Status Galileo FOC-1 i FOC-2 (26.08.2014)

0

Trwają analizy i spekulacje związane z umieszczeniem satelitów Galileo FOC-1 i FOC-2 na niewłaściwej orbicie. Możliwe, że był to błąd oprogramowania stopnia Fregat.

Na ten start Europa czekała od dawna. Wynoszenie operacyjnych satelitów konstelacji Galileo to ważny krok ku stworzeniu europejskiego systemu nawigacji satelitarnej (GNSS) i zwieńczenie kilkunastoletniego programu, w którym uczestniczy także Polska.

Montaż satelitów Galileo FOC-1 i 2 na wyrzutniku / Credit: ESA\Arianespace

Montaż satelitów Galileo FOC-1 i 2 na wyrzutniku / Credit: ESA\Arianespace

Program napotkał wiele opóźnień, przede wszystkim administracyjnych, i dopiero 22 sierpnia doszło do startu dwóch pierwszych satelitów fazy operacyjnej (FOC, od ang. „Full Operational Capability”). Satelity, które otrzymały oznaczenia FOC-1 (SAT 5) i FOC-2 (SAT 6) oraz imiona „Doresa” i „Milena”, zostały wystrzelone za pomocą rosyjskiej rakiety Sojuz ST-B z górnym stopniem Fregat-MT. Do startu doszło 22 sierpnia o godzinie  14:27 CEST z europejskiego kosmodromu Kourou w Gujanie Francuskiej.

Kilka godzin później amerykańskie służby monitorujące pozycję i ruch obiektów na różnych orbitach poinformowały, że FOC-1 i FOC-2 nie dotarły na zaplanowaną orbitę o wysokości około 23500 km i nachyleniu 55º. Zamiast tego oba satelity oraz stopień Fregat-MT znalazły się na eliptycznej orbicie o parametrach około 13700 x 25900 km i nachyleniu 49,7º.

Firma Arianespace, operator rakiety, potwierdziła ten fakt, jednocześnie informując o rozpoczęciu prac mających na celu ustalenie okoliczności tego nieudanego lotu. Dla niej, jako operatora, oznacza to zakończenie najdłuższego w historii przemysłu kosmicznego ciągu udanych misji w kosmos, trwającego od grudnia 2002 roku.

W poniedziałek 25 sierpnia poinformowano, że około 8 września dojdzie do publikacji raportu dotyczącego możliwej utraty satelitów FOC-1 i FOC-2. Opracuje go powołana ośmioosobowa niezależna komisja, która ma zbadać przyczyny nieudanej satelizacji. Jej przewodniczącym został Peter Dubock, były inspektor generalny ESA. Pozostałymi członkami zostali:

  • Guido Colasurdo, Uniwersytet Rzymski, prof. mechaniki lotów kosmicznych
  • Michel Courtoi, były dyrektor techniczny ESA
  • Paul Flament z Komisji Europejskiej, szef  “Galileo and Egnos Programmes Management” przy dyrektoriacie ds. przedsiębiorczości i przemysłu
  • Giuliano Gatti, oficer techniczny programu Galileo przy ESA
  • prof. Wolfgang Kubbat, były dyrektor Instytutu Systemów Lotu i Kontroli Automatycznej przy Uniwersytecie Technologicznym w Darmstadt
  • Isabelle Rongier, inspektor generalny CNES
  • Toni Tolker Nielsen, zastępca inspektora generalnego ESA
Docelowa konstelacja 30 satelitów Galileo / Credit: ESA-P. Carril

Docelowa konstelacja 30 satelitów Galileo / Credit: ESA-P. Carril

Od samego początku podejrzenia padły na stopień Fregat-MT. Zauważono, że stopień mógł zakończył pracę zbyt szybko. Ta możliwość została szybko odrzucona, gdyż w tym przypadku kontrola lotu natychmiast dowiedziałaby się o złej orbicie FOC-1 i FOC-2. Tymczasem upłynęło kilka godzin nim kontrolerzy zorientowali się w sytuacji – gdy nie otrzymano na czas sygnału o rozłożeniu paneli ogniw słonecznych.

W ciągu następnych kilkudziesięciu godzin pojawiło się wiele spekulacji i teorii dotyczących nieudanego lotu satelitów FOC-1 i FOC-2. Niektóre źródła sugerują, że błąd leży po stronie oprogramowania stopnia Fregat-MT, który prawidłowo i o czasie odpalił silnik, ale w złej orientacji. Niezależne od Arianespace wyliczenia sugerują błąd rzędu 44 stopni a inne nawet rzędu 145 stopni w jednej z osi.

Z kolei rosyjskie źródła podają, że w trakcie pracy stopnia Fregat-MT mogło dojść do dwóch nieprawidłowych odpaleń silniczków odpowiedzialnych za kontrolę orientacji. Stało się tak pomimo poprawnego otrzymania komend z Ziemi.

Jeśli to Fregat zawinił, to będzie to jego 3 awaria na prawie 50 lotów.

Źródła zbliżone do Brukseli sugerują, że z uwagi na zbyt małe zapasy paliwa na pokładzie FOC-1 i FOC-2, oba satelity niebawem zostaną uznane za utracone lub przekazane do badań naukowych. Jest to bardzo prawdopodobny rozwój sytuacji, który z dużym ryzykiem doprowadzi do kolejnego opóźnienia w uruchamianiu Galileo.

Jest możliwe, że loty Sojuza ST-B zostaną zawieszone do czasu wyjaśnienia okoliczności pracy stopnia Fregat-MT. Na koniec tego roku zaplanowano kolejny lot tej rakiety z satelitami Galileo. Teraz jest możliwe, że następny start odbędzie się nie wcześniej niż w marcu przyszłego roku. Później zadanie wynoszenia kolejnych satelitów Galileo zostanie powierzone rakiecie Ariane 5, która ma wynosić po cztery satelity w jednym locie.

(PFA, BI, NSF, IG, As,Zj)

Przekaż dalej

Komentarze są wyłączone.