MPCV – mały statek do wielkich zadań

0

24 maja 2011 roku amerykańska agencja kosmiczna NASA podała do wiadomości publicznej informację o wyborze pojazdu załogowego, który będzie jednym z głównych narzędzi realizacji nowej strategii eksploracji kosmosu nazwanej Flexible Path. Statkiem kosmicznym mającym rozszerzyć obecność człowieka poza niską orbitę okołoziemską będzie… Orion.

Orion, a właściwie MPCV (Multi-Purpose Crew Vehicle), to wielozadaniowy pojazd załogowy. W chwili obecnej nie ma jasności co do ostatecznego nazewnictwa związanego z jednym z następców promów Space Shuttle. Projekt narodził się pod techniczną nazwą CEV (Crew Exploration Vehicle) jako kluczowy element zakończonego i de facto niezrealizowanego Programu Constellation, który zakładał powrót człowieka na Księżyc i założenie tam odpowiednika Międzynarodowej Stacji Kosmicznej – bazy lunarnej z rotacyjną wymianą załóg placówki. W 2006 roku CEV otrzymał nazwę „Orion”, natomiast rywalizację o kontrakt na budowę pojazdu wygrał koncern Lockheed-Martin, pokonując firmę Boeing.

Projektowany statek kosmiczny miał dowozić cztery osoby na orbitę Srebrnego Globu w ramach Project Constellation, podróż na powierzchnię naszego naturalnego satelity odbywałaby się natomiast za pomocą lądownika Altair. Po wyborach prezydenckich w Stanach Zjednoczonych w 2008 roku władzę przejęła administracja nowego przywódcy supermocarstwa, Baracka Obamy. Wkrótce zmiany, które nastąpiły w wielu sektorach, dotknęły również agencję kosmiczną NASA. W 2009 roku obradowała powołana przez prezydenta Komisja Augustine’a. W efekcie jej prac Program Constellation, którego Obama był przeciwnikiem, miał zostać anulowany. Decyzja o kasacji realizacji wizji poprzedniego prezydenta, George W. Busha, wywołała burzę polityczną w Kongresie, niepokoje na tzw. „Kosmicznym Wybrzeżu” związane z utratą wielu miejsc pracy po zakończeniu programu promów STS (Space Shuttle) oraz protesty koncernów zaangażowanych w projekt. Jako pierwszy skasowany został lądownik Altair i baza księżycowa, wkrótce potem rakiety nośne Ares. W poszukiwaniu kompromisu 15 kwietnia 2010 w czasie wizyty w KSC z ust prezydenta padła propozycja, aby zachowany Orion pełnił funkcję szalupy ratunkowej na pokładzie stacji kosmicznej ISS, nie chodziło jednak o użycie pojazdu w roli regularnie kursującej „kosmicznej taksówki”, jaką obecnie pełnią rosyjskie Sojuzy. To zadanie miało stanąć przed firmami pokroju Boeinga, SpaceX czy Sierra Nevada Corporation w ramach konkursu CCDev na komercyjne dostarczanie załóg na pokład Stacji. Orion przestałby być Orionem. Lockheed-Martin wspierany przez niektórych polityków i lobbystów kontynuował batalię o ocalenie swojego produktu. Brak politycznej zgody uniemożliwiał ostateczną likwidację Constellation oraz wdrożenie do realizacji nowej strategii zwanej Flexible Path, niektóre prace były więc kontynuowane. W październiku 2009 roku swój jedyny start miała rakieta Ares I, a właściwie jej niepełny prototyp – Ares I-X, a w maju 2010 roku przeprowadzono test systemu ratowniczego dla pojazdu CEV (Pad Abort 1). Na poligonie w stanie Utah testowano również rakiety SRB obecnie używane w programie wahadłowców, a w przyszłości – w nowej, ciężkiej rakiecie nośnej projektowanej w oparciu o elementy dobiegającego końca STS.

Postępowały również prace nad kapsułą Orion. Testowano spadochrony, silniczki korekcyjne służące do manewrowania położeniem pojazdu w przestrzeni, projektowano jego wnętrze, a pewne podzespoły, jak choćby STORRM (Sensor Test for Orion RelNav Risk Mitigation), sprawdzano w warunkach lotu kosmicznego przy okazji misji wahadłowca. Ostatecznie zbudowano także GTA – Ground Test Article oraz uroczyście otwarto centrum szkoleniowe.

Na rok 2013 Lockheed-Martin zapowiedział pierwszy orbitalny i bezzałogowy test Oriona, który ma zostać wyniesiony na niską orbitę okołoziemską za pomocą rakiety Delta IV Heavy.

We wtorek 24 maja 2011 roku NASA wydała oświadczenie, w którym poinformowała o wyborze pojazdu załogowego, który umożliwi astronautom podróż do celów strategii Flexible Path: do planetoid klasy NEO (Near Earth Object), na orbitę planety Mars i do obu jej księżyców: Phobosa i Deimosa, a także do punktów libracyjnych. Zdolny do funkcjonowania w trybie aktywnym przez 21 dni statek kosmiczny MPCV (Multi-Purpose Crew Vehicle) będzie mógł także odbywać podróże na trasie Ziemia-Księżyc. MPCV jest de facto „przemianowanym” Orionem, ponieważ konstrukcja statku kosmicznego będzie wywodziła się wprost z koncepcji CEV. Kubatura wnętrza ma wynosić 8,9 m³, a sam pojazd ma być o ponad 2 tony cięższy od dotychczasowej wersji. W chwili obecnej nie jest ostatecznie wiadome, czy po zakończeniu Programu Constellation NASA pozostanie przy nazwie „Orion”.

Jakie zadania stają przed nowym-starym pojazdem?

  • ma służyć jako podstawowy pojazd załogowej eksploracji poza niską orbitę okołoziemską (LEO),
  • ma posiadać zdolność do przeprowadzania klasycznych operacji w przestrzeni pozaziemskiej, a zatem manewrów spotkaniowych randez-vous, dokowania do obiektów wyniesionych dla potrzeb misji BEO (Below Earth Orbit) i spacerów kosmicznych EVA,
  • ma funkcjonować jako kosmiczna taksówka na stację ISS, będzie to jego zadaniem dodatkowym i funkcją zapasową w odniesieniu do komercyjnych dostawców.

Na zaprezentowanym przy okazji ogłoszenia decyzji szkicu artystycznym widać pojazd MPCV manewrujący w przestrzeni kosmicznej na orbicie Marsa pomiędzy innymi obiektami służącymi do przeprowadzenia takiej misji. Jednym z nich jest MTV (Mars Transfer Vehicle) Copernicus. Pojazdy tego typu, które będą odbywać podróże międzyplanetarne, nie istnieją jeszcze w fazie dalszej niż projekty. Jedną z takich koncepcji jest np. pojazd Nautilus-X. Kiedy można spodziewać się pierwszych misji załogowych pojazdu MPCV? Jakie będą koszty przedsięwzięcia? Odnośnie pierwszego z pytań padła ze strony przedstawicieli NASA enigmatyczna odpowiedź „w tej dekadzie” i „najwcześniej, jak to będzie możliwe”. Lockheed-Martin natomiast określa rok wejścia do służby operacyjnej swojego produktu – „do 2016”. Do wystrzelenia MPCV niezbędny będzie odpowiedni nosiciel, a ten jest obecnie również w fazach projektowania. Space Launch System (SLS) – nowa rakieta przygotowywana w oparciu o elementy programu STS – ma posiadać możliwość wyniesienia na orbitę LEO ładunku o masie do 130 ton, ostateczny projekt nie został jednak do dnia dzisiejszego wybrany do realizacji. Ma to nastąpić, według zapowiedzi, „wczesnym latem”.
Być może wtedy poznamy również wstępne plany odnośnie wypraw dla przeprojektowanego Oriona.

(NASA)

Share.

Comments are closed.