Dwa rozbłyski klasy C na Słońcu (zza krawędzi)

0

Trzeciego listopada 2010 roku nasza Dzienna Gwiazda znów o sobie przypomniała. Dwa stosunkowo silne rozbłyski klasy C zostały wygenerowane z grupy 1112, która dopiero za kilka dni pojawi się po widocznej z Ziemi półkuli Słońca. W części głównej artykułu prezentujemy nagranie drugiego rozbłysku, który miał dość niespotykany profil jak na obecny poziom aktywności słonecznej.

W połowie października 2010 roku, gdy grupa 1112 przebywała po widocznej z Ziemi stronie Słońca, wydarzyło się kilka silniejszych rozbłysków związanych z tym obszarem aktywnym. Oprócz tego w okolicach grupy zaobserwowano wielką protuberancję słoneczną. Co więcej, 18 października nastąpiła częściowa erupcja tej protuberancji.

Następnie grupa zniknęła za zachodnim brzegiem tarczy słonecznej i była monitorowana jedynie przez sondy STEREO Ahead i Behind. Pojazdy te wciąż rejestrowały tę grupę, która prawdopodobnie utrzymała swoje rozmiary. Ponadto, duża protuberancja związana z tą grupą była jeszcze kilka dni temu obserwowana przez sondę STEREO Behind.

Natomiast dziś zarejestrowano dwa rozbłyski klasy C, wygenerowane przez grupę 1112. Drugi z rozbłysków, który miał miejsce około 13:20 CET, miał nietypowy profil promieniowania rentgenowskiego, jak na okres niskiej aktywności słonecznej: intensywność rozbłysku spadała powoli, by po upływie około 2.5 godziny spaść poniżej klasy C, po kolejnych 3 godzinach do aktualnej wartości bazowej aktywności słonecznej.

{youtube}pUFO24PY_oM{/youtube}
Rozbłysk klasy C4 – 3 listopada 2010 / Credits – NASA, SDO, lejcyn86

Umiejscowienie rozbłysku może rodzić podejrzenie, że gdyby region 1112 był widoczny od strony Ziemi, wtedy zarejestrowana wartość promieniowania X mogła by być wyższa i prawdopodobnie należałoby zaliczyć tę flarę do potężniejszej klasy M.

Jest to sytuacja analogiczna do zaobserwowanego niemal dokładnie 7 lat temu, najpotężniejszego rozbłysku słonecznego w historii prowadzenia rejestracji w tym zakresie promieniowania. Dokładnie 4 listopada 2003 roku, rozbłysk słoneczny zza zachodniej części tarczy słonecznej był tak potężny, że wykraczał poza skalę detektorów promieniowania rentgenowskiego, co oznacza, że miał wartość większą od X28. Według niektórych analiz, wykorzystujących różne metody obserwacji pośrednich, sugerowane rzeczywiste wartości rozbłysku – czyli takie, z którymi mielibyśmy do czynienia w przypadku gdyby region był widoczny z Ziemi – znajdują się w przedziale od X40 do X50. Taki poziom promieniowania jest w stanie poważnie zaszkodzić sieci satelitarnej, a nawet wpływać na urządzenia pokładowe samolotów.

Dodatkową ciekawostką w przypadku zaistniałego dziś rozbłysku C4 jest drugie maksimum promieniowania i stosunkowo powolny jego spadek – choć obecnie brak jest danych mogących potwierdzić wystąpienie zjawiska, to często profil tego typu jest charakterystyczny dla wyrzutów materii słonecznej – CME.

Gdy grupa 1112 ponownie wróci na półkulę Słońca widoczną z Ziemi, wtedy zgodnie z przyjętą normą obserwacyjną otrzyma nowy numer identyfikacyjny. Prawdopodobnie będzie to oznaczenie 1121, o ile w międzyczasie nie pojawi się żadna inna, nowa grupa.

Czy można się spodziewać dalszych rozbłysków wygenerowanych przez grupę 1112? Jest to możliwe – rozbłyski słoneczne są bowiem przejawem dynamicznych zmian lokalnego pola magnetycznego na powierzchni Słońca. Jednak aby mieć absolutną pewność trzeba będzie poczekać – w ciągu kilku dni ruch obrotowy naszej Dziennej Gwiazdy spowoduje, że region 1112 znajdzie się w polu widzenia najpotężniejszych instrumentów badawczych dostępnych obecnie człowiekowi. Najważniejszym z nich będzie najnowsza sonda badająca Słońce, wystrzelona w tym roku Solar Dynamics Observatory.

Z pewnością dokładne obserwacje powracającej grupy pozwolą na dokładniejsze poznanie jej charakterystyki.

(LMSAL/NASA)

Wykres aktywności słonecznej na falach rentgenowskich - rozbłyski klasy C widoczne po prawej stronie / Credits - NOAA/SWPC Boulder, CO USA

Rozbłysk słoneczny klasy X28+ zarejestrowany przez detektory sondy SOHO (NASA)

Share.

Comments are closed.