Posłańcy Bogów: dzieje Projektu Merkury – część trzecia: poznając nieznane

0

W maju przyszłego roku czeka nas pól wieku od pierwszego załogowego lotu w ramach programu Merkury. W serii poniższych artykułów przypomnimy zatem historię programu od jego rozpoczęcia do zakończenia w 1963 roku. Wersję PDF całego artykułu można pobrać z wątku umieszczonego na Polskim Forum Astronautycznym.

Część trzecia: Poznając nieznane

Pierwotny pomysł, aby pojazd wynosić za pomocą rakiety balistycznej Jupiter, bo i taki wariant rozpatrywano, zarzucono w lipcu 1959 roku. Liczyły się wyłącznie Redstone i Atlas, chociaż do lotów doświadczalnych posłużyły i inne konstrukcje.

Pierwszy z nich miał mieć miejsce 21 sierpnia 1959 roku, na nadmorskim poligonie na wyspie Wallops, stan Wirginia. Statek kosmiczny umieszczono na szczycie rakiety Little Joe. Zaprojektowano ją w celu testowania systemu ratowniczego kapsuł Mercury. Była stosunkowo niewielka, miała zaledwie 14,6 metrów wysokości i 2 metry średnicy, a jej napęd stanowił silnik na paliwo stałe.

Niestety test oznaczony jako LJ – 1 (Little Joe 1) zakończył się fiaskiem. Na pół godziny przed planowanym startem doszło do przypadkowego uruchomienia silnika wieżyczki ratunkowej. Kapsuła została odstrzelona od nosiciela i po osiągnięciu pułapu 600 m wodowała ponad pół kilometra od wyrzutni. Wszystko trwało raptem 20 sekund.

Trzy tygodnie później, 9 września z przylądka Canaveral wystartowała rakieta Big Joe (Atlas 10-D) do testu tarczy ablacyjnej, zamontowanej na makiecie pojazdu Mercury. Kapsułę i osłonę, która znajdowała się w dobrej kondycji odzyskano. Test BJ – 1 (Big Joe 1) zakończył się sukcesem jeśli chodzi o systemy ochronne, choć dwa silniki pomocnicze nie oddzieliły się od rakiety nośnej. Usatysfakcjonowana rezultatami NASA anulowała zaplanowaną na jesień BJ – 2. Pułap jaki osiągnięto w czasie wrześniowego lotu wynosił 145 km.

Czwartego października odbył się natomiast pięciominutowy lot LJ – 6, mający na celu sprawdzenie integralności i aerodynamiki kapsuły. Zakończył się powodzeniem.

Czwarty test, LJ – 1A miał miejsce równo miesiąc później i był powtórką próby przeprowadzonej w sierpniu.  Test systemu ratunkowego w maksymalnych, jeśli chodzi o ciśnienie warunkach panujących w czasie lotu. Sukces był połowiczny – powiódł się start, statek kosmiczny odzyskano, ale separacja odbyła się jeszcze nim Little Joe osiągnęła pożądaną prędkość i pułap.

Przyszedł czas na wysłanie zwierzęcia na próg Kosmosu, co też uczyniono w teście oznaczonym jako LJ – 2 w dniu 4 grudnia 1959 roku. Jednocześnie celem misji było sprawdzenie funkcjonowania rakiety ratowniczej na bardzo dużych wysokościach. W kabinie umieszczono małpkę – rezusa o imieniu Sam. Po osiągnięciu pułapu 88 km pojazd wodował na Atlantyku i został podjęty przez załogę niszczyciela USS Borie.

Kolejny i podobny lot, LJ – 1B również z rezusem wabiącym się Miss Sam na pokładzie przeprowadzono 21 stycznia 1960 roku. Tym razem test oddzielenia się pojazdu Mercury od rakiety odbył się na mniejszej wysokości, ok. 15 km. Po zakończeniu próby kapsułę podniósł z wód oceanu śmigłowiec amerykańskiej piechoty morskiej i przetransportował z powrotem na Wallops Island, skąd odbywały się wszystkie loty przy użyciu Little Joe.

Dziewiątego maja miał miejsce następny, siódmy już test oznaczony kryptonimem BA (Beach Abort), bez użycia rakiety. Mercury wraz z wieżyczkę ratunkową został ustawiony na specjalnym podium, niewiele ponad ziemią, po czym dokonano kolejnej próby systemu. Trwała ona minutę, zaś kapsuła nr 1 (w sumie zbudowano ich 20, test BA był pierwszym w którym wykorzystano właściwy statek kosmiczny – wcześniejsze sześć odbyło się przy użyciu makiet, tzw. boilerplate lub prototypów Mercurego) wzniosła się niecały kilometr, po czym opadła na spadochronie na plaże Wallops.

Ósmy test, MA – 1 (Mercury – Atlas 1) był jednocześnie pierwszym, w którym wykorzystano docelową rakietę programu, Atlas. Pojazd nr 4 umieszczono na szczycie, tym razem bez systemu ratowniczego. Celem misji miało być sprawdzenie połączenia Mercury – Atlas w czasie suborbitalnego lotu i odzyskanie kapsuły. Próba ta, mająca miejsce 29 lipca zakończyła się stuprocentową porażką. Wadliwy pocisk balistyczny firmy Convair zawiódł ponownie.

Niepowodzenie było również finałem dziewiątej próby, LJ – 5 w dniu 8 listopada 1960 roku. Lot zakończył się katastrofą, w wyniku której utracono kolejną kapsułę, nr 3.

Widmo fiaska towarzyszyło i dziesiątemu testowi, MR – 1 (Mercury – Redstone 1), który miał odbyć się na Florydzie 21 listopada. Był to debiut pocisku balistycznego Redstone w nowej roli. Umieszczono na jego szczycie pojazd Mercury nr 2. Nastąpił start, jednakże rakieta wzniosła się zaledwie kilka centymetrów nad wyrzutnię, po czym… wyłączył się silnik i opadła ona z powrotem. Do eksplozji nie doszło, natomiast sam statek kosmiczny został oddzielony przez system ratowniczy i można go było wykorzystać ponownie, co też uczyniono 19 grudnia.

MR – 1A, jak sama nazwa wskazuje była powtórką nieudanej próby sprzed miesiąca. Tym razem jednak misja zakończyła się pełnym sukcesem. Redstone wyniósł kapsułę nr 2 na wysokość 210 kilometrów nad powierzchnię Ziemi, zaś sama rakieta osiągnęła nawet większą prędkość niż zakładano. Lot ten trwał ponad kwadrans. Kolejny miał być już prawdziwą próbą generalną przed wysłaniem na tor balistyczny pierwszego amerykańskiego astronauty.

19 stycznia 1961 roku Robert Gilruth dokonał wyboru. Dziewiczy skok ponad atmosferę ziemską miał zostać wykonany przez Alana B. Sheparda, drugi zaś przez Virgila I. Grissoma, na którego koledzy wołali „Gus”. Oczywiście obaj musieli mieć dublera na wypadek, gdyby zdrowie nie pozwoliło astronautom na lot. Tę funkcję miał pełnić John H. Glenn.

Media właśnie jego typowały na pierwszego Amerykanina w Kosmosie, toteż wybór Sheparda był sporym zaskoczeniem, również dla pozostałych członków ekipy Mercury Seven. Owa trójka zaczęła więc jeszcze intensywniejsze ćwiczenia i loty „na sucho” w symulatorach statku kosmicznego. Testy na Cape Canaveral i Wallops Island kontynuowano.

31 stycznia 1961 roku o godzinie 16:55 UTC wzbił się na pułap 253 km pojazd Mercury (kapsuła nr 5) zabierając w charakterze pasażera szympansa o imieniu Ham. Małpa dobrze zniosła lot (przeciążenia dochodziły do 11g) i była pod stałą obserwacją za pośrednictwem kamery umieszczonej na pokładzie. Po 16 minutach i 39 sekundach, o godzinie 17:12 UTC nastąpiło wodowanie na Atlantyku, 679 km od wyrzutni. Zakończyło się ono nieprzyjemnie dla zwierzęcia, gdyż do uszkodzonej przy wodowaniu kabiny dostała się woda, a pojazd Mercury zaczął tonąć. Na szczęście ekipa ratunkowa z okrętu USS Donner przybyła na czas i misję MR – 2 uznano za sukces.

Do kolejnego, suborbitalnego testu MA – 2 (kapsuła nr 6), który odbył się 21 lutego użyto Atlasa. I ten lot został uznany za pomyślny dla programu. Osiągnięte apogeum wynosiło 183 km.

LJ – 5A, czternasty już z kolei test, do którego wykorzystano pojazd nr 14 przeprowadzono na poligonie Wallops 18 marca. Zakończył się częściowym powodzeniem, kapsuła została lekko uszkodzona i szczęśliwie wykorzystano ją później w siedemnastej próbie, LJ – 5B, 28 kwietnia.

Wcześniej jednak odbyły się inne: piętnasta, MR – BD (24 marca) polegająca na pełnym przetestowaniu konfiguracji Mercury – Redstone, do której użyto jedynie makiety statku kosmicznego – zakończona sukcesem i szesnasta, MA – 3 (25 kwietnia) – totalna porażka. Nie udało się umieścić bezzałogowej (na pokładzie był jedynie manekin astronauty) kapsuły nr 8 na orbicie okołoziemskiej. Po 40 sekundach od startu rakieta eksplodowała, ale pojazd został odzyskany dzięki systemowi ratowniczemu, który właściwie został doprowadzony do perfekcji. W czasie przeprowadzenia owego testu Stany Zjednoczone już przegrywały.

Dwa tygodnie wcześniej pierwszym człowiekiem w Kosmosie został obywatel ZSRR, Jurij Gagarin.

CDN…

Przygotowanie w bazie Wallops do wystrzelenia makiety kapsuły Mercury w teście Little Joe (NASA/EL-2000-00290)

Little Joe 1 po przypadkowym odpaleniu makiety kapsuły Mercury (NASA/EL-2000-00285)

Start rakiety Atlas w teście Big Joe (NASA/MSFC-75-SA-4105-2C)

Rezus Sam po locie w ramach testu Little Joe 2 (NASA/S-63-19199)

Start rakiety Atlas w nieudanym teście MA-1 (NASA/S61-01205)

System ratunkowy unosi awaryjnie kapsułę Mercury po wyłączeniu się silnika rakiety Redstone (NASA/S63-00193)

Szympans Ham, który brał udział w teście suborbitalnym Mercury-Redstone 2 (NASA)

Start rakiety Redstone z kapsułą Mercury w teście MR-2 (NASA/61C-1012)

Share.

Comments are closed.