Życie burzy na Saturnie

0

Sonda Cassini stała się świadkiem narodzin, wzrostu i powolnego zanikania wielkiej burzy na północnej półkuli Saturna.

Burza rozpoczęła się w okolicach grudnia 2010 roku. Wtedy to (dokładnie 5 grudnia) Cassini za pomocą RPWS (Radio and Plasma Wave Science) podchwycił radiowe sygnały, świadczące o gwałtownych wyładowaniach elektrycznych w atmosferze Saturna. Zespół kierujący sondą skierował w odpowiednie miejsce kamery sondy i w ten sposób pozyskano pierwsze obrazy „niewielkiej” (1800×1300 km) burzy.

Burza z piorunami trwała aż 200 dni, okrążyła planetę wzdłuż równoleżnika (35 stopni szerokości północnej) zajmując powierzchnię 5 miliardów kilometrów kwadratowych (burza rozciągnęła się na 15 tysięcy km z północy na południe). W końcu głowa zetknęła się z ogonem, który za sobą pozostawiła. I choć wyładowania elektryczne się skończyły, chmury burzowe wciąż okalają gazowego giganta.

Przez cały ten czas Cassini fotografował propagację burzy, jej ogona i głowy. Na zdjęciach z 2 stycznia i 25 lutego 2011 roku wyraźnie widać, że głowa znacznie się rozrosła i pozostawiła za sobą ogon chmur, z których część przemieściła się na wschód i na południe, znacznie poszerzając zasięg zjawiska atmosferycznego.

Między połową maja a połową sierpnia głowa „dogoniła” ogon i stała się częścią wielkiej burzy okalającej całą planetę.

Wykonano setki zdjęć. W sierpniu (7.08.2011) zrobiono kilka ujęć burzowych chmur w krótkim odstępie czasu, co pozwoli na badania ruchów mas powietrza Saturna oraz określenie prędkości wiejących wiatrów czy lepsze poznanie natury różnych warstw atmosfery drugiego największego gazowego giganta naszego układu.

Dzięki temu, że niedaleko Saturna orbituje sonda Cassini, mamy możliwość przyjrzenia się procesom znacznie odbiegającym od tych znanych z Ziemi. Naukowcy sami porównują burzę na Saturnie do wybuchu wulkanu, ponieważ rozpoczęła się bardzo gwałtownie, rozprzestrzeniając się na wielkich obszarach. Wynika z tego, że masy gazów, które zapoczątkowały to gwałtowne zjawisko atmosferyczne, były pod wysokim ciśnieniem. Lecz co umożliwiło jego przyrost, co było analogiem skał stawiających opór magmie i gazom wulkanicznym? Odpowiedzi na takie pytania mogą powiedzieć nam wiele o wnętrzu Saturna i gazowych gigantów w ogóle.

Przedłużenie misji sondy Cassini do 2017 roku pozwoli na dalsze badania atmosfery Saturna w trakcie wiosny na półkuli południowej.

Źródło: NASA/JPL-Caltech

Dodatkowe informacje o burzy na Saturnie: Cassini robi zdjęcia i nagrywa odgłosy burzy na Saturnie

Dwa zdjęcia pozyskane w trakcie jednego dnia (7 sierpień 2011, odstęp 11-godzinny), ukazują zmianę wzoru burzy na Saturnie, co pozwoli naukowcom na określenie prędkości wiejących wiatrów. Specjalne filtry użyte przy tych ujęciach umożliwią dalsze badania burzy. Wzór na północy przemieszcza się na zachód (w lewo) a chmury na południu na wschód (na prawo). (Credits: NASA/JPL-Caltech/Space Science Institute)Zdjęcie przedstawiające głowę burzy w fałszywych kolorach, pozyskane przez sondę Cassini 24 grudnia 2010 roku. Specjalne filtry (bliskiej podczerwieni) umożliwiają określenie wysokości występowania chmur w atmosferze Saturna, (określają stopień absorpcji metanu). Czerwone i pomarańczowe kolory oznaczają chmury głęboko w atmosferze. Żółte i zielone (głównie u góry zdjęcia) są markerami chmur na średniej głębokości. Białe i niebieskie barwy odpowiadają wysoko położonym chmurom i oparom. (Credits: NASA/JPL-Caltech/Space Science Institute)

Share.

Comments are closed.