Relacje pomiędzy UE a ESA – po Radzie Ministerialnej 2012

0

Na tegorocznej Radzie Ministerialnej zwrócono uwagę na nierozwiązane i skomplikowane relacje pomiędzy Unią Europejską a Europejską Agencją Kosmiczną. Już 11 grudnia dojdzie do spotkania pomiędzy przedstawicielami tych dwóch organizacji, choć do wypracowania odpowiednich relacji jeszcze długa droga.

Europejska Agencja Kosmiczna (ESA) to organizacja, dzięki której rozwijane są zaawansowane technologie oraz aplikacje, w tym dla ziemskich zastosowań. ESA realizuje także szereg misji kosmicznych, w tym naukowych poza bezpośrednie otoczenie naszej planety. W tej chwili ESA składa się z dwudziestu państw członkowskich – Polska jest od 19 listopada 2012 roku pełnoprawnym członkiem tej agencji.

Z kolei Unia Europejska (UE) jest organizacją skupiającą dwadzieścia siedem państw europejskich. Zakres działalności UE jest przede wszystkim poza kosmosem, choć Traktat Lizboński wyraźnie zaznacza, że kosmos powinien być ważnym elementem rozwoju Unii. Co więcej, działania związane z sektorem kosmicznym, w tym ich wykorzystanie dla praktycznych i codziennych zastosowań wg UE powinny być „wspólną kompetencją”, w tym wraz z ESA.

Pomiędzy ESA a UE występuje szereg różnic. Przede wszystkim ESA nie jest „jednostką” wewnątrz UE. Ponadto, nie wszystkie państwa ESA należą do UE (Kanada, Norwegia czy Szwajcaria). Nie wszystkie państwa UE należą do ESA (Malta, Cypr, Litwa, Łotwa, Estonia, Słowacja, Węgry, Słowenia, Bułgaria), choć aspirują do tej organizacji. Warto tu jednak zaznaczyć, że prawdopodobnie do 2025 roku wszystkie te państwa staną się członkami ESA, choć wówczas do UE dołączą nowe państwa (np. Chorwacja). Sposób finansowania działalności ESA jest także odmienny od UE, jak również wybierania projektów.

Istnieją jednak bardzo ścisłe powiązania pomiędzy ESA a UE, szczególnie w dwóch programach satelitarnych – GMES (obserwacje Ziemi) i Galileo (europejski cywilny system nawigacji satelitarnej). Pierwsze wspólne rozmowy pomiędzy ESA a Komisją Europejską (ciało wykonawcze UE, skrót – KE) nastąpiły już w 2000 roku. Od tego czasu praktycznie często (praktycznie co rok) dochodzi do spotkań pomiędzy przedstawicielami ESA i KE.

W trakcie tegorocznej, bardzo ważnej Rady Ministerialnej ESA poruszono także temat relacji pomiędzy tą agencją a UE. Ministrowie biorący udział w Radzie Ministerialnej zaakceptowali notę do KE o „ustanowieniu odpowiednich relacji pomiędzy ESA a UE”. Jest to ważny dokument, gdyż kosmiczne aspiracje UE wymagają sformalizowania relacji z ESA. Ponadto, jest oczywiste, że ESA musi grać ważną rolę w polityce kosmicznej UE, z racji na zbieżność wielu celów działalności.

W dokumencie przesłanym do KE przedstawiono różnice w sposobach działalności pomiędzy ESA a UE. Wyróżnione problemy to: inne sposoby finansowania projektów, inny skład członkowski, kwestie związane z bezpieczeństwem i obronnością, brak mechanizmów koordynujących politykę kosmiczną ESA z jej odpowiednikiem w UE oraz brak wyraźniejszej politycznej odpowiedzialności ESA. Zauważane są także problemy w relacjach pomiędzy ESA a KE – szczególnie w tematach finansowanych przez obie strony, takich jak GMES i Galileo.

Reprezentanci tegorocznej Rady Ministerialnej ESA proszą o komentarze i oceny ze strony KE, dzięki którym będzie znane stanowisko UE w kwestii dalszego rozwoju europejskiego sektora kosmicznego. Na podstawie tych opinii możliwe będzie wyznaczenie potencjalnych opcji rozwoju przyszłej współpracy oraz jej kosztu – zarówno finansowego jak i politycznego.

Już 11 grudnia dojdzie do spotkania pomiędzy przedstawicielami ESA i KE. Podczas tego spotkania zostaną omówione tryby współpracy oraz aktualne problemy, które w przyszłości mogą stać się bardzo poważne. W trakcie rozmów z pewnością zostanie poruszony temat Kanady, Szwajcarii i Norwegii, które aktywnie uczestniczą od lat w projektach ESA. Jest to ważne szczególnie w przypadku tematów bezpieczeństwa i obronności, które mogą być wspólne dla państw UE, lecz np. nie dla Kanady.

W perspektywie kilku najbliższych lat może dojść do „przyłączenia” ESA do UE, choć co do tego są bardzo podzielone stanowiska. Z pewnością nie będzie to prosty proces, gdyż obie organizacje prowadzą działalność w zupełnie inny sposób, choć często dla tych samych (najczęściej technologicznych) celów. W trakcie tegorocznej konferencji IAC w Neapolu temat relacji pomiędzy UE a ESA był często poruszany – można było zauważyć szerokie spektrum opinii, często bardzo przeciwstawnych. Przykładowo, Niemcy oraz Francja – dwa najważniejsze państwa w ESA – raczej nie wyobrażają sobie, by ESA została „pochłonięta” przez UE – postulują jej dużą niezależność.

Jest dość możliwe, że temat głębszej integracji ESA i UE zostanie opóźniony przynajmniej o kilka lat, gdyż aktualnie trwa kryzys ekonomiczny w Europie, który znajduje swoje odbicie także w sferze kosmicznej. Podczas Rady Ministerialnej zadecydowano o obniżeniu budżetu ESA na trzy kolejne lata z 12 do 10 miliardów EUR. Ponadto, budżet ESA nie będzie podlegać korekcie związanej z inflacją. Oznacza to, że najbliższe lata będą dość trudne dla ESA i może w tym czasie zabraknąć woli politycznej lub czasu na wypracowanie odpowiednich relacji z UE.

Share.

Comments are closed.