NASA przedłuża kontrakt na loty Sojuzami

0

Latem bieżącego roku, po zakończeniu misji STS-135, będącej ostatnią wyprawą promu kosmicznego Atlantis i zarazem wyprawą finalną, jeśli chodzi o cały program wahadłowców – STS (Space Transportation System), amerykańska agencja kosmiczna straci na kilka lat zdolność wynoszenia załóg i towarów na niską orbitę okołoziemską, astronauci będą musieli więc korzystać z miejsc na pokładach rosyjskich statków kosmicznych Sojuz. NASA przedłużyła właśnie kontrakt z rosyjską Federalną Agencją Kosmiczną na lata 2014 – 2016.

Za kwotę 753 milionów dolarów Amerykanie zakupili „pakiet” zawierający nie tylko 12 miejsc na pokładach kolejnych statków kosmicznych typu Sojuz, udających się do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS), ale także niezbędne treningi przygotowujące do startu, operacji orbitalnych, lądowania i ewakuacji po długotrwałych misjach od początku 2014 aż do 30 czerwca 2016 roku. Być może jest to już ostatnie tego typu przedsięwzięcie. Od połowy obecnej dekady do eksploatacji powinny zacząć trafiać zupełnie nowe pojazdy kosmiczne.

Jeżeli na drodze tego procesu nie pojawią się żadne większe przeszkody, astronauci z NASA (a także z europejskiej ESA, kanadyjskiej CSA czy japońskiej JAXA) zajmą miejsca na pokładach prywatnych statków, należących do przedsiębiorców wyłonionych w ramach konkursu CCDev (Commercial Crew Development). Do statków tych można zaliczyć chociażby miniwahadłowiec Dream Chaser firmy Sierra Nevada, kapsułę CST-100 Boeinga, kapsułę Dragon firmy SpaceX czy budowany dla NASA statek kosmiczny Orion (oryginalny następca amerykańskich wahadłowców) koncernu Lockheed Martin, mający docelowo odbywać załogowe wyprawy w ramach nowej strategii NASA – Flexible Path (zwanej ostatnio Flexlible Path to Mars).

(NASA)

Share.

Comments are closed.