Jaką dawkę promieniowania przyjmą astronauci w drodze na Marsa?

0

Lot łazika Curiosity na Marsa w ramach misji Mars Science Laboratory przysłużył się także astronautyce załogowej. Na podstawie danych z sensora RAD łazika, określono dawkę promieniowania kosmicznego, która przeniknęła osłony kapsuły kosmicznej w drodze do celu.

Radiation Assessment Detector (RAD) został skonstruowany i jest obsługiwany przez amerykański SWRI (SouthWest Research Institute). Informacje zbierane przez detektor mają służyć przede wszystkim określeniu jak bardzo napromieniowywana jest powierzchnia Marsa. Ma to związek z zagadnieniami astrobiologii ale nie tylko. Kwestia ta jest interesująca także dla adwokatów załogowych lotów na Marsa.

Nim jednak dotrzemy, jako ludzie, na Czerwoną Planetę, czeka nas długa podróż. Do przebycia jest 560 milionów kilometrów. MSL przebył ją w 210 dni. W tym czasie wykonywał pomiary radiacji kosmicznej. Czy stanowi ona zagrożenie dla człowieka?

Z danych wynika, że i tak, i nie. Dzienna dawka w trakcie przelotu nie była wysoka, wynosiła ok. 1,8 mSv. Nie jest to dużo. Według obecnego stanu wiedzy dawki w okolicach 100 mSv mogą stanowić pewne zagrożenie, a dopiero dawka 1 Sv jest groźna dla zdrowia człowieka. Przy czym zakłada się, że przy dawce 100 mSv występuje znikoma szansa na zachorowanie na raka (1%), a przy dawce 10 razy większej jest to już 5%.

Dawka sumaryczna dla całego przelotu wyniosła 0,66 Sv. Jest to mniej niż 1 Sv, ale więcej niż normy związane z ekspozycją człowieka na promieniowanie (100 mSv). Możemy przypuszczać, że na rzecz załogowej wyprawy na Marsa normy te zostaną złagodzone, aczkolwiek przyjęcie takiej dawki jest 6 razy większe niż w trakcie pobytu na ISS.

Jednakże należy pamiętać o tym, że ludzki organizm posiada pewne zdolności regeneracyjne i adaptacyjne. Dzienna ekspozycja na niewielkie promieniowania może się nie sumować w całości. Stąd potrzeba dalszych badań mechanizmów obronnych i naprawczych organizmu w wyniku ekspozycji na chroniczną, niewielką dawkę promieniowania.

Większość energii radiacji, którą przyjął instrument RAD, pochodzi z wysokoenergetycznego promieniowania kosmicznego. Jedynie 5% związane jest z aktywnością Słońca. To także ważna informacja, ponieważ dobór odpowiedniego czasu misji, związanego z aktywnością słoneczną, może wpłynąć na przetrwanie podróży przez astronautów. I nie jest to łatwa decyzja. Im Słońce jest aktywniejsze, tym magnetosfera Układu Słonecznego jest większa i lepiej chroni jego wnętrze przed wysokoenergetycznymi cząstkami promieniowania kosmicznego. Z drugiej strony istnieje ryzyko silnego rozbłysku słonecznego, który mógłby doprowadzić do śmierci niechronionych astronautów.

Być może lepiej zdecydować się na podróż w trakcie słabej aktywności słonecznej, narażając załogę na większą sumaryczną dawkę, ale niegroźną dla życia?

Odpowiedzi na takie pytania nabierają sensu właśnie teraz, kiedy wykonane są już pierwsze empiryczne pomiary radiacji w drodze na Marsa.

Łazik Curiosity wciąż analizuje kosmiczną pogodę, tym razem na powierzchni czwartej planety. W ten sposób, w przyszłości, dowiemy się na jak silne promieniowanie będą narażeni pierwsi ludzie na Marsie.

(NASA, SWRI)

{module [346]}

Share.

Comments are closed.