Szansa na lot w kosmos – stan na 2014 rok

0

Niniejszy artykuł prezentuje aktualnych stan oddziałów astronautów i kosmonautów różnych państw na początku 2014 r. oraz możliwości udziału poszczególnych członków tych oddziałów w locie na orbitę okołoziemską. Oddziały astronautyczne są zaprezentowane według ich liczebności.

Największą formacją astronautów jest oddział astronautów NASA. Obecnie w jego skład wchodzą 43 osoby. Zdecydowana większość spośród nich (35 osób) już latało (lub właśnie lata) w kosmosie. Jeden odbywa swój czwarty lot, dziewięcioro było w kosmosie 3 razy, szesnaścioro – latało 2 razy, dziewięcioro – latało 1 raz.

USA nie mają obecnie własnych załogowych statków kosmicznych. Amerykańscy astronauci korzystają z miejsc wykupionych w rosyjskich Sojuzach.

Na pokładzie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej pracuje teraz dwóch Amerykanów – Rick Mastracchio w swoim czwartym locie oraz Michael Hopkins, który jako pierwszy astronauta z naboru z 2009 r. debiutuje w kosmosie.

Obecnie znamy składy załóg dziewięciu Sojuzów, których starty są planowane na lata 2014, 2015 i początek 2016 r. W tych załogach jest 8 amerykańskich astronautów – 6 doświadczonych i 2 nowicjuszy.

Poza tymi astronautami (którzy latają w kosmosie i tymi, którzy trenują w ramach zaplanowanych załóg) bez przydziału pozostaje 33 astronautów. Sześcioro z nich jest niedoświadczonych (są to astronauci z naboru z 2009 r.), natomiast 27 już latało w kosmos. Doświadczenie tych ostatnich jest oczywiście zróżnicowane. Czworo odbyło już po dwie około półroczne tury (nie licząc innych lotów na Space Shuttle’ach) na pokładzie Stacji. Trzynaścioro kolejnych odbyło jedną turę, w przypadku Nicole Stott była to tura trzymiesięczna. Dalszych jedenaścioro latało tylko na Space Shuttle’ach nie biorąc udziału w długotrwałych lotach na pokładzie Stacji, a Megan McArthur, która uczestniczyła tylko w misji serwisowej Teleskopu Hubble, jako jedyna z nich w ogóle nie przebywała na ISS.

Ilu z nich i którzy (poza tymi już przewidzianymi do lotów w najbliższych dwóch latach) mają szansę polecieć w kosmos po 2016 roku? Wydaje się, że największe szanse na lot mają zapewne pozostali nowicjusze z naboru z 2009 r. W latach 2008-2010 tak komponowano składy załóg Space Shuttle’ów, aby wszyscy astronauci z naborów z lat 2000 i 2004 polecieli w kosmos, zanim ten program zostanie zakończony. Zapewne podobna polityka będzie stosowana obecnie. Możemy zatem oczekiwać, że astronauci z naboru z 2009 r. będą włączani do składów kolejnych załóg po 1 – 2 rocznie.

Kto ma największe szanse poza nimi? Czy będą to ci doświadczeni astronauci, którzy nie odbyli długotrwałego lotu na pokładzie Stacji? Czy będą to raczej tacy, którzy już na pokładzie Stacji pracowali?

Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że tych pięcioro astronautów, którzy pracowali już na orbicie w dwóch misjach łącznie około r. (Mike Fincke, Donald Pettit, Peggy Whitson, Jeffrey Williams, a także Suni Williams – przez niecałe 11 miesięcy) mają mniejsze szanse, chociażby ze względu na pochłoniętą w dotychczasowej karierze dawkę promieniowania kosmicznego. Ale właśnie Jeffrey Williams stanowi przykład odwrotny; w trzech lotach pracował na orbicie ponad 360 dni, a obecnie jest przewidziany do załogi Sojuza, która ma wystartować w marcu 2016 r.

A oprócz aktywnych (obecnie) 43 astronautów w rachubę trzeba brać 8 osób z naboru z 2013 r.: czterech mężczyzn i cztery kobiety. Skończą oni szkolenie kandydackie w 2015 r., a w kosmos być może będą latać od około 2018 r., choć zapewne nie wcześniej niż zdążą polecieć wyżej wspomniani astronauci z naboru z 2009 r.

Amerykanie zapewne zwiększą swój udział osobowy w lotach kosmicznych, po wprowadzeniu do użytku – najprawdopodobniej od 2017 r. – swoich nowych załogowych statków kosmicznych. Będą nimi obsługiwać ISS, która ma funkcjonować przynajmniej do 2024, a może i brać udział w innych rodzajach misji kosmicznych.

Oddział kosmonautów rosyjskiego Centrum Przygotowań Kosmonautów składa się obecnie z 32 osób. Poza nimi aktywnymi kosmonautami są A.Kaleri i P.Winogradow jako pracownicy korporacji „Energia”. Łącznie Rosja dysponuje 34 aktywnymi kosmonautami. Większość z nich (24) już latało lub właśnie lata w kosmosie: 2 latało pięć razy, 2 cztery razy, 3 trzy razy, 4 dwa razy oraz 13 jeden raz.

Na pokładzie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej pracuje obecnie trzech Rosjan: O.Kotow (jako dowódca 38 załogi) i M.Tiurin w swoim trzecim locie oraz S.Riazanskij w swoim pierwszym locie.

W obecnie znanych załogach dziewięciu Sojuzów, których starty mają się odbyć w latach 2014, 2015 i na początku 2016 r. jest 13 rosyjskich kosmonautów. Dziesięciu z nich jest doświadczonych, troje jest nowicjuszami. Doświadczenie tych kosmonautów jest oczywiście zróżnicowane: np. G.Padałka odbył cztery loty i ma wylatanych 710 dni, natomiast S. Zalotin odbył dwa loty i 83 dni (były to 72-dniowy ostatni lot do stacji Mir w 2000 r. oraz określany jako „taksówkowy” 10-dniowy lot do ISS w 2002 r.). A wśród nowicjuszy są m.in. O. Artiemjew (ostatni z naboru z 2003 r., który jeszcze nie latał w kosmos) oraz O. Sierowa (z naboru z 2006 r. – rosyjska kosmonautka, która poleci w kosmos 17 lat po poprzedniej rosyjskiej kosmonautce – E. Kondakowej).

Poza nimi jest jeszcze 18 kosmonautów nie mianowanych do znanych w tej chwili załóg. Wśród nich jest 11 kosmonautów oraz 7 niedoświadczonych aspirantów do lotu orbitalnego. Jeden z kosmonautów O. Nowickij w wywiadzie podzielił się informacją, że spodziewa się swój odbyć drugi lot w 2017 r. Świadczy o tym, że wewnątrz oddziału kosmonautów jest jakaś swoista kolejka czy zasady pierwszeństwa w przymierzaniu się do kolejnych lotów (i to na wiele lat naprzód), które nie są oficjalnie dostępne. Jeżeli wspomniany wyżej G.Padałka jest przewidziany do kolejnej półrocznej pracy na pokładzie Stacji, to może miejsce w tej wewnętrznej „kolejce” mają również tacy weterani jak A. Kaleri (pięć lotów i 769 dni), J. Malenczenko (pięć lotów i 641 dni), czy F. Jurczychin (cztery loty i 537 dni). Natomiast P. Winogradow (trzy loty i 546 dni) deklarował, że jego zeszłoroczny lot Sojuzem TMA-08M ma wieńczyć jego karierę.

Dlatego łatwiejsze wydaje się przewidywanie lotów kosmonautów niedoświadczonych: są to dwaj kosmonauci z naboru z 2006 r. i wszystkich pięciu z naboru z 2010 r. Można zaryzykować przypuszczenie, że polecą na orbitę w latach 2016-2018.

Pamiętać jeszcze trzeba, że 8 osób z naboru z 2012 r. przechodzi szkolenie kandydackie i zapewne w bieżącym r. je ukończy. Będą oni następni w kolejce do lotów kosmicznych.

Do udziału w rosyjskim oddziale kosmonautów pretenduje także Kazach M. Ajmachanow. Przeszedł on kandydackie szkolenie kosmonautyczne w lata 2003-2005, a w latach 2005-2009 uczestniczył w przygotowaniach do lotu na stację kosmiczną. Jednak Kazachstan nie był w stanie sfinansować lotu swojego przedstawiciela na orbitę. Niedawno M. Ajmachanow otrzymał obywatelstwo rosyjskie i stara się o przedzielenie do oddziału. Ciekawe, czy zaliczą mu te wcześniejsze przygotowania, czy też będzie musiał zaczynać wszystko od początku?

Udział Rosjan w załogowych lotach kosmicznych (głównie w eksploatacji Międzynarodowej Stacji Kosmicznej) zapewne pozostanie na dotychczasowym poziomie. W najbliższych latach są to cztery starty Sojuzów rocznie, obsługiwanych przez 5-6 kosmonautów (reszta miejsc jest sprzedawana Amerykanom, Europejczykom i Japończykom). Od 2017 r. – od wprowadzenia do użytkowania amerykańskich komercyjnych statków załogowych, Rosjanie planują wysyłać rocznie dwa Sojuzy z 6 kosmonautami na pokładach – bez sprzedawania miejsc innym agencjom kosmicznym, no chyba, że znajdzie się jakiś zasobny w gotówkę kandydat na kosmicznego turystę.

Chińczycy nie są tak otwarci w informowaniu o swojej aktywności kosmicznej jak inne kraje. Najprawdopodobniej w chińskim oddziale taikonautów jest 20 osób. Dziewięcioro (w tym dwie kobiety) z nich jest doświadczonych: dwóch latało w kosmos dwukrotnie, siedmioro jeden raz; ponadto 11 ciągle pozostaje nowicjuszami.

Najbliższy chiński lot załogowy odbędzie się najprawdopodobniej w 2016 r. Żadne mianowanie do tego (dość odległego) lotu nie są oczywiście znane. Jeżeli chińskie załogi będą komponowane w taki sposób jak dotychczasowe załogi Shenzhou-9 i Shenzhou-10, czyli 1 taikonauta doświadczony i 2 nowicjuszy, to potrzeba sześciu lotów, żeby wszyscy nowicjusze mogli polecieć w kosmos.

Ale czy wszyscy niedoświadczeni taikonauci otrzymają swoją szansę na lot w kosmos? Z każdym rokiem raczej maleją szanse tych, którzy zostali przyjęci do oddziału jeszcze w 1996 r. Ujawnione chińskie plany obsługiwania stacji Tiangong-2 w latach 2016-2018 jednym statkiem Shenzhou rocznie, powodują sceptycyzm co do zintensyfikowania chińskich startów i lotów taikonautów.

W korpusie astronautów Europejskiej Agencji Kosmicznej jest obecnie 12 „aktywnych” astronautów. Liczba ta nie obejmuje tych europejskich astronautów, którzy pracują na różnych stanowiskach kierowniczych w ESA. Cechą charakterystyczną jest zróżnicowany skład narodowościowy tego oddziału: trzech Włochów i jedna Włoszka, trzech Francuzów, dwóch Niemców, Holender, Duńczyk i Brytyjczyk.

Siedmiu z nich jest doświadczonych: dwóch latało 3 razy w kosmos, czterech dwa razy oraz jeden – Włoch L. Parmitano, który w zeszłym r. debiutował w kosmosie jako pierwszy astronauta z naboru z 2009 r.; pozostałych pięcioro z naboru z 2009 r. jeszcze nie latało w kosmos.

I właśnie ci nowicjusze są w składzie planowanych załóg Sojuzów: w 2014 r. polecą na Międzynarodową Stację Kosmiczną Niemiec A. Gerst i Włoszka S. Christoforetti, w 2015 r. Duńczyk A. Mogensen (tylko na kilkudniową „wizytę”) i Brytyjczyk T. Peake. Francuz T. Pesquet jest dublerem A. Mogensena w załodze Sojuza TMA-18M i przy kontynuowaniu obecnej polityki dania możliwości lotu astronautom z naboru z 2009 r. zapewne poleci w kosmos w 2016 r.

Trudno jest przewidzieć szansę na ponowny lot w kosmos tych starszym (przede wszystkim stażem w oddziale) astronautom. Czas płynie nieubłaganie – Niemiec H. Schlegel ma już 63 lata.

Na marginesie astronautów europejskich wypada wspomnieć o kosmicznej turystce – brytyjskiej piosenkarce Sarze Brightman, która ma zarezerwowane miejsce na Sojuzie TMA-18M w 2015 r.

W oddziale astronautów Japońskiej Agencji Eksploracji Kosmicznej jest obecnie 7 astronautów mogących polecieć w kosmos. Na orbicie od listopada 2013 r. przebywa K. Wakata (który poleciał w kosmos po raz czwarty) i od marca do maja 2014 r. będzie dowódcą 39 załogi na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Poza nim doświadczonych jest trzech astronautów (dwóch latało w kosmos dwukrotnie a jeden jeden raz), a trzech z naboru z 2009 r. pozostaje nowicjuszami.

Na pokładzie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (po startach na pokładach rosyjskich Sojuzów) będą pracować w pierwszej kolejności ci nowicjusze: w 2015 r. K. Yui oraz w 2016 r. T. Onishi. Jeżeli również Japończycy utrzymają pierwszeństwo lotu dla astronautów niedoświadczonych, to można spodziewać się, że ostatni z naboru z 2009 r. – N. Kanai poleci na Stację w 2017 r.

Z Kanadyjskiej Agencji Kosmicznej odszedł Chris Hadfield (po swoim trzecim zeszłorocznym locie jako dowódca 35 załogi Międzynarodowej Stacji Kosmicznej). Po jego odejściu w oddziale kanadyjskich pozostało 2 „aktywnych” astronautów – nowicjuszy z naboru z 2009 r. Dotychczasowy wkład Kanady w budowę i utrzymanie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej pozwala na wysłanie jednego na jej pokład najwcześniej w 2019 r. .

Szanse na lot astronautów z tych krajów, które obecnie nie mają i nie budują własnych załogowych statków kosmicznych (czyli astronautów z Europy, Japonii i Kanady) zależą od agencji kosmicznych tych państw, które takimi statkami dysponują (Rosja) lub je konstruują (USA). Większe perspektywy otworzą się, jeżeli nowe statki amerykańskie będą zbudowane w wersjach większych niż trzyosobowe. Dodatkowe możliwości lotów w kosmos powstaną, jeżeli misje kosmiczne będą organizowane nie tylko przez NASA, ale także przez prywatne przedsiębiorstwa kosmiczne. Czy do tego dojdzie pod koniec tej dekady?

{module [346]}

Share.

Comments are closed.