Sonda “Hope” Zjednoczonych Emiratów Arabskich zbada atmosferę Marsa. Przylot do Czerwonej Planety nastąpi w 2021 roku.

Omar Sharaf, kierownik projektu sondy Hope / Credit: Emirates Institution For Advanced Science & Technology

Omar Sharaf, kierownik projektu sondy Hope / Credit: Emirates Institution For Advanced Science & Technology

Zjednoczone Emiraty Arabskie podały nowe informacje o planowanej na 2020 rok misji marsjańskiej, Emirates Mars Mission. Ma to być pierwsza arabska sonda Marsa. Dotarcie na Marsa w 2021 roku ma się zbiec z 50. rocznicą uzyskania niepodległości od Wielkiej Brytanii. Sonda ma pracować przynajmniej do roku 2023.

Informacje, wraz z wideo (u góry), podano na konferencji prasowej 6 maja. Przedstawił je menadżer projektu Omar Sharaf. Na konferencji zespół sondy przedstawił jej cele naukowe i nowe rysunki koncepcyjne. Jak mówi Sharaf, misja ma być pierwszą próbą globalnego, holistycznego opisu atmosfery Marsa i jej składowych.

Budowa i składowe sondy / Credit: Mohammed Bin Rashid Space Centre

Najważniejsze elementy sondy Hope / Credit: Mohammed Bin Rashid Space Centre

W konferencji wziął też udział emir Dubaju i wiceprezydent ZEA, Szejk Mohammed bin Rashid Al-Maktoum. Szejk przekazał, że na oficjalną nazwę misji wybrano “Hope”, czyli “nadzieja”: „Z tysięcy propozycji nazw dla misji marsjańskiej, zdecydowaliśmy o wyborze nazwy “Hope”, która symbolizuje przesłanie nadziei dla milionów młodych Arabów”. „Emirates Mars Mission udowadnia, że wszystko jest możliwe, że Arabowie mogą konkurować z największymi narodami w wyścigu po wiedzę”.

Misja “Hope”, nazywana również Emirates Mars Mission, została ogłoszona w lipcu zeszłego roku – kilka miesięcy po powołaniu agencji kosmicznej. Do teraz agencja zawarła porozumienia o współpracy z Rosją, Francją, Wielką Brytanią, i Kazachstanem. W najbliższym czasie może podpisać takie porozumienie z USA.

Przebieg misji Hope / Credit: Mohammed Bin Rashid Space Centre

Przebieg misji Hope / Credit: Mohammed Bin Rashid Space Centre

Jak podkreślają członkowie zespołu, misja ma być w 100% rodzima, tj. zbudowana w ZEA. Sonda ma powstać wysiłkiem ok. 150-osobowego zespołu z uniwersytetów i instytutów naukowych na terenie ZEA, aby zatrzymać w kraju tak zebraną wiedzę i umiejętności. Projekt będzie koordynowany przez Agencję Kosmiczną ZEA i Mohammed Bin Rashid Space Centre. Sonda ma być początkiem sektora kosmicznego Zjednoczonych Emiratów. ZEA jest 9. krajem na świecie posiadającym plan eksploracji Czerwonej Planety.

Trzy lata wcześniej, w 2017 roku, na orbitę ma trafić pierwszy satelita całkowicie wytworzony w ZEA, KhalifaSat.

(dubai.ae, SN, SD)

Przekaż dalej

1 komentarz

  1. Fajny paradoks ludzie których kultura pełna zabobonów przypominającą ciemne wieki w średniowiecznej Europie startuję w wyścigu kosmicznym. Idealny przykład na jakim poziomie rozwoju zatrzymał się zachód którego cywilizacja powoli wymiera.
    Swoją drogą rozrost biurokracji w agencjach rządowych nigdy nie pozwoli na wielki skok w podboju kosmosu. Przez to wybudowanie jakiejkolwiek części przybiera “kosmicznych” cen