Podsumowanie European Space Policy 2015

13

27 i 28 stycznia w Brukseli odbyła się konferencja EU Space Policy, na której obecni byli przedstawiciele serwisu Kosmonauta.net.

Od kilku lat obserwujemy wyraźny wzrost zainteresowania Unii Europejskiej (UE) sektorem kosmicznym. Trzy najbardziej wyraźne przejawy ambicji UE w sektorze kosmicznym to programy Copernicus i Galileo oraz tematyka „space” w programie badawczo-rozwojowym Horyzont 2020.

Konferencja EU Space Policy odbywa się raz do roku, pod koniec stycznia. Jest to moment, w którym przedstawiciele Komisji Europejskiej, różnych państw oraz dużych firm z Europy przedstawiają swoje cele na nadchodzący rok, bądź wyrażają opinię na temat aktualnego statusu i problemów różnych zagadnień.

Tegoroczna EU Space Policy odbyła się 27 i 28 stycznia w Brukseli. Była to konferencja o wyjątkowo wyraźnym polskim akcencie, z uwagi na obecność kilku polityków pochodzących z Polski. Wśród nich wyróżnia się Komisarz Elżbieta Bieńkowska, która wygłosiła mowę końcową podsumowującą konferencję. Z kolei jedną z pierwszych wypowiedzi w ramach EU Space Policy 2015 wygłosił profesor Jerzy Buzek – przewodniczący Komisji Przemysłu, Badań Naukowych i Energii Parlamentu Europejskiego (ITRE).

Przemowa otwierająca konferencję EU Space Policy 2015 w wykonaniu Jerzego Buzka

Przemowa otwierająca konferencję EU Space Policy 2015 w wykonaniu Jerzego Buzka

Podczas pierwszego dnia konferencji dyskutowano o takich tematach jak kwestie kierunku rozwoju europejskiego sektora kosmicznego, integracji programu Horyzont 2020 z sektorem kosmicznym oraz wykorzystania danych satelitarnych w ramach różnych rozwiązań, w tym w zakresie detekcji i monitoringu zmian klimatycznych. Kilka zapowiedzi na ten rok jest interesujących – m.in. umieszczenie łącznie 10 satelitów europejskich na orbicie, z czego większość to jednostki konstelacji Galileo (a także 2 satelity Sentinel z konstelacji Copernicus).

Wielu przedstawicieli sektora przemysłowego lub komercyjnego wyraźnie zaznaczało, że Komisja Europejska dotychczas zrobiła zbyt mało i w nieodpowiednim kierunku, by ułatwić rozwój europejskiego sektora kosmicznego. Odpowiedzią ze strony Komisji jest zmiana charakteru programu badawczo-rozwojowego Horyzont 2020, który jest zupełnie inny od poprzednich (nacisk na udział SME).

Przemowa obecnego prezesa zarządu Niemieckiej Agencji Kosmicznej (DLR), a przyszłego (od 1 lipca) dyrektora generalnego Europejskiej Agencji Kosmicznej na konferencji EU Space Policy 2015

Przemowa obecnego prezesa zarządu Niemieckiej Agencji Kosmicznej (DLR), a przyszłego (od 1 lipca) dyrektora generalnego Europejskiej Agencji Kosmicznej na konferencji EU Space Policy 2015

Ważnym momentem pierwszego dnia była wypowiedź przyszłego dyrektora generalnego ESA – Johann-Dietrich Woerner’a z Niemiec. Nowy dyrektor generalny ESA pogratulował firmie SpaceX jej działalności i zmian, jakie wprowadziła w sektor kosmiczny i przyznał, że w wielu przypadkach w Europie brakuje odpowiednich możliwości lub infrastruktury, by móc w całości wykorzystać nadchodzące możliwości. Przykładowo, Europa nie ma obecnie żadnego zaawansowanego zaplecza informatycznego, które byłoby w stanie zagospodarować dane z satelitów konstelacji Copernicus. Jest to jedna z dużych potrzeb dla Europy w perspektywie krótko i średnio-terminowej.

Podczas drugiego dnia konferencji rozmowy skupiły się na kwestiach telekomunikacyjnych oraz na sektorze obronnym/bezpieczeństwa. Europa jest silnym graczem na komercyjnym rynku telekomunikacyjnym, jednakże w ostatnich latach tworzy się duża przewaga technologiczna w USA (np. napęd elektryczny). Istnieje zatem ryzyko, że Europa niebawem utraci komercyjne kontrakty w dziedzinie telekomunikacji. Jednocześnie, w Europie jest znacznie mniejszy rynek zamówień rządowych/wojskowych w porównaniu z USA, co ogranicza szanse dalszego rozwoju firm z naszego kontynentu.

Konferencja zakończyła się przemową Komisarz Elżbiety Bieńkowskiej, która zapowiedziała potrzebę przeprowadzenia trzech startów rakiet dla satelitów Galileo w tym roku oraz osiągnięcia wstępnej działalności operacyjnej tego systemu nawigacyjnego w 2016 roku. Oznacza to, że do końca przyszłego roku na orbicie powinno się znaleźć przynajmniej 10 operacyjnych satelitów konstelacji Galileo.

Ponadto, Elżbieta Bieńkowska zapowiedziała na ten rok intensywne negocjacje z państwami UE w kwestii dostępu do danych z satelitów obserwacji Ziemi (EO) w wysokiej rozdzielczości. W opinii Elżbiety Bieńkowskiej niektóre państwa UE, dysponujące zasobami EO, nie działają w sposób wystarczająco przejrzysty w stosunku do innych państw Unii, w szczególności tych nie posiadających satelitów EO. Mowa w tym przypadku zarówno o odbiorcach rządowych jak i prywatnych.

Z niektórych źródeł wynika, że wypowiedź Komisarz Bieńkowskiej była gorąco komentowana po konferencji. Może to oznaczać długą drogę w negocjacjach o dostęp do danych EO oraz potrzebę wykluczenia danych z satelitów wojskowych.

W tegorocznych EU Space Policy uczestniczyła rekordowa ilość przedstawicieli z różnych państw i firm, nie tylko europejskich. Sala, w której można pomieścić ponad 400 osób, okazała się tym razem zbyt mała i część uczestników konferencji musiała skorzystać z drugiej sali przygotowanej na to wydarzenie. Na EU Space Policy głos zabrał także przedstawiciel firmy SpaceX, co na poprzednich edycjach konferencji nie miało miejsca. Z Polski na EU Space Policy przyjechało kilkunastu przedstawicieli ministerstw, Parlamentu, instytutów naukowych i firm.

Przekaż dalej

13 komentarzy

  1. Aegis Maelstrom na

    Mnie z kolei interesuje co jest rozumiane pod ustępem “Europa nie ma obecnie żadnego zaawansowanego zaplecza informatycznego, które byłoby w stanie zagospodarować dane z satelitów konstelacji Copernicus”.

    Tzn czego dokładnie ta “Europa” nie ma, a mieć powinna:
    – kompetencji w dziedzinie projektowania i produkcji nowoczesnych układów scalonych? Pytam, bo to pierwsze na kontynencie generalnie jest (np. ARM to firma brytyjska), a to drugie niekoniecznie jest niezbędne. Chyba, że chodzi o urzędników.
    – kompetencji w dziedzinie inżynierii oprogramowania? Bo jakieś jednak są.
    – kompetencji w dziedzinie komercjalizacji? Faktycznie, tutaj USA jest na razie nie do pobicia, choć są udane przykłady europejskie a dalszy rozwój to IMO kwestia przede wszystkim rozwoju wspólnego rynku.
    – rozwiniętego przemysłu elektronicznego, który by to wykorzystywał? Faktycznie, np. smartfony robią głównie firmy koreańskie i chińskie, ale tutaj można się chyba dogadać. Samochody, samoloty i inne rzeczy wykorzystujące układy embedded są często robione przez koncerny europejskie lub przez np. Azję na terenie UE (np. AGD od Samsunga czy LG robione na terenie Polski). Tu też można się dogadać (choć wiem, fajnie byłoby mieć europejską elektronikę (TM) ).

    Ciekaw jestem co jest uważane za problem i jak zamierzają mu zaradzić.

  2. Mam pytanie. Co ma napęd elektryczny do przewagi technologiczną na rynku usług telekomunikacyjnych? Liczę na szybką odpowiedź.

    • Hubert Bartkowiak na

      Napęd elektryczny to możliwość zmniejszenia masy satelity nawet o połowę, co pociąga za sobą możliwość montażu większego ład. telekom. lub wyniesienia większej ilości satelitów na raz – czynników istotnych dla operatorów telekom.

      • Dzieki za odpowiedzi. Lecz tutaj nie mam do końca jasności. Chodzi o wymianę napędu do utrzymywania pozycji na orbicie GEO z chemicznego na elektryczny czy też wymianę napędu głównego satelity odpowiedzialnego za umieszczenie satelity na orbicie gesynchronicznej? Przy okazji pytanie kolejne. Jaki rodzaj napędu elektrycznego: jonowy, eletrotermiczny, Halla czy plazmowy? Liczę na szybką odpowiedź.

        • Hubert Bartkowiak na

          Jedno i drugie – i utrzymanie pozycji i/lub dotarcie na GEO. Przodujący tutaj Boeing stosuje silnik jonowy z ksenonem.

          • Bardzo dziękuję za odpowiedź. I bardzo wysoko cenię profesjonalizm w odpowiedzi. Pozdrawiam Serdecznie.

    • Myślisz, że Bieńkowska została astro-euro-komisarzem, żeby się podszkolić w astrologii? Nie musiałaby już więcej liczyć na numerolożkę – sama stawiałby sobie horoskopy…

    • Wyjechała na zachód za pracą, a teraz proszę! Zapewne stać ją na własną numerolożkę, a może nawet na astrolożkę! Bieńkowska – polski wkład w “podbój kosmosu” 🙁

      • Krzysztof Kanawka na

        Rozumiem Tofasie, że zamiast Polaka/Polki na tym stanowisku wolałbyś Niemca albo Francuza czy innego Hiszpana? Wówczas nie byłby to wyjazd “na zachód za pracą”, tak?
        Czy dobrze zrozumiałem, że sugerujesz, że to źle że jest obecnie kilku Polaków na różnych stanowiskach w KE? Lepiej abyśmy siedzieli cicho w kącie?
        Jakoś nie jestem w stanie zrozumieć sensu Twojej wypowiedzi, poza słuszną krytyką astrologii… 🙂

        • Najwyraźniej nie zrozumiał Pan sensu mojej wypowiedzi. Elżbieta Bieńkowska jest euro-pośmiewiskiem, najgorzej ocenianym komisarzem, o czym raczej nie dowiemy się z naszych mediów. Skompromitowała się w kraju i “w nagrodę” została wysłana zagranicę, kompromitować nadal siebie i ale także Polskę. Niezrozumiała dla mnie to logika. Jest wielu lepiej przygotowanych polskich polityków; pozostając w tej samej formacji, wystarczy wspomnieć Jerzego Buzka, również w Waszym artykule wspomnianego. Trudno znaleźć mi inny powód niż towarzysko-zarobkowy dla wysyłania skompromitowanych polskich polityków, takich jak Bieńkowska czy Tusk, na prestiżowe unijne stanowiska.

          • Krzysztof Kanawka na

            Generalnie na EU Space Policy raczej Bieńkowska była bardziej nieznaną osobą niż “skompromitowanym politykiem”. Czy znasz zagraniczne źródła tej informacji, które były często przytaczane?
            Wiele aspektów wewnętrznej polityki nie jest znanych na zewnątrz: tak samo w Polsce mało się wie o hiszpańskiej czy irlandzkiej polityce.
            Trudno się jakoś obiektywnie odnieść do Twoich wypowiedzi, raczej KE nie działa w formie “towarzyskiej”, w jakiej typowo się to wydaje w Polsce…