Ostatni zbiornik ET dla programu STS opuścił fabrykę

0

Amerykańska agencja kosmiczna NASA oraz firma Lockheed Martin Space Systems Company złożyły w czwartek, 8 lipca, wyrazy uznania za pracę jaką włożyli pracownicy w budowę zewnętrznych zbiorników paliwa ET (External Tank) dla programu STS w głównej fabryce, która je produkowała przez 37 lat – zakładzie NASA Michoud Assembly Facility w Nowym Orleanie. Zbiornik ET-138, będący ostatnim zbudowanym zbiornikiem, służył jako element tła w trakcie wygłaszania podziękowań pracownikom. W artykule prezentujemy zapis z ceremonii odeskortowania zbiornika.

“Jest to gorzko-słodki moment dla każdej osoby, która była częścią tego niesamowitego zespołu budującego zbiorniki paliwa ET dla NASA i Lockheed Martin,” – mówił John Honeycutt, kierownik Biura Projektowego Zbiorników Zewnętrznych w NASA Marshall Space Flight Center w Huntsville (Alabama, USA). “Zbiornik ET-138 jest ostatnim przedstawicielem serii zbiorników, które bezsprzecznie zapewniły wzrastające bezpieczeństwo w startach wahadłowców.”

Lockheed Martin Space Systems Company z siedzibą w Denver uzyskało kontrakt na budowę zbiorników zewnętrznych w 1973 roku. Przez prawie 30 lat lotów wahadłowców, pracownicy Lockheed Martin z Michoud zdołali zbudować i dostarczyć 134 zbiorniki na potrzeby programu STS (Space Shuttle Program).

“Dzisiejszy dzień jest emocjonalny dla każdego z nas,” – mówił Mark Bryant, wiceprezes Lockheed Martin External Tank Project w Michoud. “Pracowaliśmy ciężko, aby budować bezpieczne zbiorniki dla NASA, i myślę, że ten ostatni może być jednym z najbezpieczniejszych. Tak, wytrwaliśmy w momentach, gdy poddawano nas próbie – podczas pierwszych lotów po katastrofie promu Columbia (Return to Flight) czy uderzeniem Katriny. Te wydarzenia wzmocniły nas, dzięki czemu rozwinęliśmy lepsze i wydajniejsze metody produkcji zbiorników, czyniąc je jeszcze bardziej bezpiecznymi.”

{youtube}-HEHIAaeFPs{/youtube}
Ceremonia ‘pożegnania’ ostatniego zbiornika ET dla programu STS / Credits: youtube.com, NASAtelevision

Po zakończeniu ceremonii, tradycyjny nowoorleański zespół brass brand’owy wraz z setkami osób, pośród których byli oczywiście pracownicy, odeskortowali ostatni zbiornik ET-138 na jego drodze z fabryki do Portu Michoud. Wypłynięcie w sześciodniową, wynoszącą niecałe 1500 kilometrów podróż, zbiornik ET-138 na barce Pegasus wyruszył po ceremonii. Na początku w transport zaangażowane były dwa holowniki, które doprowadziły barkę do portu miasta Gulfport w stanie Missisipi, skąd następnie holowanie ładunku – już do kosmodromu Kennedy, przejął statek NASA Freedom Star, znany przede wszystkim ze swojej roli odzyskiwania rakiet pomocniczych SRB z Atlantyku.

Po dotarciu do Kennedy Space Center zbiornik ET-138 rozpocznie proces przygotowujący go do lotu – najpierw połączony z rakietami pomocniczymi SRB, a następnie podczepiony zostanie do tego zestawu wahadłowiec kosmiczny Endeavour, którego będzie to ostatnia misja na orbitę. Oznaczenie misji to STS-134, a planowana obecnie data startu to 26 lutego w 2011 roku.

Dodatkowo, w chwili obecnej w zakładzie Michoud trwają już prace naprawcze zbiornika ET-122, który zostanie wysłany do Kennedy Space Center pod koniec września. Zbiornik ten przypisywany jest do tzw. ‘launch on need’ , czyli mało prawdopodobnej, nieplanowanej misji ratunkowej dla STS-134, gdyby ta napotkała na poważne problemy na orbicie i byłoby trzeba sprowadzić załogę drugim wahadłowcem na Ziemię. Zbiornik ET-122 został zniszczony podczas niszczycielskiego huraganu Katrina we wrześniu w 2005 roku i był trzymany w odwodzie.

Podczas startu, zbiornik zewnętrzny dostarcza 2 025.1953 metrów sześciennych płynnego paliwa – wodoru i tlenu, do trzech silników głównych wahadłowca, które wprowadzają maszynę na orbitę. Zbiornik pokryty jest poliuretanowo pianką, warstwa której wynosi średnio 2.54 centymetra. Pianka izoluje paliwa, utrzymuje formujący się lód na zewnętrz oraz chroni aluminiową powłokę przed wpływami aerodynamicznego grzania podczas lotu.

Zbiornik zewnętrzny ET jest największym elementem zestawu startowego, w skład którego wchodzi orbiter wraz ze swoimi silnikami głównymi, dwie rakiety pomocnicze SRB oraz właśnie ET. Szerokość i wysokość wynoszą odpowiednio 8.41 i 46.93 metrów. Pomimo swoich rozmiarów, grubość aluminiowej powłoki wynosi w większości miejsc zaledwie 3 milimetry. Wystarcza to także na przeciwstawienie się generowanej podczas startu oraz wznoszenia przeciążeniu siły ciągu wynoszącego 3 401 942 kilogramów. Zbiornik ET jest jedynym komponentem, który nie jest odzyskiwany po starcie. Po wyczerpaniu paliwa oraz odrzuceniu od wznoszącego się dalej promu kosmicznego, spala się w atmosferze, a jego szczątki wpadają do Oceanu Indyjskiego.

Źródło: NASA

Share.

Comments are closed.