Delta IV dla Oriona w 2013 roku. Księżycowe L2 w 2016?

0

Firma Lockheed Martin negocjuje kupno rakiety Delta IV Heavy do bezzałogowego testu kapsuły Orion. Test miałby odbyć się już w 2013 roku. Ponadto, pojawił się pomysł załogowej wyprawy do punktu L2 w układzie Ziemia-Księżyc, która mogłaby nastąpić już w 2016 roku.

Pomimo zakończenia programu Constellation trwają prace nad kapsułą Orion. Ten pojazd w perspektywie kilku najbliższych lat (do 2016 roku) może być gotowy do wynoszenia ludzi i ładunku na niską orbitę wokółziemską (LEO). Ponadto, Orion może być później przystosowany do lotów poza LEO. Pod koniec sierpnia firma Lockheed Martin, główny wykonawca kapsuły Orion, zaprezentował wizję lotów tego pojazdu do planetoid bliskich Ziemi (NEO).

Niedawno pojawiła się informacja o negocjacjach firmy Lockheed Martin z United Launch Alliance (ULA). Negocjacje dotyczą kupna rakiety Delta IV Heavy do przeprowadzenia bezzałogowego testu kapsuły Orion w 2013 roku. Ten test pozwoliłby na weryfikacje założeń konstrukcyjnych kapsuły Orion, w tym i tych dla misji spoza LEO. W tym celu postuluje się, by rakieta Delta IV Heavy nie wyniosła Oriona na LEO, ale na wysoką i bardzo eliptyczną orbitę. Powrót z takiej orbity symulowałby powrót z wypraw w “głęboki kosmos” (np wyprawy do planetoidy NEO), co pozwoliłoby na przetestowanie osłony termicznej pojazdu Orion.

W tej chwili nie zapadła jeszcze żadna wiążąca decyzja w sprawie tego testu, jednak jest możliwe, że stanie się to  w ciągu najbliższych kilku miesięcy.

Ponadto, firma Lockheed Martin zaprezentowała koncepcję załogowego lotu do punktu L2 w układzie Ziemia-Księżyc. Ten punkt znajduje się w odległości 61,500 km od Księżyca, ponad niewidoczną z Ziemi stroną Srebrnego Globu. Statek Orion z załogą zostałby wyniesiony na pokładzie nowej rakiety nośnej NASA lub (jeśli taka nie zostanie zbudowana) na pokładzie obecnie istniejących nośników, takich jak wspomniana już Delta IV Heavy. W przypadku wykorzystania obecnie istniejącej rakiety wymagana by była konfiguracja dwu-startowa – druga rakieta wyniosła by stopień ucieczkowy EDS, z którym Orion by się połączył na LEO. Tym stopniem może być Centaur.

Po przelocie koło Srebrnego Globu, pojazd Orion osiągnąłby punkt (a raczej okolice tego punktu) L2 w układzie Ziemia-Księżyc. Z tego miejsca astronauci bezpośrednio sterowaliby bezzałogowym księżycowym łazikiem, który wylądowałby w niewidocznym z Ziemi miejscu. Kapsuła Orion przebywałaby w okolicach punktu L2 przez około dwa tygodnie, po czym nastąpiłby powrót na Ziemię.

Według firmy Lockheed Martin, taki załogowy lot pozwoliłby na weryfikację systemów kapsuły w trakcie lotów poza LEO, jednakże bez nadmiernego ryzyka. Byłby to jeden z pierwszych kroków do lotów ku dalszym celom. Jest też możliwe, że około 20 lat później podobne operacje następowałyby z jednego z księżyców Marsa (np Phobosa), skąd astronauci sterowaliby łazikami jeżdżącymi po powierzchni Czerwonej Planety.

Kiedy załogowa wyprawa w kierunku księżycowego punktu L2 by była możliwa? Firma Lockheed Martin uważa, że ta misja mogłaby nastąpić już w 2016 roku. Misja nie wydaje się być skomplikowana i może skorzystać z już gotowych elementów (np rakiety nośne czy stopień EDS). Oczywiście, warto tu też zauważyć, że koszt takiej wyprawy (dwa starty, w tym jeden z wyrzutni przystosowanej do misji załogowych, budowa kapsuły Orion, trening astronautów itp itp) byłby znacznie wyższy niż umieszczenie bezzałogowego satelity telekomunikacyjnego w punkcie L2.

(LM, NASA)

Rakieta Delta IV Heavy na wyrzutni startowej SLC-37B / Credits - United Launch Alliance

Share.

Comments are closed.