Proba-1 już dziesięć lat na orbicie

0

Europejski satelita Proba-1 już od 10 lat wykonuje obserwacje powierzchni Ziemi. Proba-1 to demonstrator technologii obserwacji, który przesłał już niemal 20 000 zdjęć naszej planety.

Europejski satelita technologiczny Proba-1 obchodził 22 października 10 lat służby na orbicie. Satelita dostarczył niemal 20 000 zdjęć powierzchni Ziemi, które dzięki swojej wyjątkowości, zostały wykorzystane przez 446 grup badawczych z 60 krajów.

Project for On-Board Autonomy (PROBA) 1, pierwszy z serii europejskich satelitów o tej nazwie (Proba-5 zostanie wyniesiony za rok), został wyniesiony indyjską rakietą nośną PSLV w 2001 roku. Głównym przyrządem misji jest kompaktowy spektrometr obrazujący wysokiej rozdzielczości (Compact High Resolution Imaging Most Golden Gate sfotografowany przez Probę-1 pod 4 różnymi kątami / Credits: ESASpectrometer, CHRIS).

“Proba-1 pozostaje najbardziej elastyczną i stabilną platformą w swojej klasie”, podkreśla Frank Preud’homme z QinetiQ Space Belgium, firmy, która zbudowała satelitę. Proba tym różni się od większości satelitów obserwujących Ziemię, że może wykonywać wiele zdjęć jednego obiektu w trakcie jednego przelotu, fotografując go pod różnymi kątami. Konstrukcja satelity i ładunek pracują jako jedno urządzenie. Łącznie mogą się one przemieszczać o 25o na boki i o 55o wzdłuż toru lotu. Ruchy te kompensują ruch satelity względem Ziemi, podobnie jak fotograf poruszający aparatem w ślad za fotografowanym celem.

Spektrometr obrazujący CHRIS / Credits: ESAKamera CHRIS może wykonać nawet 5 ujęć jednego celu w trakcie przelotu nad nim. Ma to kapitalne znaczenie na przykład w ocenie wegetacji roślin na Ziemi. Niektóre z nich, np. słonecznik, wyglądają zdecydowanie inaczej, gdy oglądane są pod różnymi kątami. Wykonanie zdjęć pod różnymi kątami umożliwia dokładniejsze i bardziej obiektywne pomiary.

Naukowcy cenią sobie też możliwość programowej zmiany odpowiedzi spektralnej przyrządu CHRIS, co umożliwia stosowanie jej w różnych celach. Zdjęcia z przyrządu, o rozdzielczości 17 metrów, były nawet użyte przez Międzynarodową Kartę Przestrzeni Kosmicznej i Kataklizmów.

Proba-1 zademonstrowała też maksymalnie uproszczoną współpracę z odbiorcami zdjęć, którzy podają jedynie współrzędne geograficzne celu, a komputer pokładowy satelity sam określą moment wykonania zdjęć i własną pozycję wymaganą do ich wykonania. Statek został też wyposażony w innowacyjny wówczas akumulator litowo-jonowy, najbardziej zbliżony do typowego akumulatora z laptopa. Obecnie jest to najdłużej działające na orbicie ogniwo elektryczne tego typu.

Australijska góra Ayers Rock w obiektywie kamery CHRIS / Credits: ESAPrócz spektrometru CHRIS, na pokładzie Proba-1 znajduje się jeszcze kamera HRC, wykonująca czarno-białe zdjęcia o rozdzielczości 5-10 metrów. Wykonana została przez belgijską firmę OIP Sensor Systems. Prócz tego statek, posiadając masę 94 kg i objętość metra sześciennego, przenosi dodatkowo czujnik promieniowania jonizującego SREM (Standard Radiation Environment Monitor) i czujnik DEBIE (Debris In-Orbit Evaluator).

Źródło: ESA

Comments are closed.