Załogowa misja ARM nie wcześniej niż w 2024 roku?

0

Coraz więcej wskazuje, że pierwsza misja załogowa do planetoidy doświadczy dużego opóźnienia, nawet do 2024 roku.

W ostatnich latach obserwujemy wyraźny wzrost zainteresowania planetoidami, w szczególności tymi bliskimi Ziemi (NEA, ang. Near Earth Asteroid, jako „część” NEO, czyli Near Earth Object). Amerykańska agencja NASA rozważała także lot załogowy do planetoidy typu NEO w ramach strategii „Flexible Path”, której celem nadrzędnym jest Mars. Dotychczas jednak nie ogłoszono żadnych konkretnych dat tej strategii, choć obecny prezydent USA wyznaczył cel dla NASA –załogowy lot do planetoidy NEO do 2025 roku.

W marcu 2013 roku pojawiła się informacja, że NASA analizuje możliwość wykonania misji załogowej „po planetoidę”, nazwanej Asteroid Redirect Mission (ARM). Misja miałaby się składać z dwóch etapów:

  • Faza bezzałogowa: sprowadzenie planetoidy o średnicy mniejszej od 10 metrów na orbitę okołoksiężycową za pomocą bezzałogowej sondy (alternatywnie – przechwycenie głazu mniejszego od 10 metrów z powierzchni większej planetoidy),
  • Faza załogowa: misja astronautów na pokładzie MPCV Orion, cumowanie do sondy, pobranie próbek przechwyconej planetoidy, powrót na Ziemię.
Pierwsza faza ARM - przechwycenie planetoidy / Credits - NASA

Pierwsza faza ARM – przechwycenie planetoidy / Credits – NASA

Ta misja załogowa miałaby być pierwszą załogową wyprawą MPCV Orion i została nazwana Exploration Mission-2 (EM-2). Wyprawa EM-2 była pierwotnie planowana do realizacji pomiędzy 2019 a 2021 rokiem. Wcześniejsza EM-1 to bezzałogowy test kapsuły MPCV Orion oraz pierwszy lot ciężkiej rakiety NASA o nazwie Space Launch System (SLS). Obecnie planuje się misję EM-1 na 2018 rok (nastąpiło już roczne opóźnienie). Warto tu dodać, że misja załogowa do planetoidy NEO to następny krok po wyprawie ARM.

Niestety, wiele wskazuje, że faza załogowa misji ARM nastąpi znacznie później niż to dotychczas planowano. Przedstawiciele NASA wskazują, że lot „po planetoidę” jest wciąż trudny technicznie i niewykonalny do około 2024-2025 roku, w zależności czy to lot po głaz czy przechwycenie całej planetoidy.

Nie wydaje się, aby NASA mogła czekać aż dziesięć lat do pierwszego załogowego lotu kapsuły MPCV Orion, szczególnie, że jej pierwszy (bezzałogowy) test nastąpi już za 2 dni (EFT-1, za pomocą rakiety Delta IVH). Jest więc prawdopodobne, że część załogowa ARM będzie dalszą wyprawą, być może o oznaczeniu EM-3 lub EM-4, zaś EM-2 otrzyma inny cel. Niektóre źródła sugerują, że EM-2 może być załogowym lotem na orbitę geostacjonarną lub też dookoła Księżyca – brak jednak oficjalnego potwierdzenia.

Aktualnie „nieoficjalnym kandydatem” dla misji ARM jest planetoida 2011 MD. Jest bardzo prawdopodobne, że w następnych latach dojdzie do odkrycia kolejnych kandydatów, wśród których kilka celów zostanie wybranych do dalszej szczegółowej analizy. Z dostępnych informacji wynika, że 18 grudnia NASA zadecyduje, czy spróbuje przechwycić całą małą planetoidę czy „tylko” sprowadzić głaz z większego obiektu.

Dużym wyzwaniem dla NASA jest nieustanny brak wystarczających funduszy na zrealizowanie ambitnych celów. Dużą rolę pełni tu także amerykańska polityka, do której NASA musi się dostosować. Zazwyczaj brak dostępnych funduszy prowadzi do opóźnień w realizacji projektów lub całych programów – a w skrajnym przypadku do ich anulowania. Tak też się stało z poprzednikiem „Flexible Path” – programem Constellation, ogłoszonym w 2004 roku i anulowanym w 2010 roku.

(PFA, NSF)

Przekaż dalej

Komentarze są wyłączone.