NASA w trybie CR do grudnia

0

Amerykańska agencja kosmiczna NASA przynajmniej do początku grudnia będzie pracować w trybie continuing resolution. Tym razem jest to związane z wyborami do Kongresu.

W ostatnich latach, z uwagi na głęboki konflikt polityczny w USA, często amerykańskie agencje i biura operowały w trybie continuing resolution (CR). W tym trybie agencje pracują tak jak w ostatnim uchwalonym roku fiskalnym. Często oznacza to, że agencje muszą realizować zakończone lub anulowane programu i projekty. Tak też się stało na przełomie 2010 i 2011 roku w NASA, która musiała kontynuować niektóre prace w zakończonym programie Constellation. Oczywiście, ma to negatywny wpływ na pozostałe prace w agencjach, na które może zabraknąć funduszy.

Tryb CR powstaje, gdy amerykańskiemu Kongresowi nie uda się uchwalić na czas budżetu federalnego USA. Warto tu zauważyć, że nowy rok fiskalny w USA zaczyna się 1 października, zatem budżet musi być uchwalony przez końcem września.

W tym roku we wrześniu nie doszło do uchwalenia nowego budżetu federalnego USA. Tym razem nie ma to związku z konfliktem pomiędzy dwiema największymi amerykańskimi partiami, a zbliżającymi się wyborami do Kongresu USA. Obecna, 113 kadencja Kongresu się właśnie zakończyła, a 114 kadencja rozpocznie się po wyborach, które nastąpią 4 listopada.

W obecnym trybie CR NASA oraz inne amerykańskie agencje ma pozostać przynajmniej do 11 grudnia. Do tego czasu prawdopodobnie nowy Kongres uchwali budżet federalny USA na rok fiskalny 2015. Jeśli jednak tak się nie stanie, zostanie uchwalony nowy tryb CR.

Obecny tryb CR pozostawia NASA taką samą ilość funduszy co w 2014 roku, na poziomie bliskim 17,7 mld USD. Ten budżet zakłada minimalną redukcję funduszy, rzędu około 1 miliona USD na okres do grudnia. NASA jednak może realizować swoje projekty i przygotowywać kolejne satelity do startów, w tym i te, które będą wspólnie użytkowane z innymi agencjami, np. NOAA.

W tej chwili wydaje się, że nowy budżet NASA na rok fiskalny 2015 nie będzie znacząco odbiegać od tego na 2014 rok. Jest to zarówno dobra jak i zła wiadomość. Dobra, gdyż NASA nie dozna dramatycznej zmiany (zwykle redukcji) funduszy i nagłej zmiany w realizacji swoich projektów. Zła, gdyż agencja wciąż otrzymuje zbyt mało funduszy, by zrealizować na czas swoje ambitne cele: m.in. ukończenie budowy ciężkiej rakiety SLS (pierwszy lot opóźniony do 2018 roku), przygotowanie do misji załogowych poza bezpośrednie otoczenie Ziemi, łazik marsjański na 2020 rok czy komercyjne misje załogowe do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej.

Przez NASA stanie znów to samo zadanie: przekonanie, że warto zwiększać a nie redukować nakłady na prace tej agencji. Niestety, od wielu lat obserwujemy spadek budżetu NASA, szczególnie w tzw. realnych dolarach, czyli z uwzględnieniem takich czynników jak inflacja. Jednocześnie amerykańscy politycy domagają się realizacji ambitnych i kosztownych celów. Prowadzi to do poważnych opóźnień, m.in. przerwy w amerykańskich lotach załogowych.

Przekaż dalej

Komentarze są wyłączone.