NASA nadal rozpatruje powrót na Księżyc

3

Amerykańska agencja kosmiczna nadal rozpatruje możliwość załogowej misji na Księżyc jako etapu w drodze na Marsa.  
Mars od dekad jest proponowany jako cel wyprawy załogowej. W ostatnich latach amerykańska agencja NASA uważa Czerwoną Planetę jako cel nadrzędny strategii eksploracyjnej o nazwie “Flexible Path”. Nie jest to jednak łatwy cel dla współczesnej technologii: długi czas misji oraz duża odległość od Słońca komplikuje wiele kwestii, takich jak zasoby energetyczne. Dużym problemem jest także poziom twardego promieniowania kosmicznego, w szczególności przy okresie minimum aktywności słonecznej.

NASA w ostatnich latach analizowała kilka różnych scenariuszy dotarcia do Marsa. Pojawiły się m.in. koncepcje “Lunar First”, “Asteroid First” oraz wyprawy na Wenus (HAVOC). Wiadomo także, że na początku przyszłej dekady NASA będzie realizować wyprawę Asteroid Redirect Mission (ARM), której celem będzie sprowadzenie małego głazu z planetoidy na orbitę wokół Srebrnego Globu. Część załogowa tej misji odbędzie się około 2024 roku.

W tej chwili brak ustaleń odnośnie misji, które nastąpią po ARM. Z dostępnych nieoficjalnych informacji wynika, że NASA skłania się coraz bardziej ku załogowej misji księżycowej jako etapu w drodze na Marsa.

NASA rozpatruje czy możliwa jest produkcja paliwa na Księżycu oraz na ile możliwe jest włączenie współpracy międzynarodowej i komercyjnej w loty na Srebrny Glob. Od kilku lat wiadomo, że obszary biegunowe Księżyca zawierają pewne pokłady wody, które można by wykorzystać do produkcji paliwa. Jeśli udałoby się wypracować takie technologie, wówczas koszt misji księżycowych byłby niższy i być może akceptowalny przy ograniczeniach budżetu NASA.

Misja załogowa na Księżyc, przy możliwości produkcji paliwa na powierzchni Srebrnego Globu, posiada kilka zalet względem innych strategii. Przede wszystkim Księżyc jest blisko, zaledwie kilka dni lotu od Ziemi. Oznacza to, że opcji powrotu (w tym ratunku) na Ziemię oraz dostarczania ładunku na Księżyc jest więcej.

W tej chwili wydaje się, że NASA ma jeszcze kilka lat by wybrać strategię podboju Marsa. W międzyczasie prawdopodobnie pojawią się także niezależne studia, takie jak niedawne warsztaty Towarzystwa Planetarnego, które sugerują możliwość lądowania na Marsie w 2039 roku. W ilu z nich Księżyc będzie grać ważną rolę? Tego w tej chwili jeszcze nie wiadomo, podobnie jak nie ma oficjalnych zapowiedzi ze strony NASA odnośnie większego zainteresowania Księżycem.

Nieoficjalne źródła także podają, że niebawem NASA ogłosi oficjalnie zakres pierwszej załogowej misji kapsuły MPCV Orion. Prawdopodobnie będzie to około tygodniowa wyprawa dwóch astronautów na orbitę okołoksiężycową.

(HC)

Przekaż dalej

3 komentarze

  1. jak już to w 1969 . Ja miałem 6 lat i pamiętam zadymioną papierosami świetlicę na wakacjach i mały telewizor wysoko na szafie. Potem w 1981 przy radiu Głos Ameryki słuchałem transmisji ze startu wahadłowca ponieważ tępi wojskowi po WATcie którzy wtedy rządzili nie chcieli transmitować tego. Na szczęce że jest lepiej niż myślałem. Po pierwsze nie ma komuny . Po drugie wolę mieć smartfona i 55′ telewizor oraz duży samochód i laptopa niż byśmy mieli lądować na Marsie. Zresztą nie ma po co. Zrobotyzowane wyprawy przynoszą i będą przynosić o wiele więcej korzyści i dużo taniej niż zawiezienie tam jakiegoś Ruska czy Chińczyka. Właśnie leżę na kanapie, czytam artykuły ze stron JPL, NASA i ESA i oglądam super panoramy z misji Oportunity, i myślę – Jest dobrze 🙂

  2. W 1968 roku,będąc w poborowym wojsku, oglądałem wraz z całą kompanią start SATURNA-5 z Amerykańską załogą i czułem się dumny, jako przedstawiciel Ziemi, choć trwał ZIMNA WOJNA. Myśałem wtedy, że najdalej w 2000roku CZŁOWIEK zasiedli MARSA… słabo to idzie.