Wybór Lema i Heweliusza – podsumowanie

0

Kilkanaście godzin temu Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego opublikowało wyniki głosowania na nazwy satelitów BRITE-PL. Zwycięzcami ankiety zostali Lem i Heweliusz. Warto się pokusić o nieco dokładniejszą analizę tego konkursu oraz zainteresowania projektem BRITE-PL w Polsce.

W grudniu 2009 roku wiadomość o zaakceptowaniu projektu budowy satelitów BRITE-PL zelektryzowała polskie społeczeństwo i wydawało się, że rozpoczęty w czerwcu konkurs na nazwy satelitów spotka się z dużym zainteresowaniem. Niestety, obecnie można stwierdzić, że tak się chyba nie stało.

O ile “surowe” wyniki z pierwszej tury głosowania, gdzie głosów oddano kilkaset tysięcy, wydawały się na pierwszy rzut oka sugerować dużą ciekawość w stosunku do  polskich projektów kosmicznych, o tyle oficjalne wyniki drugiej tury głosowania wyraźnie pokazują inny stan rzeczy. Warto tu dodać, że druga tura głosowania rozpoczęła się zupełnie niespodziewanie, gdy pojawiły się wątpliwości co do tych setek tysięcy oddanych głosów.

Ministerstwo zweryfikowało, że w drugiej turze jedynie 31 836 głosów było prawdziwych, co prawdopodobnie jest zbliżone do liczby rzeczywistych osób (a nie programów) zainteresowanych nazwami dla satelitów BRITE-PL. Nawet jeśli w te wyliczenia Ministerstwa wkradł się błąd i liczba prawdziwych głosów jest zaniżona, to i tak wnioski z tego płynące nie są optymistyczne.

Dlaczego tak się stało, że w ciągu kilku miesięcy tak mało osób oddało swój głos? W trakcie trwania konkursu informacje pojawiały się zupełnie niezależnie w wielu gazetach, radiach czy telewizjach z całego kraju. Na dodatek trwały szeroko zakrojone akcje promocyjne (głównie promujące Lema i Arego Sternfelda), można więc było przypuszczać, że przynajmniej 200 czy 300 tysięcy osób odwiedzi stronę Ministerstwa i odda swój głos. Tymczasem głosów oddano znacznie mniej.

Jest bardzo prawdopodobne, że mała ilość oddanych głosów na nazwy satelitów BRITE-PL odzwierciedla słabe zainteresowanie branżą kosmiczną w Polsce. Jest bardzo możliwe, że większość osób w naszym kraju uważa programy tego typu za niepotrzebne, nie przynoszące żadnych korzyści oraz zbyt drogie. Czy oznacza to, że kolejne (oby!) polskie projekty satelitarne spotkają się z sprzeciwem?

Przed osobami zainteresowanymi rozwojem technik satelitarnych w Polsce rodzi się więc trudne zadanie. Jak zainteresować społeczeństwo kosmosem? Jak przekonać do potrzeby udziału naszego kraju w takich projektach? Jak wykazać, że takie projekty przynoszą korzyści, a satelity “Lem” i “Heweliusz” są dopiero początkiem przygody Polski w kosmosie, a nie “wyjątkiem od reguły”?

Niska ilość oddanych rzeczywistych głosów na kandydatów na satelity BRITE-PL pokazuje, że akcja listu do Premiera ma sens.

Share.

Comments are closed.