Astronautyczne Wikileaks

0

Od kilku tygodni na całym świecie komentowana jest sprawa ujawnienia na stronie Wikileaks tajnych informacji. Wśród “przecieków” są także dwie ciekawe wiadomości związane z astronautyką.

Pierwszy “przeciek” dotyczy systemu zwiadowczego o nazwie HiROS (High Resolution Optical System). Jest to propozycja umieszczenia na niskiej orbicie wokółziemskiej konstelacji małych satelitów zwiadowczych, obserwujących Ziemię z rozdzielczością około 0,5 metra. Program ma być (lub miał być) realizowany wspólnie przez niemieckie i amerykańskie agencje wywiadowcze. W przecieku pojawia się również informacja, że 300 mln euro wystarczyłoby na umieszczenie trzech satelitów HiROS na orbicie. Szacowało się, że strona niemiecka była skłonna przeznaczyć na ten projekt nie więcej niż 100-200 mln euro.
Notka powstała w styczniu 2009 roku. Brak dalszych danych na temat systemu HiROS. Informację można przeczytać pod tym adresem.

Drugi “przeciek” jest związany z tureckim przemysłem kosmicznym oraz propozycją zakupu samolotów pasażerskich Boeing dla linii lotniczych Turkish Airlines. Notka powstała rok temu, w styczniu 2010 roku. Ówczesny amerykański ambasador w Turcji miał zachęcać do kupna dla tureckiego narodowego przewoźnika amerykańskich samolotów pasażerskich Boeing zamiast europejskich Airbus. Strona turecka w zamian chciała otrzymać miejsce w jednej z misji wahadłowca, dzięki czemu przemysł kosmiczny w tym kraju nabrałby rozpędu. Ta prośba – z uwagi na kończący się program STS – już wtedy była niemożliwa do zrealizowania. Ambasador USA w Turcji proponował natomiast techniczne wsparcie ze strony NASA dla tureckiego przemysłu kosmicznego.  
Ten “przeciek” został opublikowany za pośrednictwem gazety “New York Times”. Co ciekawe, w całym 2010 roku nie nastąpił żaden zauważalny (=duży) wzrost współpracy pomiędzy NASA a Turcją. Warto zauważyć tutaj, że w zeszłym roku administrator NASA, pomimo wizyt w sąsiednich krajach, nie odwiedził Turcji. Jest więc możliwe, że astronautyczna współpraca pomiędzy Turcją a USA ma charakter wywiadowczy.

Jednocześnie warto zauważyć, że nie pojawiły się jeszcze żadne “przecieki” związane bezpośrednio z wydarzeniami wewnątrz NASA. Amerykańska agencja kosmiczna nie generuje zbyt wielu tajnych dokumentów oraz nie używa tej metody przesyłu danych.

Share.

Comments are closed.