ich być 10-.