Brak porozumienia w sprawie regulacji rynku EO

0

Komisji Europejskiej nie udało się doprowadzić do porozumienia w sprawie dostępu do danych z satelitów obserwacji Ziemi. Negocjacje regulacyjne były jednym z priorytetów Komisarz Elżbiety Bieńkowskiej.

Na konferencji European Space Policy 2015, Elżbieta Bieńkowska – Europejski Komisarz ds. Rynku Wewnętrznego i Usług – zapowiedziała na ten rok intensywne negocjacje z państwami UE dotyczące dostępu do danych w wysokiej rozdzielczości z satelitów obserwacji Ziemi (EO). W opinii Elżbiety Bieńkowskiej niektóre państwa UE, dysponujące zasobami EO, nie działają w sposób wystarczająco przejrzysty w stosunku do innych państw Unii, w szczególności tych nie posiadających satelitów obserwacji Ziemi. Mowa w tym przypadku zarówno o odbiorcach rządowych jak i prywatnych.

Wypowiedź Komisarz Bieńkowskiej była gorąco komentowana po konferencji. Może to oznaczać długą drogę w negocjacjach o dostęp do danych EO oraz potrzebę wykluczenia danych z satelitów wojskowych.

Państwa takie jak Francja, Wielka Brytania czy Niemcy były od samego początku nieprzychylne tym negocjacjom. To właśnie te państwa dysponują dużą ilością satelitów EO i ściśle regulują dostęp do danych. W praktyce oznacza to, że europejski rynek usług EO jest bardzo podzielony i wielu potencjalnych odbiorców, z państw takich jak Polska, doświadcza dużych problemów z dostępem do tych danych. Stosowane są różne polityki cenowe, jak i ustalenia co do dostępu oraz możliwości wykorzystania danych EO. W opinii części europejskich polityków obecna sytuacja spowalnia rozwój branży downstream sektora kosmicznego w Europie. Dlatego też Komisja Europejska chciała doprowadzić do ujednolicenia rynku EO w Europie.

Brytyjskie satelity EO  DMC-3 oraz CBNT-1 w clean roomie / Źródło: ISRO

Brytyjskie satelity EO DMC-3 oraz CBNT-1 w clean roomie. Satelity w lipcu umieszczono na orbicie. / Źródło: ISRO

Na początku lipca pojawiła się informacja, że negocjacje pomiędzy różnymi państwami UE zakończyły się niepowodzeniem. Komisja Europejska wycofała się z prowadzenia dalszych negocjacji w tym temacie. Wielka Brytania wyraziła ostry sprzeciw przeciwko regulacjom na tym rynku, argumentując, że proponowane zapisy są już przestarzałe, z uwagi na wprowadzane nowe technologie oraz (własne) nowe firmy w tej branży. Wątpliwości także dotyczyły kwestii definicji “wrażliwych danych”, gdyż niektóre obrazy EO mogą nie mieć dużego znaczenia dla kwestii bezpieczeństwa dla jednego państwa, ale dla innego sytuacja może być odmienna.

Dla Polski i innych państw europejskich, które nie posiadają własnych satelitów EO, jest to niekorzystny wynik negocjacji. Dostęp do danych EO nadal będzie utrudniony i w zasadzie gwarantowany jedynie przez posiadanie lub współposiadanie własnych satelitów obserwacyjnych. Jest to wyjątkowo połowiczne rozwiązanie, gdyż liczba satelitów EO w stosunku do zapotrzebowania jest ograniczona, w szczególności w przypadku potrzeby uzyskania zdjęć w krótkim okresie czasu. Z drugiej strony obserwuje się wejście kilku komercyjnych amerykańskich konstelacji EO, które (teoretycznie) mogą oferować łatwiejszy dostęp do danych obserwacji Ziemi. W konsekwencji, europejskie firmy świadczące usługi lub dostarczające dedykowane aplikacje EO mogą doświadczyć silniejszej konkurencji spoza naszego kontynentu.

(T.uk + informacje własne)

Przekaż dalej

Komentarze są wyłączone.