Creotech Instruments wśród liderów rozwoju w Europie Środkowej

0

Creotech Instruments S.A. został wyróżniony w 16. edycji prestiżowego rankingu Deloitte Technology Fast 50. Zestawienie obejmuje najszybciej rozwijające się innowacyjne firmy technologicznie w Europie Środkowej.

W rankingu liczącym 50 spółek, firmy z Polski zajęły aż 19 miejsc. Wyróżnienie na uroczystej gali odebrał Grzegorz Kasprowicz, założyciel i Dyrektor ds. Badań i Rozwoju w Creotech Instruments S.A.

Ranking Deloitte Technology Fast 50 skupia najszybciej rozwijające się środkowoeuropejskie przedsiębiorstwa technologicznie innowacyjne, uszeregowane na podstawie wzrostu przychodów operacyjnych. W jego skład wchodzą trzy kategorie: główna – „Technology Fast 50” oraz dwie podkategorie „Wschodzące Gwiazdy” i „Wielka Piątka”. Firmy same zgłaszają chęć udziału w rankingu, a audytorzy Deloitte weryfikują podane przez nie dane finansowe. „Technology Fast 50” jest częścią raportu „Global Technology Fast 100” przygotowywanego przez Deloitte, który zostanie zaprezentowany w połowie listopada 2015 roku.

– To dla nas powód do dumy i dowód na to, że wielki potencjał naszej firmy dostrzegają także inni – mówi dr Grzegorz Kasprowicz, jeden z założycieli Creotech i Dyrektor ds. Badań i Rozwoju w firmie, który odbierał w wyróżnienie w czasie gali Deloitte –  Udało nam się znaleźć na liście najszybciej rozwijających się firm technologicznych obejmującej nie tylko Polskę, ale całą Europę Środkową – dodaje Kasprowicz, który specjalizuje się w reprogramowalnych systemach kontrolno-pomiarowych m.in. dla fizyki wysokich energii, służących także do diagnostyki gorącej plazmy w reaktorów typu Tokamak, które są kolejnym krokiem w kierunku uzyskania czystej i taniej energii z reakcji termojądrowej, identycznej z tą która odbywa się na Słońcu.

Polskie firmy zdominowały ranking

W głównym rankingu Deloitte Technology Fast 50 znalazło się 38 podmiotów nieobecnych w ubiegłorocznej edycji, 3 awansowały, 8 spadło, a jedna firma utrzymała pozycję sprzed roku. Pierwsze miejsce pod względem liczby firm zajęła Polska – 12 firm. Na drugim miejscu uplasowała się Rumunia z dziesięcioma przedstawicielami. Trzecie miejsce pod tym względem przypadło Chorwacji z ośmioma podmiotami. Poza tym w kategorii głównej  wyróżnione zostały także przedsiębiorstwa ze Słowacji (5), Czech (5), Węgier (4), Litwy (2), Serbii (2) i Bułgarii (2).

Kategoria „Wschodzące Gwiazdy” w tym roku również została zdominowana przez firmy z Polski. Na 12 miejsc rankingowych z naszego kraju jest ich aż 7. Właśnie w tej kategorii, na 5 miejscu, wyróżniona została spółka Creotech Instruments S.A., która w analizowanych okresie (lata 2011-2014) wykazała się dynamiką wzrostu przychodu na poziomie 389 proc., co oznacza że jej przychód w zaledwie 3 lata wzrósł niemal 4-krotnie. Creotech był też jedyną polską spółką, która w kategorii „Wschodzące Gwiazdy” reprezentowała segment „sprzęt komputerowy”. Zarówno tę jak i inne kategorie zdominowany bowiem spółki z segmentu oprogramowania.

– W ciągu ostatnich lat udało nam się dokonać bardzo wiele na drodze do dużych i samodzielnych projektów kosmicznych. – mówi dr Grzegorz Kasprowicz, założyciel spółki – Uzyskaliśmy szereg certyfikatów wydawanych przez Europejską Agencję Kosmiczną i obecnie jesteśmy najlepiej przygotowaną do kosmicznych projektów polska firmą. W 2016 r. rozpocznie się marsjańska misja ExoMars, w której nasza spółka odpowiadała za część prac. Na horyzoncie są kolejne, coraz większe i bardziej wymagające projekty, więc ze spokojem spoglądamy w przyszłość – dodaje Kasprowicz.

Creotech na Marsie i na straży Ziemi

Creotech Instruments S.A. to najsilniejszy polski podmiot działający w przemyśle kosmicznym. Spółka realizuje kolejne projekty związane z badaniem i eksploracją kosmosu.

Firma bierze udział między innymi we wspólnym projekcie Europejskiej Agencji Kosmicznej i jej rosyjskiej odpowiedniczki, Roskosmos. Misja ExoMars składa się z czterech platform kosmicznych, które wysłane zostaną w stronę Czerwonej Planety w dwóch turach. W 2016 roku rosyjska rakieta Proton wyniesie w przestrzeń kosmiczną lądownik „Schiaparelli EDM” badający warunki meteorologiczne na Marsie oraz orbiter „ExoMars Trace Gas Orbiter” poszukujący na powierzchni planety śladów gazów związanych z życiem lub procesami geologicznymi. W 2018 roku kolejna rosyjska rakieta Proton wyśle w stronę Marsa łazik „ExoMars Rover” poszukujący śladów życia biologicznego oraz lądownik „ExoMars Rover Lander”, który pozwoli łazikowi bezpiecznie osiąść na powierzchni planety.

Polski udział w projekcie, który może okazać się milowym krokiem na drodze poznania wszechświata, związany jest z budową orbitera czyli sztucznego satelity. Po dotarciu na orbitę Marsa, jego rolą będzie wykonywanie pomiarów przy użyciu zamontowanego na pokładzie sprzętu. Członkiem konsorcjum odpowiedzialnego za budowę orbitera ExoMars Trace Gas Orbiter jest Centrum Badań Kosmicznych PAN, którego zadaniem jest wyprodukowanie i montaż  kamery  CaSSIS. Spółka Creotech Instruments, działając na zlecenie Centrum Badań Kosmicznych PAN, wykonała już swoje zadanie, które polegało na montażu powierzchniowym (SMT) elementów systemu zasilania zaawansowanej kamery CaSSiS.

Wyróżniona w Ranking Deloitte Technology Fast 50 spółka Creotech Instruments uczestnicy także w innych prestiżowych projektach. Na zlecenie Europejskiej Agencji Kosmicznej Creotech odpowiada za budowę i montaż komponentów dla eksperymentu naukowego “ASIM” Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Celem eksperymentu jest zbadania tajemniczych wyładowań atmosferycznych w wysokich warstwach ziemskiej atmosfery. Nie widać ich z Ziemi, ale są widoczne z pokładu Międzynarodowej Stacji Kosmicznej.

Inny ciekawy projekt, w którym rola kosmicznej firmy z Piaseczna jest  jeszcze większa, ma na  celu monitorowanie, potencjalnie groźnych dla ludzi, obiektów orbitujących wokół naszej planety, w tym także tzw. „kosmicznych śmieci”.

Nasi specjaliści mają stworzyć  specjalistyczny detektor CCD, który stanowić będzie serce każdego z kilkunastu naziemnych teleskopów, które będą na bieżąco monitorowały obiekty krążące po bliskiej orbicie Ziemi, żeby w razie zagrożenia ich wejściem w atmosferę, w porę zawiadomić odpowiednie służby i zminimalizować potencjalne straty w ludziach i majątku – mówi dr Grzegorz Kasprowicz – Wraz z systemami, które wykrywają zagrożenia nadlatujące z głębi kosmosu, jak 500-metrowa asteroida, która minie Ziemię o włos już za kilkadziesiąt godzin, nasz komputer stanie się częścią „tarczy ziemi”, która ma uchronić naszą cywilizację przed jednym z najbardziej prawdopodobnych kataklizmów, które mogą ją zniszczyć – katastrofą kosmiczną.

 

 

Przekaż dalej

Komentarze są wyłączone.