Fiasko misji Fobos-Grunt?

0

Rosyjska misja Fobos-Grunt pod wielkim znakiem zapytania. Sonda utknęła na niskiej orbicie okołoziemskiej z powodu awarii ucieczkowego stopnia rakiety nośnej. Artykuł będzie aktualizowany w miarę napływu wiadomości.

11 listopada 2011, 14:00 CET
Pojawiają się informacje, że orbita sondy Fobos-Grunt mogła ulec nieznacznej zmianie wskutek możliwego przecieku lub utraty ciśnienia w instalacji paliwowej.

11 listopada 2011, 03:00 CET
Interfax spekuluje, że porażka misji może wywołać falę zmian w Roskosmosie, począwszy od zmiany kierownictwa, zwolnieniach, po restrukturyzację.

11 listopada 2011, 01:00 CET
Armia Amerykańska przewiduje zniszczenie Fobosa-Grunta poprzez ponowne wejście w atmosferę na 26 listopada.

10 listopada 2011, 22:00 CET
Podczas przelotu nad Bajkonurem jaki nastąpił godzinę temu, nadano wspomniane wcześniej komendy bezpośrednie. Miały one aktywować nadajnik sondy służący do określania pozycji statku na orbicie. Nie odebrano jednak żadnego sygnału zwrotnego.

Rosjanie zapowiadają, że niepowodzenie misji nie przekreśli planu realizacji innych podobnych projektów, jak Łuna-Glob (2015), Wenera-D (2016), czy Mars-Grunt.

Zapowiedziane zostały również optyczne obserwacje satelity. Obserwacje przez teleskopy mają pomóc w ustaleniu w jakiej pozycji i stanie znajduje się sonda, czy zachowuje pozycję względem Słońca, czy ma nadal rozłożone panele ogniw słonecznych, czy ma rozłożone anteny.

10 listopada 2011, 21:00 CET
Wg RIA Nowosti inżynierowie chcą spróbować wymusić na sondzie wykonywanie komend w trybie bezpośrednim, czyli z pominięciem systemów kontroli i samego komputera pokładowego. Jeśli sonda ich nie wykona, szansa na odzyskanie nad nią kontroli będą nikłe. Rozmówca agencji prasowej powiedział, że kontrolerzy mają czas do 21 listopada.

10 listopada 2011, 20:00 CET
Następne przejścia sondy nad Bajkonurem będą miały miejsce po godzinie 20:20 CET.

10 listopada 2011, 17:40 CET
RIA Nowosti przekazała, że dziś wieczorem podjęte zostaną kolejne próby łączności z sondą. Próby zostaną podjęte między 22:00 a 23:00 czasu moskiewskiego (19:00-20:00 czasu polskiego). Próby nawiązania kontaktu przez stacje ESA nie przyniosły żadnych rezultatów.

Komunikat potwierdza, że podczas pierwszej wczorajszej sesji łączności odebrano sygnały telemetrii mówiące, że panele ogniw są rozłożone, skierowane do Słońca, i że ładują akumulatory. Po sesji nadajnik został wyłączony i nie udało się go włączyć po raz drugi, oc wykonuje się komendą z Ziemi.

Według niepotwierdzonych informacji problem z łącznością może wynikać z tego, że główna antena dookólna pozostaje złożona pod zbiornikiem paliwa, który miał być odrzucony po pierwszym odpaleniu głównego silnika.

10 listopada 2011, 13:00 CET
Głosy na forum Nowosti Kosmonawtiki, podobnie jak cytowany wcześniej generał Uwarow, informują, że Fobos-Grunt mógł zresetować się do pozycji startowej, ze złożonymi ogniwami słonecznymi i antenami. Nadal brak oficjalnych komunikatów.

10 listopada 2011, 10:00 CET
Interfax: Do prób skontaktowania się z sondą Fobos-Grunt włączyć się mają dwie stacje naziemne Europejskiej Agencji Kosmicznej, w Ameryce Południowej (Gujana Francuska) i Australii. Pojawiają się też niesprawdzone doniesienia jakoby w ogóle nie odebrano żadnych danych z sondy.

10 listopada 2011, 08:30 CET
Agencja prasowa Interfax podaje złe wieści. Powołując się na osobę z Bajkonuru mówi, że agencja Roskosmos nie może skontaktować się z sondą. Sonda nie reaguje na komendy z Ziemi. Szanse na uratowanie misji maleją. Inżynierowie kilkukrotnie próbowali załadować nowe oprogramowanie statku, próby jednak zakończyły się niepowodzeniem.

Major-generał Władmir Uwarow, były specjalista Sił Kosmicznych Rosji, uważa, że Fobos-Grunt przebywa nadal w pozycji transportowej, ze złożonymi panelami ogniw słonecznych i antenami, co uniemożliwia pełną komunikację ze statkiem.

Jeśli nie uda się uruchomić silnika sondy, może ona ponownie wejść w atmosferę za 5-10 dni.

10 listopada 2011, 07:00 CET
Przez całą noc nie pojawiły się żadne oficjalne wiadomości dotyczące misji Fobos-Grunt. Jedynie 1. kanał rosyjskiej telewizji wspomniał, że dane z sondy są nadal analizowane.

9 listopada 2011 , 21:30 CET
Pozycję statku można śledzić, między innymi na stronie SATrack. Satelita wychodzi powoli znad obszaru Rosji. Sesja łączności z Bajkonurem powinna być więc już zakończona. Na razie jednak brak oficjalnych komunikatów ze strony Roskosmosu.

9 listopada 2011 , 18:45 CET
Według portalu astronomy.ru do próby użycia silnika członu ucieczkowego będzie mogło dojść dopiero w czwartek nad ranem, między 3:00 a 5:00 czasu moskiewskiego, tj. między 0:00 a 2:00 w nocy czasu polskiego.

9 listopada 2011 , 17:45 CET
Nowosti Kosmonawtiki podają, że o 18:30 czasu polskiego sonda powinna wejść w zasięg rosyjskiej stacji naziemnej. Jednak nie będzie można uzyskać przez nią wszystkich danych o stanie sondy, gdyż takie możliwości techniczne posiada jedynie ośrodek w Bajkonurze. Wg powszechnej opinii jest to jeden ze słabych punktów planu misji.

9 listopada 2011 , 13:50 CET
Według Wiesti Roskosmos wykona test silnika marszowego sondy Fobos-Grunt jeszcze dziś o 17:16 UTC, gdy sonda będzie położona w dogodnej do tego pozycji na orbicie.

9 listopada 2011 , 12:00 CET
Oficjalny komunikat Roskosmosu. Łączność ze statkiem będzie można nawiązać dopiero o godzinie 23:00 czasu moskiewskiego (19:00 UTC, 20:00 CET), gdy Fobos-Grunt znajdzie się nad terytorium Rosji. Nowa analiza stanu akumulatorów i parametrów orbity wskazuje, że kontrolerzy będą mieli około 2 tygodni na znalezienie przyczyny problemów sondy, rozwiązanie ich i podjęcie drugiej próby wejścia na orbitę heliocentryczną.

Umieszczanie sondy w rakiecie nośnej / Credits: Roskosmos9 listopada 2011, 09:00 CET
Na portalu Nowosti Kosmonawtiki pojawiły się niepotwierdzone informacje, że sonda rozłożyła panele ogniw słonecznych. Jeśli tak się stało, oznacza to, że sonda będzie mogła, choćby w minimalnym stopniu, ładować swoje akumulatory. Jeśli dopływ energii będzie stały i wystarczający, to limitem czasu dla kontrolerów misji na rozwiązanie problemów będzie ponowne wejście statku do atmosfery. Stanie się to za ok. 130 dni.

 

Misja wisi na włosku?

Wczoraj wieczorem, o 21:16 czasu polskiego, nastąpił start rakiety nośnej Zenit-3FG z sondą Fobos-Grunt i chińskim orbiterem Yinghuo-1, który był relacjonowany w serwisie Kosmonauta.net.

Kilka godzin później okazało się jednak, że misja stanęła pod znakiem zapytania – sonda utknęła na niskiej orbicie okołoziemskiej. Władimir Popowkin, szef rosyjskiej agencji kosmicznej, poinformował, że najpewniej nie doszło do dwóch odpaleń ostatniego członu rakiety i sonda nie ruszyła w podróż do Marsa.

Sonda i człon ucieczkowy odłączyły się od rakiety nośnej 11 minut po starcie. Gdy 3 godziny później sonda powinna wykonać manewry przenoszące ją na orbitę heliocentryczną, radary nie wykryły statku na przewidywanej pozycji. Same odpalenia silników miały odbyć się nad Ameryką Południową, poza zasięgiem rosyjskiej łączności.

Nad ranem Popowkin przyznał, że to była ciężka noc dla Roskosmosu. Przez długi czas nie można było zlokalizować statku, a gdy poznano jego orbitę i nawiązano łączność, okazało się nie doszło ani do pierwszego ani do drugiego uruchomienia silnika. Na trajektorię w kierunku Marsa sonda miała wejść o 02:20 czasu polskiego.

Tym samym nad misją, która miała być powrotem Rosji do eksploracji przestrzeni kosmicznej, zawisła groźba fiaska. Wszystko zależy od przyczyn awarii. Jeśli są to problemy z oprogramowaniem, to rokowania są dobre. Możliwe, że statek nie wykonał polecenia odpalenia silników albo miał problemy z obraniem odpowiedniej pozycji w przestrzeni. Jeśli przyczyny leżą po stronie sprzętu, naprawa może nie być możliwa, chociaż jak pokazuje przykład japońskiej sondy Hayabusa, czasem i wtedy istnieją możliwości kontynuowania misji. Do włączenia silnika nie doszło, więc sonda nadal ma zapas paliwa potrzebny na lot do Marsa i Fobosa.

Popowkin zdradził też, że obsługa misji ma około 3 dni na przywrócenie statku sprawności. Jeśli zajął nieprawidłową pozycję w przestrzeni i nie może ładować akumulatorów energią słoneczną, to po tym czasie akumulatory się rozładują. Taki wariant zdarzeń jest na razie podejrzewany. Zła pozycja statku względem Słońca i gwiazd spowodowała, że komputer pokładowy w ogóle nie wydał komendy włączenia silników.

Warta 163 miliony USD sonda jest napędzana członem rakietowym Fregat. Sprawdzoną jednostką na naftę i tlen, często używaną do satelizacji ładunków na wysokich orbitach okołoziemskich, ale nigdy w misjach międzyplanetarnych. Fregat miał pozostać dołączony do sondy aż do jej wejścia na orbitę Marsa w październiku 2012, służąc jako silnik do wejścia na orbitę planety. Po dotarciu do Marsa sonda miałaby odłączyć się od członu Fregat i wypuścić na orbitę marsjańską chińskiego satelitę Yinghuo-1.

Przypomnijmy, że ważnym elementem sondy Fobos-Grunt jest polski penetrator gruntu CHOMIK, zbudowany przez Centrum Badań Kosmicznych PAN.

(SFN, PFA, Roskosmos)

Share.

Comments are closed.