Dobre wieści z Bigelow Aerospace?

0

Firma Bigelow Aerospace, po kilku miesiącach niejasnej sytuacji, wydaje się znów zatrudniać pracowników.

Pół roku temu, świat astronautyczny zaskoczyła informacja, że firma Bigelow Aerospace, której działalność była dotąd postrzegana jako jeden z najważniejszych motorów rozwoju astronautyki załogowej, zredukowała niemal o połowę zatrudnienie i wstrzymała prace nad stacją orbitalną. Krok ten miał wiązać się z opóźnieniami w programie Commercial Crew Program (CCP) finansowanym przez NASA, mającym doprowadzić do utworzenia nowego załogowego systemu transportu orbitalnego. Bez niego umieszczanie jakiejkolwiek stacji na orbicie nie ma sensu.

Natomiast kilka dni temu rozeszła się – jeszcze nieoficjalnie – wieść, że firma ponownie przyjmuje zwolnionych pracowników. Jakie mogą być tego skutki, o ile informacje te zostaną potwierdzone?

Przypomnijmy kim jest Robert T. Bigelow, założyciel firmy Bigelow Aerospace. Bigelow, rocznik 1945, dorobił się na sieci hoteli Budget Suites of America. Jest postacią kontrowersyjną – łożył pieniądze np. na badania nad zjawiskami paranormalnymi, nad UFO, ale dzięki zarobionym pieniądzom mógł zacząć realizować także swe marzenia o lotach w kosmos. Celem firmy Bigelow Aerospace, którą założył w 1999 roku, była jednak nie budowa rakiet nośnych czy statków kosmicznych, co realizuje już powoli kilka firm, z których najbardziej znane to SpaceX, Boeing, Sierra Nevada, XCOR, Virgin Galactic, ale budowa załogowej stacji orbitalnej.

Pomysł Bigelowa – nowatorski, choć nie nowy – polegał na umieszczeniu na orbicie stosunkowo niewielkich modułów, które napełnione (nadmuchiwane) powietrzem dopiero na orbicie będą tworzyły przestronne, a przy tym tanie moduły załogowe, które będzie można łączyć w duże stacje kosmiczne. Stacje te mają służyć badaniom naukowym – już siedem krajów wykazało zainteresowanie współpracą na tym polu – a także turystyce kosmicznej. Co ważne, Bigelow byłby na tym polu monopolistą, gdyż żadna inna znacząca firma nie planuje podobnego przedsięwzięcia, co stwarza mu bardzo wygodną sytuację – przyszłe statki kosmiczne muszą przecież mieć dokąd polecieć – Międzynarodowa Stacja Kosmiczna nie zapewni dużego popytu na takie loty. Stacja Bigelowa miała pojawić się na orbicie w 2015 roku, a liczba startów do niej ma wynosić nawet ponad 20 rocznie! Nic dziwnego, że ewentualne wejście we współpracę z Bigelowem może stanowić o być albo nie być dla tych firm.

Bigelow od kilku lat ujawniał swe ambitne plany: po umieszczeniu na orbicie małych demonstratorów Genesis I i II wyniesionych rosyjskimi rakietami w latach 2006 i 2007, miał rozpocząć budowę docelowego modułu Sundancer, następnie większego BA-330, a później potężnego BA-2100, o hermetyzowanych pojemnościach odpowiednio 180, 330 i 2010 m3. Wydawało się, że przed firmą rozpościerają się znakomite perspektywy: w kwietniu 2010 roku Bigelow ogłosił plany umieszczenia stacji w księżycowym punkcie Lagrange L1 (jest to miejsce zrównania grawitacji Ziemi i Księżyca, co zapewnia stabilne położenie). W styczniu 2011 roku rozpoczęły się rozmowy z NASA na temat budowy również nadmuchiwanego modułu dla Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, który miał nazywać się BEAM (Bigelow Expandable Activity Module). W międzyczasie powstawały wizje różnego rodzaju coraz większych stacji orbitalnych, a także bazy księżycowej.

Wkrótce jednak wszystko załamało się. W lipcu 2011 roku Bigelow ogłosił, że rezygnuje z prac nad najmniejszym modułem Sundancer, który miał stanowić trzon przyszłych stacji, koncentrując się za to na większym BA-330. Wkrótce ucichło też o największym module BA-2100. Pozostał tylko BA-330. W tym czasie Bigelow budował w stanie Nevada ogromną halę fabryczną wraz z nową siedzibą, w której miały być budowane przyszłe stacje – budowa hali została niemal ukończona. Ale już we wrześniu 2011 roku rozeszła się informacja, później potwierdzona przez firmę, że zostało zwolnionych 40 z 90 jej pracowników. Powodem były opóźnienia w pracach innych firm, które projektują statki załogowe mające zastąpić wahadłowce odesłane w 2011 roku na emeryturę. Ci, którzy pozostali, brali udział w pracach nad kapsułą załogową CST-100, którą konstruuje firma Boeing w ramach programu CCP, a zakłady Bigelowa są jednym z podwykonawców.

Tak naprawdę, firma Bigelowa nie rozpoczęła jeszcze prac konstrukcyjnych nad swoimi docelowymi modułami. Trwały wstępne prace projektowe, zbudowano chętnie pokazywaną makietę oraz modele. Dziewięćdziesięciu zatrudnionych w szczytowym okresie rozwoju to niewielka liczba (dla porównania: SpaceX zatrudnia ponad 1500 pracowników). Tym niemniej budowa hali montażowej rokowała, że prace nad budową modułów ruszą niebawem. Zaczęły się jednak zwolnienia.

Teraz słyszy się, że Bigelow ponownie zatrudnia inżynierów, których wcześniej zwolnił. Powstaje pytanie dlaczego? Prace nad programem CCP raczej nie uległy przyspieszeniu, a to mogłoby wpłynąć na zintensyfikowanie prac Bigelowa – budżet NASA na ten cel został w 2012 roku znacząco okrojony, a przyszłość też nie wydaje się różowa. Być może po wielu miesiącach rozmów przygotowywane są dla Bigelowa kontrakty z NASA, przede wszystkim na moduł BEAM dla ISS? Istnieją takie sugestie. Mówi się też, że Bigelow proponuje NASA umieszczenie Sundancera (byłby to powrót do tego modułu?) w punkcie L2, w którym siły grawitacji Ziemi i Księżyca również się zrównują, jednak miejsce to położone jest 1,5 mln km od Ziemi, daleko za orbitą Księżyca. Prawdopodobnie w najbliższym czasie informacja o ponownym zatrudnianiu pracowników przez Bigelowa zostanie zweryfikowana. Nie ulega jednak wątpliwości – bez pozyskania dużych kontraktów z NASA firma Roberta Bigelowa ma niewielkie szanse na zrealizowanie przynajmniej części swych planów.

Strona www Bigelow Aerospace: http://www.bigelowaerospace.com/.
Strona www programu Commercial Crew Program na stronach KSC: http://commercialcrew.nasa.gov/.

Budowana hala montażu modułów stacji Bigelowa w Nevadzie / Źródło: Bigelow AeropsaceGrafika międzynarodowej stacji kosmicznej z dołączonym modułem Bigelowa BEAM / Źródło: NASA

Robert T. Bigelow - twórca firmy Bigelow Aerospace / Źródło: NASA

Share.

Comments are closed.