Okrojona duża misja bezzałogowa ESA?

0

Europejska Agencja Kosmiczna opóźniła selekcję dużej misji bezzałogowej klasy L do czerwca przyszłego roku. Decyzja jest związana z problemami finansowymi amerykańskiej agencji NASA, która pierwotnie miała współuczestniczyć w wybranej misji. Oprócz przesunięcia terminu selekcji, misja będzie też prawdopodobnie okrojona względem pierwotnych założeń.

NASA i Europejska Agencja Kosmiczna (ESA) od dawna współfinansują budowę i operacje misji bezzałogowych. Najbardziej znane przykłady to teleskop kosmiczny Hubble oraz wyprawa Cassini-Huygens. Dzięki temu większe i bardziej skomplikowane misje bezzałogowe są możliwe do przeprowadzenia. Obie agencje, także planując swoje przyszłe misje, zakładają wspólne finansowanie.

Niestety, ostatnie problemy finansowe NASA prawdopodobnie wyraźnie ograniczą tę współpracę. ESA planowała przeprowadzenie kolejnej dużej misji bezzałogowej klasy L (oznaczenie L1) wraz z NASA. W tej chwili wiadomo, że NASA nie weźmie udziału w budowie sondy. Selekcję misji L1 planowano spośród trzech kandydatów:

  • International X-Ray Observatory (IXO),
  • Jupiter Ganymede Orbiter (JGO), jako część misji Europa Jupiter System Mission*, Inna nazwa tej misji to Laplace.
  • Laser Interferometer Space Antenna (LISA).

Koszt całkowity wyprawy szacowany jest na około 700 milionów Euro. Do każdej z tych misji NASA miała dostarczyć część instrumentów oraz rozwoju technologii. Wraz z rezygnacją udziału NASA, ESA będzie zmuszona albo wyraźnie zubożyć wyprawę L1 albo z niej zrezygnować. Dlatego też zarząd ESA zadecydował o opóźnieniu selekcji misji L1 aż do czerwca 2012 roku. W międzyczasie zespoły ekspertów, które zaproponowały IXO, JGO i LISA sprawdzą, czy możliwe jest przeprowadzenie okrojonej misji bez udziału Amerykanów.

Jest więc coraz bardziej możliwe, że misja EJSM, która ma (miała) składać się z dwóch sond*, zostanie opóźniona nawet o kilkanaście lat lub anulowana, szczególnie jeśli spojrzeć na to przez pryzmat niedawnych rekomendacji Decadal Survey dla NASA. Jeśli Amerykanie zrezygnują z przeprowadzenia EJSM w najbliższej dekadzie, ESA może także zrezygnować ze swojego segmentu tej misji.

Która z pozostałych dwóch kandydatur ma większe szanse na selekcję? W tej chwili trudno to określić, bowiem wszystko zależne jest od skali okrojenia misji. Bardzo możliwe, że ostatecznie zwycięży misja tańsza i prostsza, a nie ta o przewidywanym dużym zysku dla nauki. Jest też możliwe, że zamiast misji klasy L zubożona wyprawa będzie raczej klasy M.

(Science, ESA)

*Te dwie sondy to Jupiter Europa Orbiter – JEO (wykonanie – NASA) oraz Jupiter Ganymede Orbiter – JGO (wykonanie – ESA).

Share.

Comments are closed.