NASA zrealizuje nową misję do asteroidy?

0

Naukowcy z Laboratorium Fizyki Stosowanej Uniwersytetu Johna Hopkinsa wraz z kolegami z centrów kosmicznych NASA (Goddarda i Johnsona) rozpoczęli prace nad koncepcją misji mającej stanowić następcę sondy kosmicznej NEAR, która jako pierwsza w historii weszła na orbitę, a następnie wylądowała na niewielkim ciele kosmicznym – asteroidzie Eros. Nowa sonda nie ma jeszcze oficjalnej nazwy i figuruje tylko jako ‘Next Gen NEAR’.

Jeśli cele lotów załogowych, które obecnie są rozpatrywane przez NASA nie ulegną zmianie, to możliwym jest, iż ta nowa misja stanie się także prekursorem pierwszej ludzkiej wyprawy na obiekt bliski Ziemi – NEO.

Głównym zadaniem projektu mogłoby zatem zostać zebranie istotnych danych naukowych na temat takich obiektów – danych, które obecnie są dość skąpe. Powodem tego stanu rzeczy jest fakt, iż spośród wszystkich misji kosmicznych tylko dwie wylądowały na asteroidach NEO – wspomniany wcześniej NEAR oraz japońska sonda Hayabusa, której pojemnik z próbkami wylądował niedawno na powierzchni Ziemi.

Lot nowej sondy do asteroidy NEO, który mógłby dojść do skutku już w 2014 roku, pozwoliłby na dokładniejsze poznanie środowiska kosmicznego panującego w pobliżu i na powierzchni takiego ciała – sprawa niezwykle istotna z punktu widzenia przyszłego lotu załogowego, a także dla ewentualnych misji deflekcyjnych.

Misje te stanowiłyby możliwy ratunek, gdyby na okazało się, że któryś z obiektów NEO wszedł na trajektorię mogącą spowodować jego zderzenie z naszą planetą, a naukowcy na Ziemi wiedzieliby o tym odpowiednio wcześnie. Wysłany impaktor mógłby wtedy wpłynąć w niewielkim, ale wystarczającym stopniu na orbitę obiektu – zmieniając jego orbitę i ‘spychając’ go z kursu kolizyjnego.

Nowa sonda kosmiczna dostarczyłaby zatem niezbędnych danych na temat powierzchniowych i wewnętrznych struktur asteroidy, potencjalnych zagrożeń dla astronautów, którzy badaliby jej powierzchnię, a także interesujących zasobów, które mogą się tam znajdować. Wszystkie te informacje są niemożliwe do uzyskania przez obserwatoria naziemne, a mogłyby zostać pozyskane już w przeciągu 12 miesięcy od wystrzelenia urządzenia.

Projektowana sonda zawierałaby na pokładzie zestaw lekkich instrumentów badawczych, w tym kamerę, spektrometry do badań składu materiałów powierzchniowych, a prawdopodobnie także urządzenia pozwalające na bardziej bezpośrednie analizy powierzchni po lądowaniu. Jej system napędowy wykorzystywałby bardzo wydajny silnik jonowy, wykorzystujący zasilanie z paneli pokrytych ogniwami fotowoltaicznymi, a które jednocześnie byłyby głównym źródłem zasilania dla całej sondy kosmicznej.

Postawienie na stosunkowo niedużą masę urządzenia ma swoje zalety. Dzięki temu możliwe stało by się wykonanie misji na wzór przeprowadzonej w zeszłym roku LRO/LCROSS, zatem wykorzystującej dwie sondy kosmiczne, realizujące swoje zadania wspólnie i wykorzystujące tę samą rakietę nośną, która dodatkowo nie musiałaby być bardzo ciężką konstrukcją (mieściłaby się w definicji rakiety nośnej o średnim udźwigu).

Projektowana misja posiadałby jeszcze jedną ważną zaletę – byłaby tania, tańsza od typowych misji typu ‘Discovery’ do których zaliczają się między innymi takie pojazdy jak MESSENGER, Mars Pathfinder, Kepler czy Dawn. Pozwoliłoby to na jej wykonanie nawet w obliczu potencjalnych cięć w budżecie programów bezzałogowych. Co więcej, prace te mogłyby zostać przeprowadzone niejako równolegle do przygotowywanej misji załogowej.

Next Gen NEAR pozwala również na współpracę doświadczonych inżynierów i naukowców ze studentami, dzięki czemu mogą oni zyskać istotne doświadczenie w procesach projektowania misji kosmicznych. Dzięki temu w przyszłości NASA będzie dysponować młodym i jednocześnie obeznanym z inżynierią kosmiczną personelem naukowym.

(APL/John Hopkins University)

Share.

Comments are closed.