Czy sąd może zająć się sprawą SpaceX kontra USAF?

0

Departament Sprawiedliwość stara się wykazać, że sprawa SpaceX kontra USAF nie leży w jurysdykcji sądu do spraw roszczeń.

Według Departamentu Sprawiedliwości USA sprawa SpaceX kontra Siły Powietrzne USA (USAF) nie leży w jurysdykcji sądu federalnego. Wskazują na to niektórzy eksperci i dokumenty.

W kwietniu 2014 roku firma Space Exploration Technologies Corp., znana pod skróconą nazwą SpaceX, złożyła w Sądzie ds. Roszczeń Federalnych wniosek o unieważnienie większej części kontraktu między USAF a ULA (operatorem rakiet Delta IV i Atlas V), z listopada 2013 roku, dotyczącego kupna 36 rakiet nośnych.

SpaceX uważa, że powinien być dopuszczony do starania się o znaczną część tego zamówienia, mimo braku posiadania koniecznych certyfikatów. SpaceX jest w trakcie ich uzyskiwania, i według niego posiadałby je w czasie okresu realizacji zamówienia. USAF ma przyznać rakietom Falcon wojskowe certyfikaty już wiosną 2015.

Departament Sprawiedliwości, który reprezentuje Siły Powietrzne, prosił sąd już w czerwcu o odrzucenie wniosku SpaceX z powodów formalnych. Firma bowiem nie złożyła protestu w wymaganym terminie. Sędzia Susan Braden odrzuciła tę prośbę. W lipcu wydała wszystkim stronom sporu zakaz wypowiedzi medialnych w jego temacie. Niemożliwe było też publiczne zapoznanie się z nowymi dokumentami w sprawie. Sąd dawał też do 1 listopada czas stronom na rozwiązanie sporu drogą mediacji.

Jak pokazuje serwis SpaceNews, wgląd w sprawę daje jednak amerykańskie archiwum sądowe, czyli system PACER (Public Access to Court Electronic Records). Według jego zapisów 25 listopada jedna ze stron powołała się na Zasadę 12 (b)(1). Według zapytanych prawników, oznacza to próbę podważenia jurysdykcji sądu w temacie sprawy. Steven Schooner, profesor prawa o przetargach rządowych z George Washington University, uważa, że niemal na pewno skorzystało z tego ministerstwo sprawiedliwości.

Według niego, strona rządowa próbuje wykazać, że sąd nie powinien tracić czasu i zasobów, aby zajmować się sprawą, o której nie jest władny decydować. Inny ekspert wskazuje, że rząd może pytać o coś trochę innego: czy sąd ma jurysdykcję nad konkretnymi aspektami sprawy.

Rzeczniczka departamentu sprawiedliwości Nicole Navas odmówiła odpowiedzi, mówiąc jedynie, że „nie ma niczego w publicznie dostępnych danych”. John Taylor rzecznik SpaceX również odmówił komentarza, powołując się na zakaz wypowiedzi zaordynowany przez sąd.

Amerykański sąd ds. roszczeń federalnych jest jednym z najstarszych sądów w USA. Został powołany do życia w 1855 roku, aby zajmować się sprawami dotyczącymi żądań finansowych wobec rządu USA. Sędziowie tego sądu powoływani są na 15-letnie kadencje, z możliwością reelekcji. Mianowania dokonuje prezydent za zgodą senatu. Sędziów można odwołać w niektórych okolicznościach wyrokiem sądu apelacyjnego dla instytucji federalnych (US Court of Appeals for the Federal Circuit).

(SN)

Przekaż dalej

Komentarze są wyłączone.