Ewakuacja załogi Międzynarodowej Stacji Kosmicznej

3

W ostatni czwartek chwile niepewności ponownie przeżyli astronauci z Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS). Ze względu na duże zagrożenie zderzenia z odłamkiem starego, radzieckiego satelity, podjęto decyzję o ewakuacji do tzw. “bezpiecznej przystani”, czyli rosyjskiego statku Sojuz. 

Śmieci kosmiczne, czyli m.in. fragmenty nieaktywnych satelitów lub rakiet nośnych, stanowią prawdziwe zagrożenie dla wszystkich obiektów znajdujących się na orbicie. Rozpędzone do znacznych nierzadko prędkości, nawet niewielkie odłamki mogą spowodować duże szkody.

W celu zabezpieczenia przed niebezpiecznymi kolizjami, Stację ochrania specjalny system monitorujący (Space Command/NORAD), który wykrywa duże śmieci, znajdujące się na orbicie zbliżonej do stacji ISS. Zazwyczaj pozwala to załodze ISS na podjęcie manewru ominięcia śmieci kosmicznych o nazwie PDAM (ang. Pre-Determined Debris Avoidance Maneuver), poprzez dokonanie odpowiedniej korekty orbity.

Bywa jednak, że zagrożenie jest wykrywane zbyt późno, co uniemożliwia podjęcie PDAM. Na szczęście, takie przypadki, określane jako Red Late Conjuctions, zdarzają się bardzo rzadko. Jeśli jednak nastąpią, to wdrażana jest operacja określana jako Flight Rule B4 – 101.

Symulacja obiektów znajdujących się na niskich orbitach wokółziemskich, wykonana we wrześniu 2009 roku / Credits - NASA

Symulacja obiektów znajdujących się na niskich orbitach wokółziemskich, wykonana we wrześniu 2009 roku / Credits – NASA

Czwartkowy wypadek klasyfikowany jest właśnie jako Red Late Conjuction. Trzyosobowa załoga: dowódca G. Padalka, M. Kornijenko oraz S. Kelly, musiała skierować się do przycumowanego do Stacji statku Sojuz TMA-16M. Statki Sojuz, w czasie, gdy pozostają przycumowane do Stacji, pełnią rolę “szalup ratunkowych”. Jak podaje Roskosmos, załoga pozostała w Sojuzie przez ok. 10 minut i po zadeklarowaniu bezpiecznego rozminięcia się ze szczątkiem kosmicznym, mogła opuścić schronienie.

Amerykańska Agencja Kosmiczna NASA podała, że niebezpieczny obiekt, w amerykańskim katalogu śmieci kosmicznych znany jako Obiekt 36912, był fragmentem starego, radzieckiego satelity meteorologicznego Meteor 2, wystrzelonego w 1979 r. na rakiecie Vostok-2M z kosmodromu w Plesiecku.

Ostatnie, podobne zagrożenie i konieczność ewakuacji miało miejsce w marcu 2009 r. Przebywająca na Stacji 18 ekspedycja, w składzie: M. Fincke, Y. Lonchakow i S. Magnus, otrzymała polecenie ewakuacji do Sojuza. Niebezpieczny fragment przeleciał wówczas w bezpiecznej odległości od Stacji.

Przekaż dalej

3 komentarze

  1. Ciekawe, jaka musi być masa i prędkość względna obiektu, aby SpaceCommand/NORAD wskazał go jako niebezpieczny? Zastanawia mnie również, dlaczego system nie znał parametrów orbity tego sowieckiego satelity (czy również wszystkich innych skatalogowanych śmieci?), co pozwoliłoby automatycznie określić dla ISS kurs bezpieczny, przynajmniej od znanych zagrożeń.

  2. Jest kwestią czasu kiedy coś trafi w stację. Potrzebny jest naprawdę dobry pomysł na posprzątanie lub niszczenie zagrożenie (np. laserami). A może należało by też utworzyć sieć zespolonych ze stacją radarów ostrzegawczych …

    • Już dawno proponowałem, aby Polska wyspecjalizowała się w tej dziedzinie jako członek ESA. Mamy jeszcze dwa lata na określenie naszych specjalności w ramach Europejskiej Agencji Kosmicznej. Mamy się czym pochwalić w tej dziedzinie. Myślę o PW-Sat 1 i PW-Sat 2, naszych firmach pracujących dla programu Space Situational Awareness , projekt ADRINET realizowany przez konsorcjum złożone z dwóch komercyjnych firm z Polski (Ska Polska i OptiNav). Problem kosmicznych śmieci będzie stale zyskiwał na znaczeniu również komercyjnym.