NASA: większy budżet, ale Orion nadal zagrożony

0

NASA otrzyma niemal wszystkie pieniądze o które prosiła. Jednak według GAO drugi start SLS i Oriona w 2018 roku nie jest pewny.

W sobotę 13 grudnia Senat zatwierdził budżet NASA na rok obrachunkowy 2015. Agencja otrzyma 18,01 miliarda USD, uwzględniając niemal wszystkie poprawki o jakie wnosiła. To 350 mln. USD więcej niż przed rokiem i o 549 mln. USD więcej niż wnosił prezydent Obama.

Testowa kapsuła Orion w trakcie drugich ćwiczeń w odzyskiwaniu z oceanu / Credit: NASA

Testowa kapsuła Orion w trakcie drugich ćwiczeń w odzyskiwaniu z oceanu / Credit: NASA

W kwocie tej zawarta jest największa pula pieniędzy na program lotów załogowych realizowanych na zasadach komercyjnych od 2010 roku: 805 mln. USD (administracja Obamy wnosiła o 848 mln. USD). Kongres nigdy nie dawał temu programowi tyle środków o ile wnoszono, ale w tym roku kwoty te są najbardziej do siebie zbliżone. W poprzednich latach rozbieżności w żądaniach i faktycznym finansowaniu programu lotów komercyjnych wyglądały następująco:

  • 2011: otrzymano $321 mln. USD z 500 mln. USD wnioskowanych
  • 2012: 397 mln. USD z 850 mln. USD
  • 2013: 525 mln. USD z 830 mln. USD
  • 2014: 696 mln. USD z 821 mln. USD
  • 2015: 805 mln. USD z 848 mln. USD

Na pewno pomogła tu aktywna polityka szefa NASA, który już od marca lobbował w Kongresie za programem, nie uciekając się do mówienia wprost, że jego niewystarczające finansowanie spowoduje kolejny rok, dwa opóźnienia i konieczność płacenia Rosji za wynoszenie astronautów.

Na Oriona zostanie przeznaczonych ok. 1,2 mld. USD, tj. ok. 150 mln. USD więcej niż w pierwotnej wersji budżetu NASA. Na rakietę SLS, 1,7 mld. USD. To 320 mln. USD więcej niż wnosił Biały Dom.

Więcej pieniędzy otrzyma też dział nauk planetarnych. Sto milionów dolarów otrzyma misja na Europę. Dodatkowe 70 mln. USD otrzyma amerykańsko-niemiecki latający teleskop SOFIA, o którego finansowanie walczyli naukowcy. SOFII groziło bowiem uziemienie.

NASA marnotrawi fundusze?

W tym samym czasie, co uchwalano budżet Washington Post przypomniał, jak NASA potrafi marnotrawić setki milionów dolarów. Okazją do tego było oficjalne zakończenie budowy stanowiska testowego A-3 w Stennis Space Center, które miało miejsce 15 grudnia. Wybudowane kosztem 349 mln,. USD stanowisko ma służyć do testów silnika J-2X.  Rzecz w tym, że J-2X to część anulowanego w 2010 roku programu Constellation. Prace nad nim kontynuowano z myślą o rakiecie SLS, ale przerwano je w październiku 2013, gdy dla SLS wybrano silnik RL-10.

Test silnika J-2X, 27 listopada 2012 roku / Credits: NASA/SSC

Test silnika J-2X, 27 listopada 2012 roku / Credits: NASA/SSC

Gazeta nazwała stanowisko pomnikiem “dryfowania” NASA we własnej biurokracji. Akurat A-3, to zły tego przykład, gdyż ukończenie A-3 (miano tego dokonać do 30 września 2013 roku) zostało wymuszone na NASA senacką poprawką Rogera Wickera do ustawy “NASA Authorization Act”. Tej samej która legitymizowała program Orion i SLS.

Utrzymanie stanowiska będzie kosztowało rocznie około 700 tys. USD.

SLS lub Orion w 2019?

Dodatkowe finansowanie SLS nie uratuje jednak projektu przed opóźnieniami. Data dziewiczego startu w 2017 roku została definitywnie porzucona. Wysoko postawieni pracownicy działu lotów załogowych mówią o czerwcu-listopadzie 2018.

W locie tym, oznaczanym jako Exploration Mission EM-1, ma zostać użyta bezzałogowa kapsuła Orion, która okrąży Księżyc i powróci na Ziemię.

Grafika pokazująca 70-tonową wersję rakiety HLV systemu SLS / Credits: NASA

Grafika pokazująca 70-tonową wersję rakiety HLV systemu SLS / Credits: NASA

Podobnych zmagań z czasem doświadcza też sama kapsuła i segment naziemny potrzebny do obsługi nowej rakiety i statku (tzew. GSDO, w tym dostosowanie stanowiska startowego rakiety Ares I dla SLS czy też dostosowanie budynku VAB).

Government Accountability Office, instytucja odpowiadająca polskiej Najwyższej Izbie Kontroli, oszacowała czasu ukończenia prac nad kapsułą i segmentem naziemnym właśnie na okres od czerwca do listopada 2018. Jeśli więc prace nie zostaną zakończone w podobnym terminie, “elementy układanki” będą musiały na siebie czekać. Najbardziej “naturalną” wydaje się być kolejność: rakieta, segment naziemny, ładunek (Orion).

GAO konkluduje, że nawet lot w końcu roku 2018 będzie wyzwaniem. Według urzędu ukończenie wszystkich 3 elementów będzie kosztowało 21-23 miliardy USD, w tym sam Orion, według NASA, będzie wymagał finansowania na poziomie 8,5-10,3 mld. USD do momentu drugiego lotu. GAO zarzuca też NASA, że do tej pory nie przedstawiła planów działania po drugim locie testowym.

NASA daje rakiecie i segmentowi naziemnemu 70% szans na ukończenie w terminie. Podobną ocenę Orion przejdzie w przyszłym roku. Mark Geyer, menadżer programu Orion z Johnson Space Center, powiedział w grudniu, że statek nie będzie gotowy “gdzieś do 2018 roku”.

W środę 17 grudnia rosyjskie agencje prasowe podały, powołując się na prezesa RKK “Energia”, że “Energia”, Lockheed Martin i Boeing będą wspólnie pracowały nad modułem dokowania MPCV Orion, tak by mógł on dokować do rosyjkiego modułu “Izwiestia” Międzynarodowej Stacji Kosmicznej.

Przekaż dalej

Komentarze są wyłączone.