W atmosferę Ziemi weszła mała kometa (17.01.2013)

0

W czwartek, 17 stycznia nad Kalifornią zaobserwowano bolid. Analiza wykazała, że była to mała kometa.

Siedemnastego stycznia system obserwacyjny Cameras for Allsky Meteor Surveillance (CAMS), służący do rejestracji meteorów, bolidów a nawet potencjalnych meteorytów zarejestrował ciekawe zjawisko. Wg jednego ze świadka tego zjawiska, bolid był jasny z wyraźnym pomarańczowym odcieniem śladu. Obiekt poruszał się bardzo szybko i został zarejestrowany na wyliczonej wysokości 146 km z prędkością około 72 km/s (plus minus 6 km/s), po czym obserwacja trwała do wysokości 134 km. Trajektoria lotu była przeciwna do ruchu planet i stąd pojawiła się sugestia, że mogła to być mała kometa. Ponadto – prędkość ruchu tego obiektu sugerowała poruszanie się po bardzo eliptycznej orbicie, typowej dla komet.

Ponieważ komety mają inny skład od planetoid (więcej lodu i związków organicznych) to także ich możliwości „przetrwania” określonego czasu podczas przechodzenia przez atmosferę jest inny. To też zarejestrowano w przypadku tego kalifornijskiego bolidu, który bardzo szybko i na dużej wysokości – bardziej „kamienne” czy „metalowe” meteory najczęściej charakteryzują się niższą prędkością i stąd proces ich „spalania” następuje na niższych wysokościach, najczęściej rzędu 75-100 km.

{module [346]}

Dzięki obserwacjom m.in. z sondy SOHO wiemy dziś, że po wewnętrznym Układzie Słonecznym poruszają się małe komety, średnicy zaledwie kilku metrów. Większość z tych obiektów najczęściej powstaje wskutek fragmentacji większej komety, co następuje podczas zbliżeń do Słońca. Jest dość prawdopodobnie, że kometa, która weszła 17 stycznia w atmosferę Ziemi nad Kalifornią miała podobne pochodzenie.

Polskim odpowiednikiem CAMS jest sieć Polish Fireball Network (PFN), która może się poszczycić świetnymi wynikami obserwacyjnymi, prowadzonymi od wielu lat.

(SETI)

Share.

Comments are closed.