Finaliści konkursu na misję Discovery w 2021 roku

6

NASA wybrała pięciu finalistów na misję typu Discovery, której start zaplanowano na 2021 rok.  

Discovery to stosunkowo mała klasa misji bezzałogowych NASA. W ramach tej klasy NASA może zbudować zarówno pełną wyprawę, jak i przygotować instrument dla misji realizowanej przez inną agencję, np. Europejską Agencję Kosmiczną. Koszt takiego projektu nie może przekroczyć 450-500 milionów dolarów.

Aktualnie trwa trzynasty konkurs na misję klasy Discovery. W pierwszej połowie tego roku NASA otrzymała aż 28 propozycji na tę misję. Wówczas wydawało się, że NASA do końca sierpnia wybierze dwa projekty do dalszych studiów, a w połowie przyszłego roku dokona ostatecznej selekcji.

Wybór okazał się jednak być znacznie trudniejszy i NASA postanowiła wybrać wstępnie pięć projektów i na dalsze studia przeznaczyć łącznie 15 milionów dolarów. Wybrane projekty to:

  • Deep Atmosphere Venus Investigation of Noble Gases, Chemistry, and Imaging (DAVINCI). Celem jest misji miałoby być wejście próbnika w atmosferę Wenus, jej studia oraz poszukiwania aktywnych wulkanów.
  • Venus Emissivity, Radio Science, InSAR, Topography, and Spectroscopy mission (VERITAS). Celem tej misji byłyby studia topografii Wenus z orbity. Ta misja stworzyłaby pierwszą globalną mapę powierzchni Wenus, w tym jej składu oraz miejsc deformacji.
Grafika misji VERITAS / Credits - NASA/JPL-Caltech

Grafika misji VERITAS / Credits – NASA/JPL-Caltech

  • Psyche, która byłaby wyprawą ku planetoidzie 16 Psyche. Jest to największa metaliczna planetoida, typ obiektu, który jeszcze nigdy nie został odwiedzony przez sondę.
Grafika misji Psyche / Credits - Peter Rubin / JPL-Caltech

Grafika misji Psyche / Credits – Peter Rubin / JPL-Caltech

  • Near Earth Object Camera (NEOCam) – orbitalny teleskop poszukujący małych planetoid, które mogą się zbliżać do Ziemi na niewielką odległość. Ten teleskop byłby zdolny do wykrycia 10x większej ilości takich planetoid w stosunku do istniejącego katalogu.
Grafika przedstawiająca teleskop NEOCam / Credits - NASA

Grafika przedstawiająca teleskop NEOCam / Credits – NASA

  • Lucy, która przeleciałaby obok kilku planetoid trojańskich Jowisza. Ta misja łącznie mogłaby trwać aż 11 lat, gdyż ostatni przelot planowany jest na 2032 rok. Niektóre z celów Lucy to 3548 Eurybates, (21900) 1999 VQ10, (11351) 1997 TS25, podwójna planetoida (617) Patroclus – Menoetius oraz planeoida Pasa Głównmego (1981 EQ5).
Grafika misji Lucy / Credits - SWRI, NASA

Grafika misji Lucy / Credits – SWRI, NASA

Jakie są następne kroki? We wrześniu 2016 roku NASA zadecyduje, które z powyższych misji przejdą do kolejnej rundy. Nie ustalono, ile misji zostanie zakwalifikowanych do kolejnej rundy. Pojawiły się natomiast doniesienia, że NASA postara się sfinansować nie jedną, a dwie misje tej klasy ze startem około 2021 roku, jednak może to być ogromne wyzwanie przy obecnych ograniczeniach finansowych.

Dłuższy okres selekcji wyraźnie wskazuje na fakt, że zgłoszone propozycje misji klasy Discovery charakteryzują się dużym potencjałem do poszerzenia naszej wiedzy o Układzie Słonecznym. Ciekawy jest fakt, że tym razem NASA skupiła się jedynie na koncepcjach misji do Wenus i do planetoid, odrzucając inne obiekty. NASA niestety jest w stanie sfinansować tylko jedną lub maksymalnie dwie misje tej klasy w przeciągu kilku lat, dlatego proces selekcji jest bardzo trudny. Jest jednak bardzo prawdopodobne, że kilka z zaproponowanych koncepcji będzie ubiegać się ponownie o akceptację w ramach przyszłych konkursów na misję klasy Discovery. Duże znaczenie ma tutaj także aspekt techniczny i finansowy: Discovery jest zbyt małą klasą, by możliwe było przeprowadzenie bardziej złożonych prac badawczo-rozwojowych.

(NASA)

Przekaż dalej

6 komentarzy

    • no własnie. nic. nihil novi sub sole. te pseudo misje to wyłudzanie pieniędzy. boją się zrobić coś nowego więc powtarzają wkółko to samo. nikt im nie zarzuci że nic nie robią. @worek sie cieszy jak dziecko że coś sie dzieje bo pewnie misji Magellan nie pamieta.
      i wszyscy zadowoleni. worek że cos sie dzieje, naukowcy że dostaną etaty i pół miliarda dolarów do wydania.
      i chyba tylko ja jestem niezadowolony z tego że spoczęli na laurach i tylko powielają schematy ze starych misji zamiast odważyć się na coś zupełnie nowego. na wyzwanie jakim jest zbadanie układów Urana i Neptuna oraz podpowierzchniowych oceanów na Europie, Enceladusie i innych lodowych księżycach planet zewnętrznych. hańba