Operatorzy NASA próbują zaradzić usterce satelity SMAP. Agencja wybrała też wykonawcę stanowiska dla SLS.

Kłopoty SMAP

Jeden z dwóch głównych instrumentów, wartego 915 mln USD satelity Soil Moisture Active Passive (SMAP), nie działa od 7 lipca z powodu usterki elektrycznej. Przyczyny awarii jest wciąż nieznana, jednak w jej wyniku doszło do niskonapięciowego zasilania wzmacniacza dużej mocy radaru satelity.

Inżynierowie NASA analizują zebrane przez ten czas dane i możliwe, że będą mogli przywrócić instrumentowi sprawność. JPL podało 5 sierpnia, że zawęziło grono możliwych “winowajców” usterki. W końcu sierpnia JPL podejmie próbę przywrócenia zasilania.

SMAP został wystrzelony 31 stycznia 2015 roku. Służy do radarowego pomiaru wilgotności wierzchniej warstwy gleby (do 5 cm głębokości).

Stanowisko dla SLS

NASA zleciła firmie firmie J. P. Donovan Construction, jako głównemu wykonawcy, przygotowanie infrastruktury naziemnej dla rakiety SLS.

Umowa o nazwie Ground Systems Development and Operations Mobile Launcher Ground Support Equipment Installation (GSDO) opiewa na 45,8 mln USD i powinna zostać wykonana w ciągu 455 dni kalendarzowych. Firma będzie odpowiedzialna za montaż i integrację potrzebnych urzędzeń i osprzętu z istniejącą mobilną platformą startową.

(NASA)
Przekaż dalej

Komentarze są wyłączone.