Jupiter-Exoliner – nowa koncepcja transportu na orbitę

3

Lockheed Martin przedstawił nową koncepcję statku transportowego. LM będzie starał się o finansowanie NASA na jego rozwój.

Koncern Lockheed Martin potwierdził, że 12 marca złożył do NASA projekt nowego rodzaju statku transportowego. Będzie starał się o jego realizację poprzez drugi program komercyjnych lotów transportowych NASA CRS-2.

Jupiter-Exoliner w przestrzeni kosmicznej / Credit: Lockheed Martin

Jupiter-Exoliner w przestrzeni kosmicznej / Credit: Lockheed Martin

Zaprezentowane rozwiązanie składa się z dwóch statków kosmicznych, Jupier i Exoliner, działających podobnie jak holownik i barka. Jupiter ma być wielozadaniowym statkiem wielokrotnego użytku, odgrywającym rolę holownika. Exoliner ma być “transportową barką”.

Początek misji obu statków ma odbywać według znanego już scenariusza. Oba statki wynoszone są rakietą Atlas V i połączone dokują do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, podobnie jak robią to teraz statki Cygnus i Dragon.

Pod wykonaniu misji przy ISS, transportowiec Jupiter-Exoliner będzie mógł odłączyć się od niej i przez kilka tygodni lub miesięcy wypełniać dodatkowe zadania, jak satelizowanie cubesatów albo prowadzenie obserwacji Ziemi.

Novum ma stanowić sposób wysłania kolejnego ładunku na ISS. W kolejnym starcie wysyłany będzie tylko moduł Exoliner. Jupiter ze starą “barką” zbliży się do nowego modułu Exoliner i za pomocą zrobotyzowanego ramienia dokona ich zamiany. Nowy moduł zabierze na stację kosmiczną, a stary zostanie zdeorbitowany przez stopień Centaur rakiety nośnej.

Wiceprezes i dyrektor generalny Lockheed Martin Space Systems International tak zaanonsował nowy system transportowy: „Prezentujemy rozwiązanie, które wykracza poza stację kosmiczną. To rozwiązanie pozwoli nam wykonać krok w kierunku rewolucji w komercyjnej eksploracji [przestrzeni kosmicznej]”. W swoich materiałach promocyjnych przyrównuje tę rewolucję do wpływu jaki na USA miała budowa kolei transkontynentalnej. Lockheed chce, aby Jupier-Exoliner odegrał podobną rolę, ale w przestrzeni kosmicznej.

Jupiter - Exoliner - schemat / Credit: Lockheed Martin

Jupiter – Exoliner – schemat / Credit: Lockheed Martin

Jupiter ma być oparty o już istniejące konstrukcje, np. sond MAVEN, Juno i OSIRIS-Rex, których konstruktorem jest Lockheed. Statek ma być przystosowany do długiej pracy na orbicie, z tankowaniem i serwisowaniem na orbicie włącznie. Jupiter ma być kluczem do obniżenia kosztów wynoszenia ładunków. Zawierał będzie bowiem zwyczajowo najdroższe elementy statków kosmicznych, jak napęd i awionikę, ale dzięki wielokrotnemu użytkowaniu, będzie trzeba zbudować go tylko raz. Exoliner ma zabierać do 5 Mg ładunku w przedziale hermetyzowanym i 1,5 Mg w przedziale niehermetyzowanym.

Lockheed Martin nie jest sam ze swoim pomysłem. Za budowę modułu ładunkowego Exoliner ma odpowiadać Thales Alenia Space. TAS ma niezbędne doświadczenie zebrane przy budowie europejskich ATV. Za budowę zrobotyzowanego ramienia Jupitera będzie odpowiadała kanadyjska firma MDA – konstruktor Canadarm.

Jupiter-Exoliner dokuje do ISS / Credit: Lockheed Martin

Jupiter-Exoliner dokuje do ISS / Credit: Lockheed Martin

Według Wandy Sigur, wiceprezes Lockheed Martin Space Systems i dyrektor generalnej pionu cywilnego, projekt charakteryzuje stosunkowo niskie ryzyko, gdyż wszystkie kluczowe elementy statków zostały już wcześniej sprawdzone na orbicie.

Lockheed zapowiada, że system będzie kompatybilny z rakietą SLS i statkiem Orion. Będzie więc mógł je wspomagać w trakcie misji poza niską orbitę okołoziemską.

Do konkursu CRS-2 zgłosiły się też inne firmy: Boeing, Orbital ATK, Sierra Nevada Corp. i SpaceX.

Przekaż dalej

3 komentarze

  1. Mają spore szanse… podobny system NASA rozważała w latach osiemdziesiątych podczas planowania ISS – wtedy jeszcze Freedom.
    Pojawiały się wówczas wzmianki o Orbital Transfer Vehicle, oraz Orbital Maneuvering Vehicle… pojazdy miały między innymi transportować ładunek na wyższe orbity, bądź ściągać uszkodzone satelity do warsztatów naprawczych na stacji orbitalnej.

    • Aha… wiadomo… przez koniec zimnej wojny i odprężenie, nastąpiły cięcia i… nic… obecna ISS nie jest nawet połową tego co NASA planowała.