Discovery dotarł do Steven F. Udvar-Hazy Center

0

Dziewiętnastego kwietnia prom Discovery dotarł do swego miejsca przeznaczenia – centrum Steven F. Udvar-Hazy, części muzeum Smithsonian.

We wtorek, 17 kwietnia 2012, odbył się ostatni lot promu Discovery – na grzbiecie samolotu Boeing 747 SCA (Shuttle Carrier Aircraft). Tego dnia, o godzinie 11:05 czasu lokalnego samolot SCA z promem Discovery wylądował na międzynarodowym lotnisku w Dulles, położonego około 40 km od Waszyngtonu. Discovery w sposób pośredni po raz ostatni w historii wylądował na pasie lotniska.

Dwa dni później, 19 kwietnia 2012, Discovery dotarł do swego miejsca przeznaczenia – Steven F. Udvar-Hazy Center, które jest placówką Narodowego Muzeum Lotnictwa i Astronautyki (zarządzanego przez Instytut Smithsonian). To centrum znajduje się przy lotnisku Dulles i dotychczas eksponowano w nim prom Enterprise, na którym w latach 70. XX wieku m.in. wykonano serię testów lądowania (ang. Approach and Landing Tests). Warto tu dodać, że prom Enterprise teraz zostanie przeniesiony do Nowego Jorku, gdzie będzie eksponowany na pokładzie lotniskowca-muzem Intrepid.

W ten sposób prom Discovery stał się obiektem muzealnym. Ten wahadłowiec będzie eksponowany w centrum Steven F. Udvar-Hazy z wysuniętym podwoziem – tak jakby “dopiero co” wrócił z misji. Przez następne tygodnie trwać będą jeszcze ostatnie prace instalacyjne, jednakże od dziś możliwe jest zobaczenie promu Discovery w swym miejscu przeznaczenia.

Budowa promu kosmicznego OV-103 (Discovery) rozpoczęła się w sierpniu 1979 roku. Maszyna została wytoczona z fabryki w Palmdale w październiku 1983 roku, stając się trzecim operacyjnym wahadłowcem NASA. Dziewiczy lot miał miejsce w sierpniu 1984 roku, rozpoczynając okres wykorzystywania, który zakończył się w marcu 2011 roku po misji STS-133.

Uziemienie promów kosmicznych stało się jednym z celów programu kosmicznego NASA 14 stycznia w 2004 roku, w momencie gdy ówczesny prezydent USA George W. Bush ogłosił, iż wahadłowce wykonają jeszcze tylko niezbędną ilość lotów wymaganych do zakończenia budowy Międzynarodowej Stacji Kosmicznej.

Zmiana kierunku rozwoju programu kosmicznego Stanów Zjednoczonych podyktowana została koniecznością podjęcia decyzji na szczeblu politycznym w odpowiedzi na tragicznie zakończoną misję wahadłowca Columbia (2003 r.). Pozostałe trzy maszyny z floty NASA miały wykonać jeszcze 22 misje, poświęcone budowie Stacji ISS oraz ostatniej modernizacji Kosmicznego Teleskopu Hubble.

Administracja Busha zaproponowała rozpoczęcie programu Constellation, mającego w jak najszybszym czasie wypełnić lukę w zdolności Amerykanów do wysyłania swoich astronautów na orbitę. Program okazał się być jednak od początku niewłaściwie finansowany, co przyniosło tylko powiększanie prognozowanej przerwy amerykańskich lotów załogowych.

Nowo wybrany prezydent USA Barack Obama podjął decyzję, wspartą m.in. przeprowadzoną analizą sytuacji przez komisję Augustine’a, o zamknięciu programu Constellation. Nad przywróceniem Amerykanom możliwości latania na orbitę pracę rozpoczęły finansowane przez NASA prywatne firmy, takie jak Boeing, SpaceX czy Sierra Nevada.

Agencja w tym samym czasie zaczęła z kolei rozwijać program rozwoju statku kosmicznego Orion, który w ramach obranego programu Flexible Path ma umożliwić ludziom rozpoczęcie eksploracji poza niską orbitą wokółziemską, na której znajduje się Stacja ISS. Niestety na skutek obecnych zawirowań politycznych (między innymi braku zgody co do proponowanego budżetu) wszystko stoi pod znakiem zapytania, a przerwa w amerykańskich lotach załogowych zdaje się nieustannie wydłużać.

Share.

Comments are closed.