Czy to koniec misji Keplera?

0

Po czterech latach, obfitujących w ważne odkrycia planet pozasłonecznych, misja kosmicznego teleskopu Keplera stanęła pod znakiem zapytania. Winna temu jest awaria drugiego z czterech kół reakcyjnych urządzenia, do której doszło w ostatnich dniach. Niestety, aby teleskop mógł sprawnie funkcjonować, co najmniej trzy koła muszą działać prawidłowo.

Usterkę wykryto we wtorek, podczas rutynowego nawiązywania kontaktu z teleskopem, kiedy okazało się, że jedno z kół reakcyjnych nie reaguje na polecenia, a sam zaś teleskop znajduje się w trybie awaryjnym. Tryb ten został uruchomiony automatycznie przez komputery pokładowe w ostatnią niedzielę – 12 maja.

Koła reakcyjne teleskopu  Keplera służą do kontroli orientacji teleskopu, tak aby teleskop mógł obserwować ten sam wycinek nieba i te same gwiazdy. Dla sprawnego funkcjonowania wystarczą trzy, jedno zaś było kołem zapasowym. Niestety w lipcu ubiegłego roku doszło do awarii jednego  koła. Na początku tego roku z kolei odnotowano niebezpieczne zakłócenia w działaniu jednego z pozostałych kół, w związku z czym chwilowo uruchomiono tryb awaryjny. Zagrożenie zostało wtedy co prawda zażegnane, ale – jak podaje NASA – uszkodzenie koła było czymś poniekąd oczekiwanym.

W najbliższych dniach będą się ważyły dalsze losy Keplera. NASA na razie nie chce się poddać, lecz zamierza podjąć próby przywrócenia sprawności teleskopu. Ponieważ pozostały jeszcze dwa sprawne koła, Kepler pozostaje w stabilnej konfiguracji. Rozważana jest także możliwość naprawienia tego koła, które przestało funkcjonować przed rokiem. Niestety, umieszczony na orbicie wokółsłonecznej jest poza zasięgiem astronautów, którzy mogliby naprawić usterkę, jak to bywało w przypadku teleskopu Hubble. 

Koła reakcyjne zostały wykonane przez firmę Goodrich Corp., która w zeszłym roku została przejęta przez United Technologies Corp.  To nie jedyny przypadek kłopotów z kołami reakcyjnymi Goodrich. Kłopoty z kołami tej firmy miało także przedsiębiorstwo komunikacyjne Globalstar, które zainstalowało te koła na swoich satelitach.

Kepler został wyniesiony na orbitę okołosłoneczną w marcu 2009 r., w ramach 10 misji programu Discovery. Od tamtej pory, przy pomocy teleskopu zbadano około 156 tys. gwiazd, odkrywając przy tym 132 potwierdzonych i ok. 2,7 tys. potencjalnych egzoplanet.

To  dość kosztowna misja. Jej budżet kształtował się na poziomie ok. 600 mln USD (stan na rok 2009). Pierwotnie czas trwania misji planowano na 3,5 roku jednak, ze względu na jej ważny wymiar dla świata naukowego, postanowiono przedłużyć ją do roku 2016. Biorąc pod uwagę tak olbrzymi wkład, jaki dzięki Keplerowi udało się wnieść do nauki, trudno się dziwić, że NASA nie chce jej porzucić.

{module [346]}

Share.

Comments are closed.