LRO nisko nad południowym biegunem Księżyca

2

Orbita Lunar Reconnaissance Orbiter została obniżona do wysokości zaledwie 20 km nad południowym biegunem Księżyca.  

Misja amerykańskiej sondy Lunar Reconnaissance Orbiter (LRO) rozpoczęła się 18 czerwca 2009 roku startem z wyrzutni LC-41 na Florydzie. 23 czerwca LRO wszedł na orbitę Księżyca, a 15 września rozpoczął obserwacje naszego naturalnego satelity.

LRO został wyniesiony w kierunku Srebrnego Globu wraz z próbnikiem o nazwie Lunar Crater Observation and Sensing Satellite (LCROSS). 9 października LCROSS uderzył w okolice bieguna południowego Księżyca.

Początkowo LRO przebywał na orbicie o minmalnej wysokości 50 km. Ta orbita była następnie zmieniana na bardziej eliptyczną. Jeszcze na początku tego roku LRO krążył na orbicie o wysokości 30×180 km nad Księżycem.

Na początku maja 2015 roku NASA przeprowadziła manewr obniżenia orbity LRO do zaledwie 20 km nad południowym biegunem Księżyca. Z kolei nad północnym biegunem Srebrnego Globu LRO będzie przelatywać na wysokości około 165 km.

Nowa orbita pozwoli na jeszcze bardziej dokładne obserwacje księżycowego południowego bieguna. Mowa tu m.in. o pomiarach za pomocą instrumentu laserowego o nazwie Lunar Orbiter Laser Altimeter (LOLA). Dzięki niższej orbicie odbite światło z LOLA będzie silniejsze i potencjalnie zawierać będzie więcej informacji do badań naukowych.

Dzięki LRO już wiadomo, że we wnętrzu wielu wiecznie zacienionych kraterów na obszarach biegunowych znajduje się lód wodny. Wiadomo także, że wnętrza niektórych z tych kraterów są najchłodniejszymi miejscami w Układzie Słonecznym. Wciąż jednak nie wiadomo jakie mogą być mechanizmy przechwytywania i utrzymywania wody oraz innych lotnych związków w tych miejscach.

Nowa orbita LRO jest stosunkowo stabilna. NASA przewiduje, że LRO będzie w stanie utrzymać się na tej orbicie jeszcze przez wiele lat.

Przekaż dalej

2 komentarze

  1. Miszkurka2000 na

    Chcą mieć dokładny obraz bazy obcych i tych innych dziwnych struktur o których nam nie mówią, a które zamazują na zdjęciach?

    • Ja patrzę na to inaczej… Nie ma dla archeologa niczego lepszego niż wbicie łopaty w miejscu gdzie nikt wcześniej nie kopał a spodziewa się odkryć coś ciekawego. LRO “kopie” w miejscu gdzie przez ponad miliard lat nie docierało Słońce. Miejscu trudnym do odkrywania bo spowitego mrokiem. NASA spodziewa się odkryć tam coś ciekawego. Jedni mówią “wodę”, a ja powiem więcej – miejsce do lądowania Curiosity 2. Zacieniony krater ma jedną wadę i masę zalet. Wada jest taka, że jest zacieniony więc potencjalnie bezuzyteczny. Zaletą jest to, że osłania badaczy przed niekorzystnym promieniowaniem naszego słoneczka (flarami) a jednocześnie jest tam woda potrzebna do naszego przetrwania… Jednoczesnie tuż obok, na krawędzi krateru można umieścić elektrownię słoneczną i masz prąd… Jedna wada i masa zalet.