Azjatycki wyścig kosmiczny

0

Obserwatorzy wydarzeń, które śledzimy w astronautyce, mówią nieraz o azjatyckim wyścigu kosmicznym, w którym uczestniczą przede wszystkim Japonia i China, usiłują się dołączyć do niego Indie, a także z o wiele mniejszym powodzeniem inne kraje, np. Korea Południowa. Można zastanawiać się, na ile określenie “wyścig” oddaje charakter tej rywalizacji, która nie rozwija się bardzo dynamicznie. Tym niemniej warto podsumować krótko dokonania tych krajów w dziedzinie techniki kosmicznej.

Wcześniej niż pierwsze kraje azjatyckie, samodzielnie umieściły na orbicie swe sztuczne satelity tylko Związek Radziecki (1957), USA (1958) i Francja (1965).

.                            Japonia     Chiny       Indie
————————————————————
Pierwszy start               1970        1970        1980
Orbita geostacjonarna        1977        1984        2001
Powrót z orbity              1994        1975        2007
Pierwszy lot załogowy        ok.2025     2003        ok.2016
Liczba startów 2010          2           15          3
Liczba startów 2011 (plan.)  4           20          4
Maks. nośność na LEO (t)     19          12          5,1
Budżet roczny (mld USD)      2,46        1,30        1,27

W międzyczasie orbitę samodzielnie osiągnęły również Wielka Brytania (1971), Izrael (1988) oraz Iran (2009). Ukraina została natomiast mocarstwem kosmicznym niejako w spadku po Związku Radzieckim, dysponując zakładami produkującymi rakiety Cyklon i Zenit. Wielka Brytania z wyścigu kosmicznego dawno się wycofała, a europejskie ambicje w tym względzie przejęła w 1979 roku Europejska Agencja Kosmiczna ESA bazując na znaczących osiągnięciach francuskich.

Jeśli idzie o budżety poszczególnych krajowych programów kosmicznych, należy powyższe zestawienie traktować jako bardzo szacunkowe, ponieważ sposób ujęcia budżetu w różnych krajach jest różny, podobnie jak jego możliwości nabywcze. Jeśli idzie o osiągnięcia, na uznanie zasługuje zarówno częstotliwość startów chińskich rakiet z rodziny Długi Marsz (pod tym względem Chiny dorównały Stanom Zjednoczonym!) i rozwijający się program załogowy, jak i mocna pozycja Japonii w astronautyce załogowej, chociaż bez własnych statków.

W azjatyckim wyścigu kosmicznym Japonia i Chiny zdecydowanie przeważają nad Indiami, choć te ostatnio podejmują ambitne plany dotyczące zarówno astronautyki załogowej, jak i eksploracji dalszego kosmosu. Jednak ostatnie trudności z rakietą GSLV Mk II mogą poważnie opóźnić te plany, które wiążą się m.in. z budową nowej, dużo potężniejszej rakiety GSLV Mk III.

Japonia poszła w innymi kierunku niż Chiny, korzystając z tego, że są otwarte na współprace ze Stanami Zjednoczonymi i Europą. W szczególności Japonia jest włączona w projekt Międzynarodowej Stacji Kosmicznej ISS. Dzięki temu dysponuje własnym modułem Kibo na stacji, ma zapewnione miejsca na stacji, jak i utrzymuje własny korpus astronautów.  Włączyła się również w zaopatrywanie stacji za pomocą własnego statku HTV, wynoszonego także własną rakietą H-IIB. Przypuszcza się, że właśnie HTV wyposażony w kapsułę powrotną będzie stanowił w przyszłości podstawę do własnego programu załogowego.

Chiny są krajem izolującym się od reszty świata, choć zmiany w stosunku do epoki Mao Zedonga zaszły bardzo daleko. Jednak nadal bliżej Chinom do Rosji niż do świata Zachodu. Za pomocą własnych rakiet Chiny rozwijają własne sieci satelitarne, takie jak meteorologiczne, telekomunikacyjne i in.  Rozwijają również jako jedyne po Rosji i USA samodzielny program załogowy, choć oparty na rosyjskiej konstrukcji Sojuza. Rozwija się on bardzo wolno, jednak w planie są już mini stacje orbitalne, a w przyszłości również większe kompleksy (choć doniesienia o planach lądowania ludzi na Księżycu można zapewne traktować jako propagandę). W tej chwili ograniczeniem jest brak potężniejszej rakiety nośnej, nad którą Chiny muszą popracować  jeszcze kilka lat. Tym niemniej ogólna dynamika chińskiego programu kosmicznego jest imponująca.

Share.

Comments are closed.