Jak Huygens wylądował na Tytanie?

0

Podskok, ślizg i chwianie się – tak w skrócie można opisać przebieg lądowania próbnika Huygens na powierzchni Tytana w styczniu 2005 roku.

Informacje o zejściu zebrano z czujników próbnika. Na podstawie danych z akcelerometrów i innych sensorów, z symulacji komputerowych oraz prób z rzeczywistym modelem, ustalono najbardziej prawdopodobny przebieg lądowania.

Analiza pokazała, że przy pierwszym kontakcie z powierzchnią Tytana, Huygens utworzył 12 centymetrowe wgłębienie. Próbnik ważył 200 kilogramów i uderzył grunt z prędkością równoważną piłce upuszczonej na Ziemi z wysokości 1 metra. Przechylił się o 10 stopni i ślizgiem przebył około 30-40 centymetrów. Został spowolniony przez materiał na powierzchni i zachwiał się pięć razy. Każde z wahnięć było o połowę słabsze od poprzedniego. Czujniki wykrywały jeszcze niewielkie oscylacje przez 2 sekundy i ruch ustał.

W trakcie pierwszego wahnięcia zarejestrowano pik sygnałowy z akcelerometrów. Wskazuje on na to, że Huygens przysiadł na kamieniu, wystającym ponad powierzchnię na 2 centymetry. Następnie wbił go w głąb, jak w wilgotny piasek.

Wcześniejsze badania wykazały, że powierzchnia lądowiska była miękka. Aktualne modele, symulacje i analiza poszerzają wiedzę o tym zajściu. Wynika z nich, że powierzchnia pokryta jest stosunkowo twardą pokrywą (jak powierzchnia przemrożonego śniegu). Może ona wytrzymać niewielkie ciśnienie. Po zwiększeniu nacisku związana warstwa przerywa się, a pod spodem znajduje się luźny materiał.

Gdyby powierzchnia była wilgotna i bagnista, nie zarejestrowano by złożonej wędrówki Huygensa. Nie byłoby podskoku i następującego po nim ślizgu. Z drugiej strony materiał na miejscu lądowiska był wystarczająco luźny, by próbnik wybił w nim wgłębienie.

Po lądowaniu w powietrze wzbiły się złożone cząstki organiczne pokrywające Tytana i unoszące się w jego atmosferze. Opadały przez 4 sekundy. Pył uniósł się łatwo, co znaczyło, że miejsce nie jest bardzo wilgotne. Krótko przed przylotem sondy Cassini z Huygensem nie padały tam metanowe deszczowe.

Dane z lądowania próbnika w 2005 roku wciąż stanowią cenne źródło informacji o obiektach położonych daleko od Ziemi.

(NASA)

{module[346]}

Share.

Comments are closed.