Proton-M: winna wada konstrukcyjna?

0

Co spowodowało 16 maja utratę rakiety Proton-M? Okazuje się, że może to być wada konstrukcyjna, która istniała przez całe dekady!

Trzeci start w 2015 roku rakiety Proton-M nastąpił 16 maja o godzinie 07:47 CEST. Start odbył się z kosmodromu Bajkonur, z wyrzutni 200/39. Na pokładzie rakiety znajdował się meksykański satelita telekomunikacyjny MexSat-1.

Praca pierwszego i drugiego stopnia rakiety przebiegała normalnie. Podczas pracy trzeciego stopnia doszło jednak do awarii, która nastąpiła 493 sekundy od momentu startu. Wówczas wyłączył się silnik tego stopnia i utracono łączność (telemetrię). Satelita został utracony, spłonął w atmosferze. Szczątków satelity nie odnaleziono.

Katastrofa wydarzyła się zaledwie 18 dni po złym locie Progressa M-27M (lot rakiety Sojuz-2.1a). Zaraz po katastrofie Protona-M rozpoczęły się prace komisji. Jednocześnie Rosja zadecydowała o opóźnieniu wszystkich lotów rakiet tego państwa. Wskutek tej decyzji przełożono loty rakiet Proton-M i Sojuz w różnych konfiguracjach. Te dwie rakiety obecnie wykonują praktycznie wszystkie rosyjskie loty orbitalne.

Nieco ponad dwa tygodnie po locie Protona-M pojawiła się informacja o wyniku prac państwowej komisji badającej okoliczności katastrofy. Komisja podała do wiadomości, że utrata rakiety została spowodowana przez wadę konstrukcyjną. Okazuje się, że materiał, z którego wykonano wał turbiny trzeciego stopnia rakiety, doznał bardzo szybkiej degradacji podczas pracy w warunkach wysokiej temperatury. To z kolei wprowadziło duże wibracje a ich efektem był koniec pracy silniczków sterujących.

Błąd konstrukcyjny istniał już od kilku dekad. W 1988 i w 2014 roku utracono rakiety Proton w tych samych okolicznościach. Oznacza to, że nieprawidłowa konstrukcja trzeciego stopnia Protona była od dekad stosowana i nie została wykryta. Łącznie ta wada przyczyniła się do utraty 3 rakiet na 400 startów. Zakłady Chruniczewa – producenta rakiet Proton – otrzymały zadanie zmienić materiał wału turbiny, zmienić metodę balansowania turbopompy silnika trzeciego trzeciego stopnia oraz formę mocowania silniczków korekcyjnych do tego stopnia rakiety.

Co więcej, komisja wykryła “szereg nieprawidłowości” przy sposobie produkcji rakiety oraz kontroli jakości. Te nieprawidłowości znacząco podnoszą ryzyko utraty rakiety.

Data kolejnego lotu rakiety Proton-M zostanie ogłoszona w czerwcu. W tej chwili wydaje się, że do najbliższego lotu tej rakiety dojdzie nie wcześniej niż w połowie lipca.

Bez wątpienia, rosyjski sektor kosmiczny doświadcza właśnie dużych trudności. Ma to duży wpływ na globalny przemysł kosmiczny.

(LK, SFN)

Przekaż dalej

Komentarze są wyłączone.