Musk wstrzymał import RD-180, a Rogozin sugeruje trampolinę

2

Sąd federalny przychylił się do wniosku firmy SpaceX i czasowo wstrzymał import silników RD-180 do USA. Zakaz nie obejmuje jednak zamówień już złożonych.

Musk pozywa

Amerykański federalny sąd ds. roszczeń (CFC; rozpatrujący roszczenia wobec państwa amerykańskiego) wydał 30 kwietnia nakaz wstrzymania zakupów silników RD-180 przez amerykańskie siły powietrzne (USAF) i United Launch Alliance (ULA) – operatora rakiet Atlas V i Delta IV.  Zakaz obowiązuje dopóki departamenty skarbu, handlu i stanu nie ustalą czy takie zakupy naruszają sankcje jakie rząd federalny nałożył na Rosję.

Nakaz jest skutkiem pozwu złożonego kilka dni wcześniej przez firmę SpaceX Elona Muska przeciw USAF, aczkolwiek pozywający nie wnosił o taki zakaz.

Trzy stronicowy nakaz wydany przez sędziego Susan Braden za podstawę prawną wziął akt wykonawczy nr 13661, wprowadzający sankcję przeciw konkretnym osobom z administracji Kremla, nałożonych za działania Rosji na Ukrainie naruszające prawo międzynarodowe. Sędzia zacytowała konkretnie nazwisko wicepremiera Dmitrija Rogozina, odpowiedzialnego  za sektor kosmiczny. Powołała się też na restrykcje eksportowe wprowadzone 28 kwietnia przez departament stanu i handlu.

Według sędziego interes publiczny i względy bezpieczeństwa narodowego, o których mowa w akcie wykonawczym nr 13661 jest wystarczający do wydania wstępnego zakazu „jakichkolwiek zakupów lub opłat na rzecz NPO Energomasz lub innego podmiotu… będącego pod kontrolą wicepremiera Rogozina”, dopóki sąd nie otrzyma opinii od departamentu skarbu, stanu i handlu, że operacje takie nie stoją wprost lub pośrednio w sprzeczności z tymże aktem.

Nakaz nie obejmuje jednak już założonych zamówień zakupu i środków pieniężnych już wypłaconych Energomaszowi. SpaceX przyjął działania sądu z zadowoleniem: „Sąd Federalny USA ds. Roszczeń wykonał rozważny krok w stronę ustalenia czy kontrakt przyznany ULA z wolnej ręki nie narusza amerykańskich sankcji poprzez wysyłanie pieniędzy podatników do Rosji w zamian za silniki RD-180. Takie pytanie – i inne związane z ryzykiem bycia zależnym od rosyjskich silników, a także potrzebą otwartej konkurencji w programie kosmicznym sił powietrznych – są właściwe i padają w odpowiednim czasie”.

W poniedziałek 28 kwietnia SpaceX złożył w sądzie ds. roszczeń pozew przeciw siłom powietrznym USA w związku z przyznaniem ULA (spółkę zależną Boeinga i Lockheeda Martina) z wolnej ręki kontraktu na zakup 36 rakiet kosmicznych. Według SpaceX kontrakt ten powinien był zostać rozstrzygnięty na zasadach przetargu.

Jak mówił prezes SpaceX, Elon Musk, „SpaceX nie protestuje mówiąc, że ten kontrakt powinien zostać przyznany nam. Mówimy, że o ten kontrakt powinno się współzawodniczyć. Jeśli będziemy o niego rywalizować i przegramy, to w porządku. Ale dlaczego oni nawet nie musieli się o niego starać? To nie ma sensu”.

ULA zarzuca oportunizm

ULA deklaruje pełną współpracę z departamentem sprawiedliwości i pełne poświęcenie, aby zamówione już starty odbyły się. Zarzuca też SpaceX, że torpeduje bezpieczeństwo narodowe kraju i lekceważy wpływ takich decyzji na nie.

Według ULA działania konkurenta „zdają się być próbą odreagowania na wymagania stawiane tym, którzy chcą sprostać narodowym potrzebom dostępu do przestrzeni kosmicznej, a których to wymagań, regulacji i standardów oczekiwanych od firm, którym powierzane jest bezpieczeństwo wrażliwych misji narodowych, spełnić nie chce”.

Do tych wymagań i regulacji, w ten sam dzień w który SpaceX złożył pozew, odniósł się senator John McCain. Wysłał on dwa listy do departamentu obrony z zapytaniami o kontrakt będący przedmiotem pozwu. Jeden z nich został skierowany do sekretarza sił powietrznych, Deborah’y Lee James, a drugi do inspektora generalnego departamentu obrony.

Sekretarz sił powietrznych został zapytany przez senatora o jej, jak się wydaje niepełne i niewłaściwe, kwietniowe zeznanie przed Senackim Komitetem Sił Zbrojnych (SASC), dotyczące przyznania z wolnej ręki ULA kontraktu na 36 rakiet EELV w grudniu 2013 roku.

1 2
Share.

2 komentarze

  1. Czy tytuł nie jest trochę mylący?Wstrzymanie importu tych silników to efekt sankcji nałożonych na Rosjan za aneksję Krymu a nie wniosku SpaceX,zresztą jest o tym wspomniane w treści artykułu.

    • Hubert Bartkowiak on

      Może się taki wydawać, ale ma też swoje podparcie w faktach. Gdyby SpaceX nie złożył pozwu, nie wiadomo czy sprawą w ogóle by się zajęto. Sankcje były nieoczekiwanym uzasadnieniem nakazu wynikłego z tego pozwu.