W listopadzie poznamy beneficjentów 2. konkursu CRS

0

W listopadzie poznamy beneficjentów drugiego konkursu na dostawy cargo do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (CRS-2).

Zaopatrzenie cargo Miedzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS) od 2012 r. jest w części realizowane przez prywatne firmy SpaceX i Orbital ATK, które uzyskały od NASA kontrakty na loty zaopatrzeniowe obok statków agencji kosmicznych rosyjskiej, europejskiej i japońskiej.

Statek Dream Chaser w czasie cumowania do portu PMA-2. Przypominamy, że obecnie statki tej firmy nie będą realizowały lotów do ISS / Credits: Sierra Nevada Corp.

Statek Dream Chaser w czasie cumowania do portu PMA-2 / Credits: Sierra Nevada Corp.

W latach 2006-2013 trwał program Commercial Orbital Transportation Services (COTS), którego celem było sfinansowanie wyłonionym w ramach konkursu firmom prac przygotowawczych, czyli konstrukcji rakiety nośnej oraz statku zaopatrzeniowego. Firmy zrealizowały program i zarazem uzyskały kontrakty na łącznie 20 lotów do 2016 r.

Obecnie trwa program kontraktowania tych lotów, nazwany Commercial Resupply Services (CRS). Odbyło się dotąd 10 z 20 lotów, jednak dwa zakończyły się niepowodzeniem. Z tego jak i innych powodów realizacja pozostałych lotów w ramach CRS z pewnością przeciągnie się poza rok 2016, zwłaszcza że zakontraktowano dodatkowe cztery loty.

Wizja artystyczna kapsuły Boeing CST-100 podchodzącej do dokowania do stacji kosmicznej / Credits: Boeing

Wizja artystyczna kapsuły Boeing CST-100 podchodzącej do dokowania do stacji kosmicznej / Credit: Boeing

Tym niemniej w ciągu najbliższych trzech lata program CRS powinien się zakończyć.NASA ogłosiła jeszcze w ubiegłym roku kolejny konkurs pozwalający na kontynuowanie prywatnych usług dla ISS, który nazwano Commercial Resupply Services 2 (CRS2). W tym programie wymogi stawiane przed uczestnikami konkursu są trochę większe niż w poprzednim, jeśli chodzi o możliwości techniczne sprzętu – rakiet i statków. Termin rozstrzygnięcia CRS2 był już kilkakrotnie odkładany. Obecny termin (5 listopada 2015 r.) z dużym prawdopodobieństwem zostanie dotrzymany.  Przekładanie daty miało za pewne związek z opóźnieniami jakich doznał CRS.

Celem CRS2 będzie dostarczanie na ISS sprzętu i zaopatrzenia w latach 2017-2024 (a więc już do końca aktywności ISS według obecnego harmonogramu) rocznie w ilości 14,25-16,75 t w przedziałach hermetycznych oraz 1,5-4,0 t w przedziałach niehermetycznych, czyli razem 15,75-20,75 t na rok. Parametry te mieszczą się w okolicy górnych pułapów możliwości obecnych statków CRS: Dragon (SpaceX) i Cygnus (Orbital ATK). Oczekuje się, że zostanie wyłonionych dwóch zwycięzców CRS2.

Według dostępnych informacji zostały zgłoszone następujące oferty:

  • Boeing, z rakietą Atlas V i statkiem CST-100/Starliner
  • Lockheed Martin, z rakietą Atlas V i statkami Jupiter-Exoliner
  • Orbital ATK, z rakietą Antares i statkiem Cygnus
  • Sierra Nevada, z rakietą Atlas V i statkiem Dream Chaser
  • SpaceX, z rakietą Falcon 9 i statkiem Dragon

Boeing proponuje swojego Starlinera, który jest znany z programu załogowego NASA czyli Commercial Crew Program (CCP) i za 2-3 lata ma zacząć dowozić astronautów na ISS. Dla potrzeb CRS2 zostanie on przystosowany do lotów bezzałogowych. Rakieta Atlas V, produkowana przez Lockheed Martina, jest oferowana na rynku przez spółkę tych dwóch firm – United Launch Aliance.

Wizja artystyczna statku Cygnus / Credits: OSC

Wizja artystyczna statku Cygnus / Credits: OSC

Lockheed Martin – drugi potentat lotniczo-astronautyczny – jako jedyny proponuje nowe rozwiązanie a nie gotowy już statek. Jego nowatorstwo polega na zastosowaniu dwuetapowego systemu transportu: rakieta wprowadza na niską orbitę statek Exoliner, który na wyższą orbitę, na której znajduje się ISS, będzie holowany poruszającym się wahadłowo między niską orbitą a orbitą ISS promem Jupiter. Jednak nieoficjalne doniesienia wskazują, że projekt ten ma nikłe szanse na akceptację ze względu na duże koszty jak i zbyt ryzykowne rozwiązanie.

Orbital ATK proponuje zmodyfikowanego Cygnusa znanego już z CRS. Wskazuje się na istotną słabość tego wniosku, który opiera się na własnej rakiecie Antares, która ciągle korzysta z rosyjskich silników.

Sierra Nevada Corp. jako jedyny w tym gronie zgłosił niewielki samolot kosmiczny (wahadłowiec) Dream Chaser, który z kolei jest znany z wcześniejszych etapów załogowego programu CCP, z którego jednak odpadł. Dla CRS2 byłaby przygotowana wersja bezzałogowa.

Statek Dragon w misji CRS-6. Zdjęcie: NASA, Terry Virts

Statek Dragon w misji CRS-6. Zdjęcie: NASA, Terry Virts

Pozostaje jeszcze SpaceX ze swoim Dragonem, który obecnie bierze udział zarówno w programie cargo CRS jak i w załogowym CCP, w ramach którego powstaje wersja załogowa Dragon 2. Firma ta korzysta z własnych rakiet Falcon 9 i ma zasadne ambicje stać się czołowym podmiotem branży kosmicznej.

Komisja konkursowa będzie musiała dokonać wyboru beneficjentów programu CRS2 na podstawie kilku kryteriów: oceny technicznej wniosku pod kątem jego realności i bezpieczeństwa, oceny potencjał  firmy przy realizacji swojego projektu w wyznaczonych ramach czasowych i finansowych, jak i wreszcie ceny. Koszt całego programu wyniesie ok. 10 mld USD. Jest to kwota, której rozdysponowanie wpłynie w dużym stopniu na przyszły obraz branży astronautycznej. Zwycięskie firmy staną przed dużą szansą umocnienia swej już i tak wysokiej pozycji, a być może nawet na objęcie miejsca lidera na wiele najbliższych lat.

Źródła: NASA

Przekaż dalej

Komentarze są wyłączone.