Prognoza 2015 – Polska

15

Zapraszamy do naszej prognozy dla polskiego sektora kosmicznego na 2015 rok.

Najbliższe dwanaście miesięcy to czas dalszego rozwoju polskiego sektora kosmicznego. Poniższa lista prezentuje nasze zestawienie najciekawszych nadchodzących wydarzeń dla Polski.

1. Pierwszy rok działalności POLSA

Prof. Marek Banaszkiewicz

Prof. Marek Banaszkiewicz / Credit: Jarosław Jaworski

Rozpoczyna się okres organizowania działalności Polskiej Agencji Kosmicznej (POLSA), który prawdopodobnie potrwa około roku. Przez ten czas POLSA będzie kierowana przez prof. Marka Banaszkiewicza, który przygotuje tę agencję do dalszej pracy.

Na siedzibę POLSA wybrano Gdańsk, ale z dostępnych informacji wynika, że w 2015 roku działalność organizacyjna agencji zostanie podzielona na dwa zespoły: jeden z nich będzie pracować w Gdańsku, drugi w Warszawie.

Budżet POLSA na 2015 rok to 10 milionów  PLN. Pod koniec 2014 roku zaproponowano podniesienie budżetu POLSA do 30 mln PLN, ale ten pomysł został negatywnie zaopiniowany przez jedną z senackich komisji. 8 stycznia Senat odrzucił propozycję podwyższonego budżetu POLSA na 2015 rok.

2. Polskie projekty H2020 i w ESA

Horizon 2020 / Credits: Komisja Europejska

Logo Horizon 2020 / Credits: Komisja Europejska

W 2015 roku rozpoczęły się pierwsze „kosmiczne” polskie projekty w ramach programu Horyzont 2020 (H2020), realizowanego przez Komisję Europejską. Z dostępnych informacji wynika, że jest obecnie przynajmniej jeden polski lider w konsorcjum projektowym H2020 oraz kilku polskich partnerów w innych projektach. Więcej na temat polskich projektów realizowanych w ramach H2020 napiszemy niebawem na łamach serwisu Kosmonauta.net.

W 2015 roku trwać będą nabory do kolejnych „kosmicznych” projektów w programie H2020, w tym tych skupionych na nawigacji (GNSS) oraz obserwacjach Ziemi (Earth Observation, EO). Obie dziedziny mają na celu lepsze wykorzystanie budowanych obecnie konstelacji satelitarnych Galileo i Copernicus, które współfinansują wszystkie państwa Unii Europejskiej, w tym Polska. Ponadto będą realizowane projekty rozwijające technologie telekomunikacyjne, napędowe, badania nad materiałami oraz wykorzystanie europejskich zasobów na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS). Warto, by polskie podmioty aktywnie starały się uzyskać finansowanie w ramach H2020 – może być to źródło funduszy na projekty, które trudno byłoby zrealizować w Polsce w ramach projektów ESA.

Przedstawiciele firm, ESA oraz polskich ministerstw na spotkaniu związanym z II konkursem Polish Industry Incentive Scheme / Credits - Krzysztof Kanawka, kosmonauta.net

Przedstawiciele firm, ESA oraz polskich ministerstw na spotkaniu związanym z II konkursem Polish Industry Incentive Scheme / Credits – Krzysztof Kanawka, kosmonauta.net

W nowym roku zostanie ogłoszony także trzeci dedykowany konkurs dla polskich podmiotów w ESA. Ten konkurs nosi nazwę Polish Industry Incentive Scheme i będzie ogłaszany do 2017 roku. Jego celem jest integracja polskiego sektora kosmicznego z europejskim i doprowadzenie do wykorzystania polskich rozwiązań jako części różnych produktów firm z naszego kontynentu. W 2013 i 2014 roku przeprowadzono dwa konkursy, w których łącznie wyłoniono ponad 60 projektów o łącznym budżecie ponad 10 mln EUR. Projekty te są w tej chwili realizowane i dotyczą m.in. precyzyjnych elementów do satelitów, nowych sposobów wykorzystania danych satelitarnych na Ziemi oraz zupełnie nowych elementów telekomunikacyjnych.

Co ciekawe, różne niezależne źródła sugerują, że trzeci konkurs dla polskich podmiotów w ESA zostanie opóźniony o kilka miesięcy. Ma to związek z wykonywanym przez ESA przeglądem obecnych dokonań polskich podmiotów w projektach agencji. W wyniku tego przeglądu kolejny konkurs dedykowany dla krajowych podmiotów powinien być bardziej dostosowany do tworzących się „polskich specjalizacji” w sektorze kosmicznym.

3. PW-Sat 2

Polscy studenci nie spoczęli na laurach. Po udanej, choć niepozbawionej problemów technicznych, misji PW-Sat, żacy z Politechniki Warszawskiej konstruują kolejnego satelitę – PW-Sata 2. Jeżeli wszystko dobrze pójdzie, to już w tym roku na orbicie będziemy mieć drugiego polskiego satelitę studenckiego.

W projekcie PW-Sat 2, podobnie jak w przypadku PW-Sat 1, uczestniczą w głównej mierze członkowie Studenckiego Koła Astronautycznego (SKA). Prace projektowe nad nowym satelitą ruszyły już w 2012 r. W sierpniu 2013 r. młodzi konstruktorzy mogli pochwalić się pierwszymi wynikami prac.

Podobnie jak w przypadku PW-Sat 1, misja drugiego satelity studenckiego ma mieć charakter edukacyjny, rozumiany m.in. jako zdobycie doświadczenia w samodzielnym zarządzaniu i pracy nad rzeczywistym projektem kosmicznym. Głównym celem jest przetestowanie specjalnego żagla deorbitacyjnego oraz wykonanie kilku innych testów i demonstracji, m.in.: czujnika Słońca, rozkładanych paneli słonecznych i kamery VGA do obserwacji Ziemi i momentu otwarcia żagla.

Jedna z wczesnych wizualizacji PW-Sat 2 / Credits - Studenckie Koło Astronautyczne

Jedna z wczesnych wizualizacji PW-Sat 2 / Credits – Studenckie Koło Astronautyczne

PW-Sat 2 będzie się różnił od swojego starszego brata. Przede wszystkim będzie należeć do klasy satelitów CubeSat 2U (PW- Sat 1 był klasy 1U). Satelita będzie wyposażony m.in. w dwie kamery, sensor Słońca, system orientacji oraz żagiel, który posłuży do szybszej deorbitacji. Ponadto na pokładzie satelity znajdzie się również szereg podzespołów świadczących o wyższym stopniu zaawansowania technologicznego misji.

Prace projektowe (do sierpnia 2013 r.) wykonywane były w ramach tzw. Fazy 0. Typowy projekt satelitarny (w pełni zrealizowany, nieanulowany w trakcie realizacji) jest realizowany pomiędzy Fazą A a Fazą F, która oznacza zakończenie misji. Pod koniec ub.r. SKA poinformowało na specjalnej stronie o zakończeniu Fazy B.

Obecnie nie jest znana dokładna data startu PW-Sata 2. Dwa lata temu zapowiadano jesień 2015 roku jako najwcześniejszy przewidywany czas umieszczenia satelity na orbicie. Teraz SKA mówi nawet o pierwszym kwartale 2016 r. Znalezienie odpowiedniej rakiety nie jest prostym zadaniem, gdyż PW-Sat 2 poleci na orbitę jako ładunek drugorzędny (podobnie jak PW-Sat 1). Ważną sprawą są także kwestie finansowe – nie zawsze w danym czasie dla małych satelitów edukacyjnych są dostępne darmowe lub tanie loty. Pozostaje nam tylko śledzić postępy prac i trzymać kciuki za udane negocjacje odnośnie startu PW-Sata 2.

4. Polskie satelity obserwacji Ziemi

Wizualizacja satelity Heweliusz / Credits: CAMK, CBK

Wizualizacja satelity BRITE-PL Heweliusz na orbicie, który obecnie wypełnia swoją misję / Credits: CAMK, CBK

Powstanie POLSA, udane starty polskich satelitów (Brite-PL 1 i 2 oraz PW-Sat 1), polskie komponenty w misji łazika Curiosity mogą być dla polskich podmiotów impulsem do większego zaangażowania w sektor kosmiczny. Dotyczy to przedstawicieli sektora prywatnego, a także publicznego, w tym wojskowego.

Po udanych startach Lema i Heweliusza oraz satelity studenckiego przyszedł czas na satelitę bardziej zaawansowanego technologicznie. Na początku ub.r. mówiono o projekcie konstrukcji profesjonalnego satelity obserwacyjnego w ramach budowy narodowego systemu optoelektronicznej obserwacji Ziemi. Koszt tego przedsięwzięcia szacowany był na 700 mln PLN. Tak zaawansowane technologie w dużej mierze znajdują zastosowanie w celach militarnych.

Z ostatnich doniesień prasowych wynika, że Ministerstwo Obrony Narodowej zamówi dwa satelity, z których jeden (prawdopodobnie pierwszy) będzie typu dual use. Z jednej strony będą one wykorzystywane do celów czysto militarnych i obronnych, w tym monitorowania sytuacji na Ukrainie, oceny zagrożeń militarnych kraju, obserwacji granic, misji zagranicznych polskiego wojska oraz infrastruktury technicznej. Z drugiej zaś strony satelita dual use będzie pełnić zadania obserwacyjne Ziemi w celu np. wykrycia pożaru lasów, monitoringu przeciwpowodziowego czy analizy innych zagrożeń ekologicznych.

W przedsięwzięcie zaangażowane zostało konsorcjum, które prowadzi studium wykonalności tego projektu. Konsorcjum tworzą Wojskowa Akademia Techniczna, Centrum Badań Kosmicznych PAN, Politechnika Warszawska, Airbus Defence & Space, Polski Holding Obronny Sp. z o.o. oraz WB Electronics S.A. (według niektórych źródeł ta firma wycofała się z konsorcjum). Członkowie konsorcjum, po ukończeniu pracy, będą mogli stanąć do przetargu na wykonanie ostatecznego zadania – konstrukcji satelitów.

Z dostępnych informacji wynika, że Rząd Polski chce, żeby znaczna część tego satelity obserwacyjnego została zbudowana w naszym kraju. Pojawiły się także głosy krytyki, że studia wykonalności nie są prawidłowo przeprowadzane i konsorcjum skupia się na analizie możliwości satelity poprzedniej generacji, nie biorąc pod uwagę najnowocześniejszych rozwiązań. Pojawiły się też głosy, że jedynie niewielki procent sprzętu satelity może być zbudowany w Polsce, a reszta będzie musiała być importowana. Do tej chwili opublikowano niewiele informacji na temat prac konsorcjum, zatem trudno określić, na ile głosy krytyki są zgodne z rzeczywistością.

Najbliższe miesiące powinny przynieść więcej informacji na temat postępu prac koncepcyjnych. Warto zauważyć, że jest to duża szansa dla Polski – posiadanie profesjonalnego satelity o wysokim stopniu zaawansowania technologicznego ugruntuje pozycję kraju w zakresie eksploracji kosmosu. Dla polskich podmiotów zaangażowanych w projekt to nieoceniona możliwość na nawiązanie kontaktów, transfer wiedzy i technologii, zaistnienie na rynku astronautycznym. Dlatego warto, aby prace koncepcyjne, a następnie przetarg były wykonywane w sposób maksymalnie przejrzysty oraz z udziałem ekspertów z różnych dziedzin przemysłu satelitarnego.

5. Podsumowanie

Wiele wskazuje na to, że 2015 rok będzie kolejnym, w którym dojdzie do rozwoju polskiego przemysłu kosmicznego. Być może powstaną nowe firmy w tej branży, a istniejące z innych obszarów technologicznych (np. IT lub automatyka) zdecydują się poszerzyć zakres swojej działalności. Jest to dobry prognostyk na przyszłość.

Jedną z form na dołączenie do sektora kosmicznego jest konkurs European Space Navigation Competition, zwany popularnie Galileo Masters. W 2015 roku planowana jest polska regionalna edycja tego konkursu.

Warto jednak zauważyć, że polski sektor kosmiczny wciąż nie stworzył mocnych produktów i usług, skutecznie konkurujących na rynku. Powstanie takich produktów i usług będzie punktem zwrotnym w rozwoju polskiego sektora kosmicznego, gdyż zacznie wówczas spadać zależność od finansowania państwowego, Horyzontu 2020 i ESA, które to źródła cechują się wrażliwością na decyzje polityczne, które mogą ograniczyć rozwój sektora kosmicznego.

Państwa ESA (ciemny niebieski), Węgry i Estonia (blisko ESA, kolor pomarańczowy), współpracujące (jasny niebieski) i stowarzyszone (zielony) / Credits - Wikipedia Commons

Państwa ESA (ciemny niebieski), Węgry i Estonia (blisko ESA, kolor pomarańczowy), współpracujące (jasny niebieski) i stowarzyszone (zielony) / Credits – Wikipedia Commons

W 2015 roku do ESA dołączą dwa nowe państwa: Estonia oraz Węgry. Te dwa państwa, podobnie jak Polska, będą musiały wypracować swoje rozwiązania technologiczne dla własnych sektorów kosmicznych. Polska, obecnie „o krok przed” większością innych państw regionu, musi wykorzystać dostępne fundusze do maksimum, tworząc nowe firmy i zalążek prawdziwego przemysłu kosmicznego, zanim podobne procesy w innych krajach nabiorą rozpędu.

(Kosmonauta.net)

Przekaż dalej

15 komentarzy

  1. Dobre wieści 🙂 Jak dobrze pójdzie, to za parę lat dogonimy takie potęgi kosmiczne, jak Korea Północna, Irak, a kto wie, może nawet Rumunię… 😉

    • Krzysztof Kanawka na

      Rumunię akurat moim zdaniem przegoniliśmy – tam nie ma w ogóle firm z sektora kosmicznego i wiele rzeczy jest tam naprawdę mocno upolitycznionych. Zresztą nasza zeszłoroczna praca na IAC miała być początkowo wspólnie z Rumunią i Czechami – od Rumunów nie mogliśmy uzyskać żadnych informacji. Czesi bez problemu dostarczyli wszystkie dane do porównania.

  2. Czyli standard – pieniądze dla Polski wypływają dla zagranicznych firm – rzekoma stymulacja powoduje tylko uzależnienie a politycy na pewno pod stołem przyjmują korzyści.

  3. Życzyłbym sobie, aby w Polsie byli sami naukowcy z dziedziny, no może jeszcze ktoś kto się zna na organizowaniu dużych projektów. Mam nadzieję, że prof. Banaszkiewicz jest kimś więcej niż figurantem. Niestety od samego początku wokół tej agencji (tak jak i wszystkich innych) trwają targi, a politycy koalicji traktują ją jak łup i kolejną okazję do lokowania znajomych. Wygląda na to, że podział niewielkiej agencji na oddziały ma właśnie ten cel.

    • Krzysztof Kanawka na

      Tofasie, nie jest to prawda – gdyby coś takiego się rzeczywiście działo, to byśmy jako pierwsi o tym informowali. Jeden z tabloidów swego czasu napisał, że były minister jest przymierzany na szefa agencji, ale zamiast niego “dziwnym trafem” wybrano człowieka z branży. Czy zatem wolisz opierać swoje zdanie na tabloidach, też piszących o przysłowiowych “kotojeleniach” czy też można Ciebie zachęcić do częstszego odwiedzania naszej strony? 🙂

      • Jestem regularnym odwiedzającym serwis Kosmonauta od kilku lat, nieraz zdarza mi się pozostawiać ślad w postaci komentarzy. W życiu nie kupiłem żadnego tabloidu a na ich strony trafiam bardzo rzadko – tylko jeśli tam kieruje mnie jakiś link. Zapewne rzadziej, niż Pan, skoro posiada Pan wiedzę o tym, o czym piszą 😉
        Jestem również obserwatorem życia publicznego i zdaję sobie sprawę, że od obecnego układu rządzącego trudno oczekiwać realnych osiągnięć dla kogoś spoza tego układu. Chciałbym się mylić.

        • Krzysztof Kanawka na

          Podczas “walki” o siedzibę POLSA, jedno z naukowych środowisk “nacisku” rozsyłało link do owego tabloidu z tekstem o pewnym byłym ministrze, który miał być przymierzany na szefa agencji. Jak wiemy – tak się nie stało. Link jednak był bardzo popularny.
          Warto tu jednak zauważyć, że wiele działań dotyczących sektora kosmicznego jest w Sejmie+Senacie realizowanych przy udziale/współpracy z Parlamentarnym Zespołem ds. Przestrzeni Kosmicznej. Zasiadają tam politycy chyba wszystkich partii. Zatem nie do końca się zgodzę z tym określeniem “układ” w tym przypadku. Mam oczywiście nadzieję, że kwestia inwestycji na sektor kosmiczny nie stanie się tematem walki politycznej pomiędzy różnymi partiami, gdyż wówczas rzeczywiście może dojść do złych decyzji.

          • Nie przywiązywałbym dużej wagi do tego, kto jest szefem agencji dopóki nie okaże się, jaką swobodą lub jej brakiem będzie dysponował, zarówno jeśli chodzi o dobór współpracowników jak i pozostałe kwestie.
            Zespół parlamentarny to w naszych realiach forum dyskusyjne bez żadnego wpływu na ostateczne decyzje. Wyrażenie “układ rządzący” mogę zastąpić innym, mniej ustygmatyzowanym, np. “obóz rządzący” lub po prostu “koalicja rządowa”. To właśnie ten obóz jest odpowiedzialny za wszelkie decyzje, w tym politykę kosmiczną państwa, a nie żaden zespół parlamentarny.
            Uważam, że politykami tej koalicji rządowej kieruje przede wszystkim chęć zapewnienia sobie oraz swoim bliskim godziwego bytu, niekoniecznie zaś jakieś bardziej ogólne dobro państwa i dlatego pozostaję sceptykiem, także jeśli chodzi o Polsę.

          • Hubert Bartkowiak na

            Moim prywatnym zdaniem, takim interesem kieruje się większość składów sejmów i senatów, niezależnie od opcji politycznej i światopoglądowej.

          • Poprzednie koalicje rządowe w historii III RP przynajmniej udawały, że zależy im na skutecznym rządzeniu dla dobra państwa. Być może tego mi brakuje. A być może po prostu obecna ekipa rządzi już za długo i przyzwyczaiła się do myśli, że jest nieusuwalna.

          • Krzysztof Kanawka na

            Tofasie, masz prawo do niechęci do obecnej ekipy rządzącej, ale mam nadzieje, że nie będziesz tutaj prowadzić mocnej propagandy politycznej dla swoich poglądów. Jeśli chcesz, pisz swoje komentarze i propozycje na własnej stronie, jeśli taką masz. Tutaj staramy się mocno ograniczać wpisy o naturze politycznej, gdyż zwykle prowadzą do niepotrzebnych kłótni.
            Moim zdaniem jak na razie opisujesz swoje wyobrażenia i wizje, zupełnie nie związane z rzeczywistością. Jedno jednak mamy wspólne – wszyscy chcemy, aby POLSA była tworem z dala od polityki.

  4. Proponuję podzielić działalność organizacyjną agencji na 16 zespołów, a przynajmniej na tyle w ilu województwach “wygrało” PSL… Później droga będzie już prosta do podziału działalności agencji na powiatowe pododdziały…

      • Przepraszam, ale odpowiadając nie kliknąłem ‘REPLY’ i komentarz dodał się jako osobny wpis 😀