RSCC nie chce już wybierać rakiet

0

Największy operator satelitarny w Rosji, Russian Satellite Communications Co. (RSCC), zmienia sposób zawierania umów o wynoszenie swoich satelitów.

Od 2016 roku chce scedować zamówienia na rakiety na wykonawców zamawianych satelitów. To wytwórca statku ma odpowiadać za wybór rakiety a nie sama RSCC. Dyrektor finansowy RSCC Dennis Piwniuk dodał od razu, że nie koniecznie oznacza to odwrót od podstawowej rosyjskiej rakiety Proton.

Awarie i katastrofy rakiet Proton w ostatnich latach dotknęły najbardziej właśnie firmę RSCC i rząd rosyjski. Odejście od Protona nie jest też możliwe z tego powodu, że RSCC realizuje misje w ramach rosyjskiego programu kosmicznego i w sposób automatyczny są one przypisane do rakiet Proton.

Ostatni wypadek zdarzył się w maju tego roku. RSCC straciło wtedy satelitę Express-AM4R. Proton ma wrócić do służby 28 września. W połowie października przewidziany jest kolejny lot dla RSCC, z satelitą Express-AM6.

Możliwe, że RSCC będzie wysyłał rakietami innymi niż Proton satelitów zamówione zagranicą. Jednak przy obecnym klimacie politycznym, takie zamówienia mogą być nie możliwe. Jeszcze przed kryzysem krymskim próba zamówienia przez Gazprom satelity zagranicą zakończyła się fiaskiem. Pod wpływem nacisków politycznych firma musiała zwrócić się do wykonawców krajowych.

Jak wyjaśnia Piwniuk, firma sama nie będzie oceniała rakiet nośnych. Chce rozpatrywać oferty na budowę satelity wraz z rakietą nośną i wybierać spośród takich pakietów.

Jak ocenił przedstawiciel europejskiego przemysłu kosmicznego, rakietom spoza Rosji będzie trudno rywalizować z Protonem, biorąc pod uwagę preferencyjną cenę Protona dla RSCC jako firmy państwowej. Najprościej może mieć tu Sea Launch, firma niemal w całości należąca do Rosjan, z rakietą Zenit-3SL.

(SN)

Przekaż dalej

Komentarze są wyłączone.