Chiny: Yutu i Chang’e-5

0

Chiny mówią o przyczynach unieruchomienia Yutu i aktualizują harmonogram eksploracji Księżyca.

Chiny podały nowe informacje o stanie łazika Yutu i przesunęły księżycową misję typu sample return, Chang’e-5, na rok 2020.

Stuczterdziestokilogramowy łazik Yutu od 15 grudnia przebywa na powierzchni Srebrnego Globu. Przez 3 cykle dnia i nocy (każdy trwający 28 dni) miał badać powierzchnię Księżyca. Pierwszy cykl pracy przebiegł bez zakłóceń, jednak podczas drugiego przydarzyła się usterka. Chiny nie informują o jej szczegółach, ale według doniesień z marca usterka uniemożliwiła schowanie instrumentów do pozycji bezpiecznej. Łazik musi przyjąć ją, aby w stanie hibernacji przetrwać 14 dni księżycowej nocy. W jej trakcie przyrządy naukowe są schowane i ogrzewane radioizotopowym źródłem energii.

Według najnowszej wypowiedzi Zhang Yuhua, zastępcy głównego konstruktora Yutu, zacytowanej przez chińską państwową agencję prasową Xinhua, łazik mógł zostać uszkodzony w wyniku zderzenia ze skałą. Według Zhang teren miejsca lądowania okazał się być bowiem inny od spodziewanego.

Yutu znajduje się 20 metrów od lądownika, który dostarczył go na Księżyc, i po przetrwaniu 7 miesięcy nadal funkcjonuje, ale nie może się przemieszczać.

Bliźniak Yutu, misja Chang’e-4, planowana jest na 2015 roku, ale jeśli konstruktorzy zechcą usprawnić łazik, aby nie przydarzyła mu się awaria jaka dotknęła Yutu, to taka data może nie zostać dotrzymana.

Xinhua podała też informacje o przełożeniu misji Chang’e-5 o kilka lat. Celem tej wyprawy będzie pobranie i dostarczenie na Ziemię próbek gruntu księżycowego. Misja miała być pierwotnie wystrzelona w 2017 roku, jednak ostatnie informacje wskazują, że nastąpi opóźnienie do 2020 roku. Niewykluczone, że zmiana daty ma związek z opóźnieniami przy budowie rakiety nośnej Chang Zheng 5, która ma wynieść sondę Chang’e-5

(Xinhua, SPO)

Share.

Comments are closed.