Prognoza jeszcze niższej aktywności słonecznej

0

Najnowsze prognozy wskazują, że najbliższe maksimum słoneczne będzie jeszcze słabsze niż to zakładano jeszcze kilka miesięcy temu. Wiele wskazuje na to, że 24. cykl aktywności słonecznej będzie bardzo długi i słaby.

Prognozowanie wielkości maksimum słonecznego to bardzo skomplikowane i trudne zadanie. Jeszcze przed końcem 23. cyklu słonecznego wielu heliofizyków prognozowało bardzo silne maksimum kolejnego (obecnego), 24. cyklu. Z czasem prognozy były coraz niższe. Ostatnia prognoza z 2010 roku mówiła o maksimum słonecznym w lipcu 2013 roku. Prognozowano wtedy, że średnia wartość liczby R (tzw. liczba Wolfa) wyniesie 65 w momencie maksimum.

Na początku 2011 roku NASA opublikowała kolejną prognozę aktywności 24. cyklu aktywności słonecznej. Moment maksimum słonecznego pozostał praktycznie bez zmian – przewidywany jest na czerwiec lub lipiec 2013 roku. Wartość prognozowanej średniej liczby R dla maksimum została obniżona o około 10%,  do 59. Ta wartość odpowiada mniej więcej stanowi z czerwca 2004 roku, kiedy to na Słońcu obserwowano dużo mniejszych plam oraz rozbłyski klasy C lub M. Warto tu dodać, że aktywność odpowiadająca połowie prognozowanej wartości dla maksimum została (chwilowo) osiągnięta w sierpniu 2010 roku.

Jednocześnie wykresy aktywności wydają się sugerować, że w 2020 roku wciąż będzie trwać 24. cykl a kolejny zacznie się prawdopodobnie kilka lat później.

Wiele wskazuje na to, że 24. cykl aktywności słonecznej będzie bardzo słaby i bardzo długi. Co to w praktyce oznacza dla Ziemi?

Z pewnością będzie mniej aktywnych grup na Słońcu, a tym samym mniej silniejszych rozbłysków. Satelity na orbitach będą więc mniej podatne na uszkodzenia a telekomunikacja czy pozycjonowanie z wykorzystaniem sztucznych satelitów powinna przebiegać bez większych zakłóceń. Astronauci z mniejszym ryzykiem będą mogli się wybierać na wyprawy poza niską orbitę wokółziemską, jeśli takie misje będą realizowane. Satelity pozostaną także dłużej na swoich obecnych orbitach (co prawdopodobnie nie jest pozytywną wiadomością) z uwagi na mniejszą gęstość górnych warstw atmosfery ziemskiej.

Jednocześnie spadną szanse na zaobserwowanie zorzy polarnej z Polski. Oczywiście, nie oznacza to, że zórz polarnych w ogóle nie da się zaobserwować z naszego regionu.

Przewidywanie wielkości i momentu maksimum słonecznego zaczyna być wiarygodne mniej więcej trzy lata po rozpoczęciu cyklu, co nastąpi pod koniec tego roku. Wydaje się jednak, że kolejne wersje prognoz nie będą znacząco odbiegać od najnowszej, omówionej w tym artykule.

(NASA)

Share.

Comments are closed.